+48 509 970 880
office@renatazarzycka.online

Czy technologia liofilizacji zatrzymuje energię w pożywieniu?

"Czas na zmiany"

Czy technologia liofilizacji zatrzymuje energię w pożywieniu?

Czy to bajka, jak niektórzy mało wtajemniczeni w temat mówią o liofilizacji,  czy to jednak realna rzeczywistość, obecna tuż obok nas?
Liofilizacja zarezerwowana jest tylko dla najlepszych produktów spożywczych oraz preparatów na bazie żywych szczepów bakterii!

Liofilizację opracowano i zastosowano po raz pierwszy w latach pięćdziesiątych XX wieku na zlecenie rządu USA, zmierzającego do wyprodukowania lekkich wagowo i bogatych we wszystkie niezbędne składniki odżywcze racji żywności dla astronautów i wojska.

Im większa jest pojemność zmagazynowanej energii w naszym pożywieniu,
tym silniejszy będzie jej korzystny wpływ na nasze komórki.”
 
– dr F.K.Bellokossy

Dzięki naukowcom, dziś w XXI wieku już wiemy, że kiedy spożywamy świeżą, surową żywność i biologicznie aktywne suplementy przygotowane dzięki najnowszym osiągnięciom technologicznym (m.in. dehydratyzacja czy liofilizacja), przyswojone przez nasz organizm ich indywidualne składniki, emitują sygnały świetlne.Te niematerialne cząsteczki, nieuchronnie uczestniczą w rozwoju i zarządzaniu ważnymi biochemicznie endogennymi procesami. Za każdym razem, kiedy spożywamy naturalną żywność (bez gotowania i pasteryzacji) lub jej odpowiednio przygotowane składniki w postaci naturalnych preparatów wysokiej jakości,  wprowadzamy energię światła – fotony. Wywołuje ona korzystne działanie lecznicze tzw. kwantów światła, znanych od dawna fizyce kwantowej. To dzięki tej energii, w organizmie zachodzi sprawnie wiele ważnych procesów m.in. przekazywanie impulsów nerwowych ( informacji). Dzięki tej energii, równie skutecznie działają wszystkie pozostałe składniki leczniczo-odżywcze, jakie zawiera surowa żywność np.   warzywa, zioła i owoce m.in. leczniczy  owoc noni.

Czym jest liofilizacja?

Proces liofilizacja to suszenie sublimacyjne czyli poprzez wymrażanie wody. Suszenie to stosowane jest do produktów termolabilnych (nieodpornych na ogrzewanie), np. preparatów farmaceutycznych, cennych  składników żywności (owoców, warzyw). Liofilowe cząstki koloidalne w roztworze (np. składniki warzywa, grzybów, owoców + ok. 80% zawartej w nich wody) są otoczone przez cząsteczki rozpuszczalnika (np. wodę) stanowiące tzw. otoczkę solwatacyjną. W przypadku, gdy rozpuszczalnikiem jest woda, otoczka nosi nazwę „hydratacyjna”, a cząstki posiadają właściwości hydrofilowe. W czasie procesu zwanego koagulacją, część cząstek traci swoją otoczkę utworzoną z rozpuszczalnika i grupuje się w większe agregaty, tworząc liofilizat.

W procesie liofilizacji należy najpierw zamrozić owoc, warzywo lub preparat (np. szczepionki i leki) –  mrożenie poniżej -40°C –  dzięki czemu zginą substancje powodujące fermentowanie naturalnego produktu, bakterie chorobotwórcze oraz pleśnie. Następnie należy wytworzyć próżnię średnią (0,001hPa) niezbędną do zapoczątkowania sublimacji wody, po czym dostarczać w sposób kontrolowany ciepło podtrzymujące sublimację oraz usuwać (np. wymrażać) powstającą parę wodną. Proces ten jest na znacznie wyższym poziomie niż zwykła pasteryzacja czy sterylizacja –  jest znacznie bardziej skomplikowany.

