+48 509 970 880
office@renatazarzycka.online

Czy to MLM czy piramida finansowa?

"Czas na zmiany"

Czy to MLM czy piramida finansowa?

Od 1993 roku przyglądam się kolejnym aferom związanym z piramidami finansowymi, nielegalnie działającymi w naszym kraju. Przyznam, że irytuje mnie fakt, iż piramidy finansowe  zbyt często w wyniku braku wiedzy, mylone są z pracą w systemie MLM.
Branża MLM nie ma z taką działalnością nic wspólnego. Oparta jest ona na sprzedaży konkretnego produktu – tak jak w każdym sklepie – tyle, że w MLM kupujemy bezpośrednio od dystrybutora, bądź taniej – bezpośrednio od producenta, omijając marżę sprzedawcy. Podobnie jak w wielu tradycyjnych firmach np. Philips czy soczki Kubuś, również w MLM są ludzie, którzy zajmują się promocją firmy i jej produktów, robią marketing i reklamę, aby w ten sposób zarabiać na życie, tak jak pracująca większość społeczeństwa. W MLM nie inwestujesz pieniędzy lecz swój czas, pracę i umysł. W piramidzie finansowej nie musisz znać się na produkcie czy usłudze – wystarczą duże pieniądze, które zainwestujesz w system piramidalny. To zasadniczo odróżnia system pracy w MLM od systemu „inwestycyjnego” piramidy finansowej.

Tym czasem coraz więcej słyszę o firmach budowanych na zasadach niby MLM, które w swoich planach marketingu mają ukrytą typową piramidę finansową. Kto nie chce w tradycyjny sposób budować biznesu MLM, stopniowo przyłączając kolejnych liderów i klientów,  poświęcać na to dość dużo czasu i za wkład włożonej pracy osiągając adekwatne sukcesy, budując przy tym silny i stabilny biznes,  może “zarabiać” inaczej. Liczne oferty wprost kuszą i namawiają do tego.
Kto pragnie szybkich zysków, może przyspieszyć swoją karierę wykupując sobie za odpowiednie kwoty (nawet kilkutysięczne), kolejne szczeble kariery w piramidzie. Wiele osób “łapie się” na to. Na forach internetowych czytamy o tym, jak zrozpaczeni ludzie stracili swoje pieniądze, wpłacając jakieś “zaliczki”, “lokaty”, “inwestycje” czy depozyty np. złoto, a teraz chcą odsprzedać swoje miejsce.  W wielu przypadkach, zapomnieli jednak o tym, że mieli przecież możliwość zarobku, jaką dają firmy oparte na piramidzie finansowej. Delikwent, w wielu przypadkach, mógł szybko zarabiać i odzyskać włożony wkład – oczywiście zgodnie z ideą planu marketingu firmy. Powinien on tylko namówić wiele osób do tego, aby i oni chcieli szybko przeskoczyć kolejne szczeble “kariery” i podobnie jak on “zainwestowali” – wpłacili odpowiednie “zaliczki” na poczet szybszych i wyższych – “zarobków” w drabinie kariery.  Co, jeśli łańcuszek wpłacających osób skończy się?
Czy z biznesu budowanego na skróty i szybko, da się czerpać wysokie zyski przez dziesiątki lat?
Okazuje się, że tak, bo pomimo nielegalności piramid finansowych w Polsce, mają się one bardzo dobrze, a toczące się sprawy przeciw nim są umarzane z uwagi na niewielką “szkodliwość społeczną”.

Czy jest to  inwestycja o silnym fundamencie  czy raczej biznes na chwilę, a wpłacona “inwestycja” może nigdy się nie zwrócić?
Kto wchodzi w system i pracuje w nim – może liczyć na zwrot wkładu a nawet zyski, jak również na straty. Ryzyko jest tym większe, im więcej pieniędzy ktoś wrzuci w taki twór piramidy finansowej. Kto tylko wpłaca i czeka na “mannę z nieba” – ten może się nie doczekać zwrotu swojego wkładu pieniędzy.

 

Co to jest piramida finansowa zwana też sprzedażą lawinową?

Jest to struktura finansowa, wzorowana na marketingu wielopoziomowym i dlatego często z nim mylona. Działalność ta jest również określana jako sprzedaż lawinowa. Zyski piramidy finansowej nie pochodzą ze sprzedaży towarów lub usług. Pochodzą one w całości z wpłat wpisowego wnoszonego przez nowych członków struktury piramidalnej. Na piramidzie finansowej zyskują tylko osoby, które znajdują się u jej szczytu i wystarczająco wcześnie do niej dołączyły. W Polsce organizowanie bądź kierowanie systemem sprzedaży lawinowej jest czynem nieuczciwej konkurencji zagrożonym karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 (art. 24 a ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji z dnia 16 kwietnia 1993 r., tekst jednolity: Dz.U. 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm.).  

Piramida finansowa, łańcuszek św. Antoniego, Schemat Ponziego (nazwana tak od Charlesa Ponziego), chleb watykański, czy łańcuszek szczęścia, to najpopularniejsze nazwy konstrukcji, w której zyski jej uczestników pochodzą z wpłat wnoszonych przez nowych uczestników. W piramidzie finansowej zyskują tylko osoby znajdujące się na jej szczycie, czyli ci, którzy ją założyli lub ci, którzy dołączyli do niej w pierwszej fazie jej istnienia. Im później „wchodzi się” w strukturę, tym większe ryzyko, że braknie uczestników, że nie zostaniemy „wywindowani” w górę piramidy. W takim systemie nie ma możliwości „wycofania się”, odzyskania swojego wkładu. Sygnałem ostrzegawczym powinno być dla nas pojawienie się firmy na liście ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego – tę listę można sprawdzić na stronie KNF>>.

