+48 509 970 880
office@renatazarzycka.online

Zasponsorowałam osobę z drugiego końca PL

"Czas na zmiany"

Zasponsorowałam osobę z drugiego końca PL

Executive-CoachingDorota K. zapytała:
” … a co w momencie kiedy zasponsorowałam osobę z drugiego końca PL , przesłałam wszystkie potrzebne informacje i materiały, pokazałam jak robić biznes,,, dużo tez linków ze szkoleń ,,, mnóstwo wskazówek , godziny spędzone na rozmowach telefonicznych ze wskazówkami jak to robić , jak i na pisaniu na FB ,,oczywiście grałam w otwarte karty, że nie jestem żadnym liderem tylko osobą na niskim poziomie efektywności w I planie marketingowym ,, a pomimo to teraz ta osoba ma do mnie żal, że mam inne dla mnie ważne zajęcia i się już aż tak nie angażuję ,, i choć tysiące razy mówiłam, że to jest biznes relacji i TRZEBA wychodzić do ludzi i robić spotkania 1:1 na żywo spotykać się, bo inaczej się nie da,, a nie tylko siedzieć dniami i nocami w domu przed komputerem i tworzyć swoją stronę rozsyłając linki do tej strony i redagując różne artykuły,,, i pisząc na forum publicznym jaka to Dorka jest zła, bo już nie ma dla niego czasu i że chce się przepisać do kogoś ze swego miasta kto da kopa i pchnie go do przodu,,, uważam, że jeśli w jednej grupie się nic nie osiągnęło to w innej tez nic nie wskóra soro nie chce zmienić swego systemu działania i nie chce wyjść z domu do ludzi,,, Chciałabym poznać Twoje zdanie odnośnie takiej sytuacji.. dodam, że jestem niezmiernie zirytowana takim publicznym wyrabianiem złej opinii i jest to przykre.. “

Odpowiedź:
“Pani Doroto, warto zastanowić się kto tutaj ma problem?
Mamy 4 możliwości : “Nikt”, “Ja” , “Ona” lub obie czyli “Ja i Ona”. Otóż problem ma ten, kto się źle czuje w tej sytuacji. Warto pamiętać, iż zawsze mamy wybór, jak zarządzać swoimi emocjami.
Druga sprawa to fakt, iż mamy tu klasyczny przykład działania “trójkąta dramatycznego”. Warto sobie zadać pytanie: Kim jestem w tej relacji? Moim zdaniem Pani weszła w rolę ofiary, a osoba zasponsorowana przez Panią w rolę “prześladowcy”. Teraz szuka Pani “ratownika”, który doradzi i weźmie na siebie odpowiedzialność – którego w razie – jak coś nie wyjdzie – będzie można “pogonić”. Wtedy zmieni się jego rola w ofiarę. Zawsze mamy wybór czy damy się wciągnąć w tę “grę relacji trójkąta dramatycznego”, czy też wyjdziemy z niego jak najszybciej to możliwe. Jak to zrobić?

trojkat-dramatyczny1

To proste. Należy podjąć decyzję – wybieram stać się “Uczestnikiem” obserwującym bez emocji to zdarzenie, biorącym w pełni odpowiedzialność, zamiast wzajemnego zrzucania winy na osobę zasponsorowaną. To samo życie…
Uczestnik podejmuje decyzję i musi się zmierzyć z konsekwencjami tej decyzji – ma wpływ na sytuację.
Warto w tym miejscu zadać sobie pytania:
Przed jakimi wyzwaniami stanęłam?
Jaką reakcję / zachowanie wybrałam?
Jakie były tego konsekwencje?
Co mogłam zrobić bardziej skutecznie?
Co mogłam zrobić lepiej tak, aby było spójne z moimi wartościami?
Co teraz mogłabym poprawić?
Czego mogę nauczyć się z tego doświadczenia?
Proszę sobie odpowiedzieć na te pytania…..

To właśnie jest uwolnienie od problemu, a zatem “trójkąta dramatycznego” i pełna wolność wyboru.