Liofilizację stosuje się w:
– laboratoriach i zakładach chemicznych, biochemicznych, biologii molekularnej, biotechnologicznych itp. do zagęszczania i suszenia związków termolabilnych, takich jak białka, kwasy nukleinowe, pochodne nukleozydów, leków i in.
– laboratoriach i zakładach farmaceutycznych do zagęszczania i suszenia substancji,
– technologii żywności do produkcji żywności liofilizowanej,
– konserwacji drewnianych zabytków, pochodzących z mokrych stanowisk archeologicznych,
– osuszaniu zalanych i zawilgoconych zbiorów bibliotecznych.

 Liofilizacji poddać można każdy produkt i surowiec spożywczy – warzywa, mięsa, owoce, grzyby, ryby, sery, jogurty, szczepionki i florę acidophilną z kefiru np.  AC Zymes, dzięki czemu w 1 kapsułce znalazło się 2 miliardy Lactobacillus Acidophilus  – żywe kultury “przyjaznych” bakterii acidophilus, niezbędnych dla zdrowia. Zastanów się co zostałoby z żywych kultur “przyjaznych” bakterii acidophilus, jeśli poddane zostałyby pasteryzacji?

Ten produkt z zapasteryzowanymi składnikami lub odparowany w wysokiej temperaturze,  nadawałby się już tylko do… śmietnika!
Tym czasem dzięki procesowi liofilizacji, zawiera żywe kultury bakterii acidophilu, tak bardzo ważne dla naszego zdrowia, a szczególnie przewodu pokarmowego i flory w narządach rozrodczych u kobiet.

Proces liofilizacji pozbawia produkty, zawartej w nich wody niemal w 100% lub pozostawia jej odpowiednią ilość. Na przykład liofilizowane owoce, doskonale smakują tak jak mrożone truskawki. W procesie tym produkty spożywcze tracą wodę w części lub w 100%, zachowując swój smak, zapach, barwę, a co najważniejsze witaminy, białka i sole mineralne.

Czy wiesz że …
liofilizaty odznaczają się bardzo dobrą rozpuszczalnością są silnie higroskopijne – mają zwiększony stopień wchłanialności do organizmu?

Podczas badań stwierdzono, że w procesie zamrażania, a następnie sublimacji kryształków lodu, znacznie zmniejsza się ilość bakterii chorobotwórczych w liofilizowanych produktach spożywczych. Znikoma zawartość wody na poziomie kilku procent, sprzyja długotrwałemu przechowywaniu żywności, w tym znanego ze swoich właściwości leczniczych owocu noni, a sam produkt ma konsystencje zagęszczoną o skoncentrowanych składnikach leczniczych.
Skoncentrowanie najcenniejszych składników leczniczych oraz dobrze zachowana struktura komórkowa pozwala na ich higroskopijność tzn. na bardzo wysoki stopień wchłanialności wszystkich składników odżywczych produktu.

Liofilizacja jako proces odwadniania ciał przez ich zamrożenie, a następnie sublimację w próżni powstałych kryształków lodu.
W próżni lód przechodzi bezpośrednio w parę z pominięciem stanu ciekłego. W ten  sposób przygotowywane są najlepsze produkty żywnościowe – są to zarówno gotowe potrawy jak i półprodukty wykorzystywane w przemyśle spożywczym. Żywność liofilizowana znalazła się na wyposażeniu wielu armii. Podróżnicy i globtroterzy zabierają dziś ze sobą bardzo lekką żywność liofilizowaną, którą w ekstremalnych warunkach doprowadza się do “stanu używalności” wykorzystując wodę uzyskaną z roztopionego śniegu, czy też wodę morską uzdatnioną przez pokładowe odsalarki. Po co transportować nadmiar wody znajdującej się w owocach i warzywach, czy też sokach?
Z podobnego założenia wyszli naukowcy tworząc liofilizowany sok noni (tzw. suplement diety) o zmniejszonej ilości wody zawartej w owocach, skoro najwartościowsze są przede wszystkim składniki tego owocu. Po co sprzedawać zbędną wodę w butelce, jeśli można zagęścić sok lub wysuszyć z lodu owoc na proszek i stworzyć skoncentrowany, cennych składników leczniczy w nienaruszonym naturalnym stanie enzymów i białek roślinnych?

Czy wiesz że…
żywność liofilizowana może przetrwać w każdych warunkach, w wilgoci, w wysokich i w niskich temperaturach zachowując wartości bioenergetyczne oraz walory smakowe, a proces liofilizacji zachowuje w produktach spożywczych ich wartości odżywcze i dobrze zachowaną strukturę komórkową. Zatem witaminy, enzymy, białka i sole mineralne są zachowane w nienaruszonym stanie. Natomiast niszczy je pasteryzacja. Produkty w tym suplementy diety, wytwarzane w procesie pasteryzacji są uboższe w wiele składników ginących w temperaturze –  nie stosuje się ich raczej do terapii  leczniczych ale tylko do profilaktyki.

 Produkty spożywcze suszone metodą sublimacji zachowują swe pierwotne właściwości organoleptyczne (smak, zapach) oraz pełną wartość odżywczą i biologiczną np. enzymy, aminokwasy, witaminy , minerały chelatowane. Ponieważ produkty są suszone ze stanu zamrożonego, w niskich temperaturach, nie ulegają w nich degradacji witaminy i składniki biologicznie czynne. Oto kilka obecnych na rynku, wysokiej klasy,  produktów liofilizowanych:

TREK’N EAThttp://www.liofilizaty.pl/

CELIKOhttp://www.celiko.com.pl/liofilizacja.html

LIOVIT –  http://www.lyovit.com.pl/proceslyo.html

Liofilizowana kawahttp://porady-zywieniowe.pl/kawa-liofilizowana-zdrowie/

Liofilizowane suplementyhttp://www.noni.com.pl/liofilizacja.html

 “Tylko żywa materia może żywić Życie”

Wśród suplementów zdrowotnych, Polinesian Noni jako liofilizowany surowy owoc, okazał się najbardziej wyjątkowy na naszym rynku. Lekarz Mona Harrison, była asystentka dziekana the Boston University School of Medicine, i były główny przedstawiciel medyczny D.C, General Hospital, wierzy, że modulacja częstotliwości energii organizmu może wyjaśnić niektóre pozytywne działania noni. Tak jak żywe stworzenia, surowe pokarmy, tak i żywy owoc z noni (stan ten utrzymuje się wyłącznie w żywych organizmach i produktach liofilizowanych  – pasteryzacja niszczy biologiczną energię wody strukturyzowanej, roślin i wszystkiego co żyje) –  żywy owco z noni ma swoją własną określoną częstotliwość.  Ta częstotliwość owocu noni, razem z kseroniną i innymi składnikami w noni, jest tym, co znacznie podnosi terapeutyczne zdolności noni (Indiańska morwa tzw. Morinda citrifolia). Na koniec, noni razem z właściwą dietą i odpowiednimi ćwiczeniami, może przywrócić równowagę podstawowych procesów i funkcji organizmu, włączając w to utrzymanie właściwych poziomów energii jak w zdrowym organizmie. Bio – energia obecna wyłącznie w żywych organizmach, może mieć głęboki wpływ zarówno na profilaktykę, jak i leczenie wszystkich chorób, a szczególnie raka.