Warto, aby Pani zadała sobie również pytanie ukierunkowane na rozwiązania, a nie na problem:
“Czego JA potrzebuje w tej sytuacji?”,
“Co potrzebuję teraz zrobić jako sponsor, który bierze odpowiedzialność za relację z ludźmi w swojej strukturze i ich inspirowanie do działania poprzez pokazanie jak to się robi?”
Wiemy, że mówienie nie działa skutecznie bez własnego przykładu. Trzeba pokazać jak to się robi, aby ludzie na zasadzie lustra – jeśli oczywiście zechcą – mogli odzwierciedlić to co my robimy jako sponsorzy / Liderzy. Samo się nie zrobi nic…

Rozumiem, że pragnie się Pani pozbyć opisanego wyżej problemu. Zatem drugie pytanie , jakie warto sobie zadać może brzmieć:
“Co chciałabym uzyskać w zamian?”…. i kolejne:
“Co mogę zrobić aby to uzyskać?
“Co zrobię aby to uzyskać?”
“Co zyskam a co stracę jeśli to zrobię? itd …

To pytania coachingowe, jakie zadaję moim klientom na sesji coachingowej oraz jedne z wielu zagadnień poruszane na takiej sesji bądź warsztatach dla Liderów MLM różnych firm w sektorze Sprzedaży Bezpośredniej i MLM. Pieczę nad dobrym wizerunkiem branży MLM sprawuje Maciej Maciejewski – redaktor Network Magazyn
W razie dalszych pytań, proszę bezpośrednio kontaktować się ze mną.
Pozdrawiam serdecznie

Coaching kariery i rozwoju osobistego
Renata Zarzycka
Coachingowa sesja konsultacyjne:  509970880
Akademia MLM & Coaching

 

5 komentarzy

  1. Basia pisze:

    Dzięki Renatko,myślę,że ten problem ma większość pracujących w systemie MLM. Moje zdanie jest takie, żadne negocjacje, jeśli ktoś nie chce pracować a chce zarabiać duże pieniądze i to szybko. Taka jest mentalność ludzka.Dlatego tak trudno jest znaleźć te przysłowiowe “perełki”,które naprawdę chcą pracować i odnosić sukcesy.Ja też często sie dziwię dlaczego,co w ludzkich umysłach blokuje nastawienie na sukces a preferuje pracę za jakieś tam marne pieniądze na etacie….które pozwalają ewentualnie egzystować.Problem chyba leży już u podstawy nauczania. Rodzice ostrzegają przed “wychylaniem” się, szkoła nie uczy kreatywności, a wręcz blokuje i tak rośnie społeczeństwo, które nie stawia na “siebie” tylko liczy na “kogoś”. Jest to smutne,dlatego chwała tym wszystkim, którzy wyłamują się z tego marazmu. Pozdrawiam wszystkich “marketingowców”.

  2. Skal-Bud Częstochowa pisze:

    No wszystko jasne, trzbe azrobić porządek u siebie w głowie i iść dalej. Tylko jak w tej konkretnej sytuacji zapobiec psuciu opinii przez tę osobę?

    • Witam. To bardzo dobre pytanie. Często jesteśmy bezradni patrząc jak druga osoba usprawiedliwiając swoje postępowanie obsmarowuje nas i obgaduje, próbując rzucić złe światło na nas.
      Jako licencjonowany coach zadam pytanie:
      Co się stanie jeśli będziemy wciąż mówić o tym i bronić się i tłumaczyć wszystkim, że nie jesteśmy tacy i że to ta druga osoba jest nieudacznikiem?

      Moim zdaniem ,będziemy grzebać się w problemie tak długo, jak długo będziemy wzmacniać jego energię dyskusjami o nim samym.
      Wiem, ze fajnie byłoby, gdyby ludzie znali prawdę z drugiej strony, ale czasem jest to niemożliwe lub już nam przyłożyli łatki poprzez wypowiedź osoby obgadującej as.
      Jednym słowem czyj to problem?
      Problem jest tego, kto o tym wciąż myśli i mówi o tym. Mówiąc o tym i broniąc się usilnie tylko wzmacniamy tę nieprzyjemna sytuację.

      Zatem moi kochani, jakie według Was jest najlepsze rozwiązanie?
      ;)

      “Sekret przemiany jest prosty – skup całą energię nie na walce z tym co stare, lecz na tworzeniu nowego TU i TERAZ”
      – Renata Zarzycka (admin bloga)
      Trener biznesu, Trener komunikacji Interpersonalnej ( budowanie relacji), R=trener Komunikacji Transformującej ( sztuka mediacji i negocjacji), Coach

  3. Moim skromnym zdaniem, przed podjęciem współpracy z kandydatem, należy uzmysłowić mu na czym owa współpraca NIE będzie polegać.

    Na samym początku trzeba jasno powiedzieć, że zadanie sponsora nie polega na wykonywaniu za kogoś jego obowiązków. Mało tego, trzeba od kandydata uzyskać potwierdzenie zrozumienia i pełną akceptację tego warunku.

    W opisanym przypadku tego zabrakło. Dlatego kandydat oczekiwał, że sponsor wyręczy go we wszystkim. Gdy okazało się inaczej zaczęły się problemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.