Magazyn Nexus – nowe czasy, nr 1 (33) – Styczeń-Luty 2004 w artykule: „NONI – TROPIKALNY LEK NA LICZNE CHOROBY” szczerze wyraził swoje zdanie na temat owocu noni i jego pasteryzacji pisząc:   „Jednakże pasteryzacja zabija enzymy, zaś pewne enzymy zawarte w noni uważa się za jego najbardziej czynną i zdrowotną część.”
O tym jednak szerzej napisano w serwisie noni.com.pl oraz w książce POLINEZYJSKI OWOC NONI

Polinesian NONI (liofilizowany sok) i Organic NONI (sok z dodatkiem 12 gram sproszkowanego owocu noni) można zamówić tutaj >>

 

11 komentarzy

  1. Piotr pisze:

    Czekamy na książkę “Polinezyjski owoc NONI”, lada dzień będziemy ją już mieć w rękach. W porównaniu do książki J. Skrabka dotyczącej owocu noni, to praca doktorska, a jednak czyta się tę książkę z zapartym tchem. Może dlatego, że Renata z tym sokiem obcuje na co dzień od prawie 10 lat.
    I dumni jesteśmy z tego, że dzięki zastosowanej w produkcji liofilizacji mamy tak genialny produkt.

  2. Swietna notka, wszystko mi rozjasnila. Prosze dac mi znac, gdy pojawi sie cos wiecej w tym temacie; z checia bede, w przyszlosci, na tego blog zagladac.

  3. […] w książce: Rola bioflawonoidów zawartych w surowych owocach noni (morinda citrifolia) >> Czy technologia liofilizacji zatrzymuje energię w pożywieniu? >> Noni w leczeniu guza mózgu u polskiego więźnia w Ekwadorze>>  Więcej informacji na […]

  4. Tomasz S pisze:

    Cześć! Jestem Tomek i chcę podzielić się z Tobą receptą na szybki sukces finansowy, który wymaga poświęcenia mu tylko kilku godzin w tygodniu. Wejdź na http://XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX.pl (Sposób zarobku za pomocą aplikacji InstallC z mojego reflinka) i przekonaj się, jak go osiągnąć.

  5. idebenone pisze:

    Za każdym razem spożywając naturalną, nieprzetworzoną żywność (bez gotowania i pasteryzacji) lub jej odpowiednio przygotowane składniki w postaci naturalnych preparatów np. firmy CaliVita, wprowadzasz do swojego organizmu energię światła (biofotony). To dzięki niej skutecznie działają wszystkie pozostałe składniki leczniczo-odżywcze, jakie zawiera żywność – w tym wypadku surowy owoc noni .

  6. […] oraz poprzez skuteczniejsze usuwanie produktów końcowych przemiany materii (odprowadzanie substancji szkodliwych). Warto wspomnieć, że mamy różne rodzaje mięśni – gładkie i prążkowane – m.in. te w naczyniach krwionośnych, jelitach czy gałce ocznej i te w bicepsach. Zatem cały organizm powinien odczuć korzyść po zastosowaniu soku z owocu NONI – najlepiej liofilizowanego >> […]

  7. Netixek pisze:

    Hmm. Coś mi to przypomina… Chyba film: na początku była swiatlosc.

  8. Przemek pisze:

    Witam,

    A ja mam pytanie. Przy zamrażaniu nie ma żadnych strat?
    A co z flawonoidami? Czy przypadkiem nie giną w temp. poniżej 0 st. C?

    Pozdrawiam
    Przemek

    • Pani Przemku, gdyby były spore straty przy liofilizacji, to nie zachwycano by się od wielu lat właśnie tą technologią, nie tworzono by pożywienia tego typu dla kosmonautów czy sportowców ze sportów ekstremalnych. Liofilizacja nie ma wiele wspólnego z tradycyjnym zamrażaniem. Tym samym nie tracimy antyoksydantów a do nich również należą bioflawonoidy, o czym dokładnie piszę w swojej książce Polinezyjski owoc NONI. Korzyści dla zdrowia.
      Zwracam w niej uwagę konsumentów na produkty pasteryzowane, podczas których niestety ginie wiele składników w tym liczne antyoksydanty i mogą ulegać zmianie struktury roślin tj. błonnik a także flawonoidy, o które Pan pyta. Przykładowo podczas produkcji dżemów i soków, najczęściej stosuje się proces pasteryzacji z uwagi na tanią technologię. Niszczeniu ulega część witamin, aminokwasów transportujących minerały – wtedy mamy gorsze wchłanianie składników do organizmu bo nie zawierają one chelatów. Ulega zniszczeniu cześć antyoksydantów (w ich skład wchodzą witaminy i minerały), jak też błonnik i enzymy roślinne.
      Choć liofilizacja nie jest procesem długotrwałego zamrażania jak tradycyjne mrożenie lecz odparowywania wody, to kiedy choćby zrobimy domowe doświadczenie z truskawką uzyskamy ciekawe wyniki.
      Jak będzie wyglądała truskawka pasteryzowana w kompocie lub dżemiku i wyciągnięta z nich, a jak truskawka zamrożona i wyciągnięta z lodówki.
      Czy obie truskawki będą takie same i która z nich, będzie bardziej zbliżona strukturą i smakiem do świeżej, a która zupełnie nie będzie przypominała nawet żywą barwą truskawki, zerwanej z krzaczka?

      Warto się nad tym logicznie zastanowić, bo produktów różnych typów jest wiele na rynku, każdy chwiali swój produkt, a klient sam już nie wie, co lepsze a co nie.
      Dodatkowo to, iż na opakowaniu opisany jest skład witamin i minerałów jakie posiada dana roślina, nie oznacza, że te składniki będą w środku – one mogą ulegać zniszczeniu w procesach technologicznych – np. pasteryzacji, jak w przypadku żywności w szklanych opakowaniach.
      Dodatkowo warto popatrzeć na etykietę, czy aby w słoiczku nie kupujemy więcej cukru np. fruktozy i żelatyny, niż innych składników, o które nam głównie chodzi. często przepłacamy zupełnie niepotrzebnie za nadmiar cukru, a okazuje się dodatkowo, że witamin jest tam tak mało, że i dla kota będzie to nijaka dawka.
      Proszę sprawdźcie na swoich produktach skład i porównajcie z innymi firmami. ;)
      W CaliVita mamy solidne składy skoncentrowane, więc ie ma obaw, ze czegoś będzie za mało. :)
      Znam firmy, gdzie sprzedają bardzo drogo swoje ilości witamin – bo jest ich w drogim opakowaniu tak maleńko – jak dla kota. Dodaje się też do całości piękne, marketingowe legendy. Dodatkowo klient solidnie przepłaca za zupełnie inne wypełniacze w słoiczkach czy buteleczkach, kupując np. połowę cukru (najczęściej fruktozy owocowej) zawartej w opakowaniu za 50-70 zł. A czy w takim pasteryzowanym produkcie pozostają jeszcze “legendarne” składniki omawiane na marketingowych spotkaniach?
      A czy ich dawki faktycznie będą wystarczające, kiedy będziemy mieli poważniejszy problem zdrowotny i potrzeba nam będzie 9-10 gram witaminy C, aby szybciutko sobie poradzić z przeziębieniem i nie dopuścić do grypy lub nowotworów?

      warto nauczyć się studiowania opisów na słoiczkach i buteleczkach suplementów i porównywać ich skład z innymi… choć jakości nie da się nigdy porównać do czasu wypróbowania produktu. okazuje się, ze w tym wszystkim odpowiednia technologia ma równiez wielkie znacznie. Pozdrawiam :)

  9. Elka pisze:

    Witam ,
    mam pytanie dotyczące produkcji soków, gdzie wcześniej wykorzystano metodę liofilizacji. Zgadzam się, ze metoda liofilizacji żywności jest lepsza pod względem zachowania składników niż np. pasteryzacja, ale co z sokami otrzymanymi z takich owoców? Przecież by ponownie je uwodnić trzeba to robić wodą o wysokiej temperaturze, która może zniszczyć cenne składniki.

  10. Karolina pisze:

    Kupiłam sok z Noni tu http://vita24.life/calivita-polinesian-noni-117.html i naaaprawde polecam. Zdecydowanie poprawia kondycje, powraca energia i wiara w powrot do 100% zdrowia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.