Twórcy wciąż nowych piramid bazują na ludzkiej  skłonności do ryzykowania, chęci szybkiego zysku. Agresywni, nastawieni na większy i szybszy zysk pomysłodawcy piramid i jej propagatorzy,  organizują spotkania zachęcające do przystąpienia do systemu, namawiają na jak najwyższe wpisowe, opłatę licencji lub nabycie określonej ilości towaru, którego nie można potem zwrócić. Takie działania jednoznacznie wskazują, że mamy do czynienia z piramidą finansową, a nie z MLM.  Warto pamiętać, że w przeciwieństwie do piramid finansowych, możliwość odzyskania swojego wkładu za zakupione produkty, gwarantują firmy działające w legalnym systemie MLM.   Patrząc z góry czy z boku na grafikę struktury każdej piramidy, widzimy idealną symetrię.

Warto pamiętać, że swoje pieniądze w celu inwestycji, bezpiecznie można powierzać jedynie instytucjom posiadającym zezwolenie na prowadzenie działalności bankowej, maklerskiej, ubezpieczeniowej, utworzenie towarzystwa funduszy inwestycyjnych oraz prowadzenie działalności agenta firmy inwestycyjnej, a w przypadku osób fizycznych -posiadającym zaświadczenie o statusie agenta lub brokera ubezpieczeniowego, agenta domu maklerskiego, akwizytora OFE lub agenta firmy inwestycyjnej.

W Unii Europejskiej i w Polsce, organizowanie piramid finansowych jest zabronione. Stanowi czyn nieuczciwej konkurencji i grozi za to kara pozbawienia wolności, ale za przystąpienie do piramidy nie grożą konsekwencje karne, jedynie ośmieszenie się  w oczach rodziny czy znajomych, czasem okraszone komentarzem: oj, naiwny, naiwny. Lepiej więc liczyć na mniejsze zarobki z pewnych źródeł w legalnych firmach oraz  w tym sprawdzonych na rynku od 20 lat – wśród firm z branży MLM.  Oto  lista anty-firm MLM >>

Prawdą jest, że są kraje, które zabraniają piramid finansowych w tym również nasz.  Natomiast prawdą jest też fakt, iż organizowanie struktur w postaci piramidy nie jest zakazane. Dlaczego? Oto kilka przykładowych piramid hierarchicznych: agendy rządowe, wojsko, policja, szkolnictwo, partie polityczne, wywiad rządowy, wszystkie religie,  zakłady pracy i przedsiębiorstwa itp.  Z reguły – kto wyżej – ten ma więcej korzyści. Czy struktury takie możemy nazwać piramidami finansowymi, czy panują tu jednak inne zasady?

 

Czy wiecie, kto był twórcą pierwszej w RP piramidy finansowej Global System?

Twórcą pierwszej w RP piramidy finansowej Global Investment S.A., na którą nacięło się kilka tysięcy naiwnych, był Manfred Holletschek. Mimo, że od wielu lat po tej aferze, piramidy finansowe są zabronione w Polsce, wciąż o nich czytamy w świetle kolejnej afery i dowiadujemy się, że wiele z nich nadal istnieje i czuje się doskonale. Ludzie wciąż płacą spore pieniądze jako wkład licząc na krocie w postaci zysków. Przyznam, że obecne piramidy są bardzo zakonspirowane i często komuś kto nie miał z nimi do czynienia wcześniej, trudno jest rozszyfrować, że to właśnie jest piramida a on sam się w nią wkręca.
Na przełomie 1993/94 po Polsce krążyła taka pierwsza piramida finansowa GLOBAL. Nikt wtedy jeszcze nie wiedział, że może być nielegalna. Działała na zasadzie typowego łańcuszka. W 1994 roku nasi znajomi (również z MLM), licznie do niej przestępowali z chęci szybkiego zysku. Niektórym na szczęście udało się odzyskać wkład – inni stracili bardzo dużo pieniędzy i nigdy nic nie zyskali. Najgorszy w tym był fakt, że ludzie Ci potracili przyjaciół, znajomych i rodziny – tych, którzy nie odzyskali pieniędzy i obrazili się na pozostałych. Stracili coś co jest najważniejsze – zaufanie! Ba! Żądali zwrotu pieniędzy od znajomych i zastraszali ich. Ci, którzy wciągnęli pozostałych do systemu Global, często z własnej kieszeni musieli oddawać grubą kasę osobom awanturującym się o taki zwrot i szantażujących ich mafią… Nie wyglądało to miło. Poczytajcie sami o początkach piramid finansowych w Polsce. Mieliśmy okazję doskonale się im przyglądnąć od początku. Od 1992 roku zajmujemy się MLM, a przedstawiciele tych piramid zabierali nam Liderów kusząc ich szybkimi zyskami i ogromnymi zarobkami… – http://www.nie.com.pl/art15254.htm

Nic z tego się nie udało – ogromnych zarobków nie było – miał je przede wszystkim Manfred Holletschek i dobrze je ukrył – nie do odzyskania :)
Po dziesięciu latach kolejny raz wszedł do Polski z piramidą, ale już nie pod znanym nazwiskiem drugiej żony czyli Holletschek, lecz jako Many Loy. Okazuje się jednak, że tak na prawdę to nazywał się Manfred Leimer. Jego zwolennicy zachęcali ludzi tymi słowami: “wraz z firmą Triolog Kick-Off Meeting, Many Loy otwiera nową erę network marketingu w Polsce. 90 minut rozmowy z Many Loy’em może odmienić twoje życie”. Te słowa jeszcze dziś znajdziecie necie.

Mimo, że od wielu lat po tej aferze, piramidy finansowe oficjalnie są zabronione w Polsce, wciąż o nich czytamy i dowiadujemy się, że istnieją i czują się doskonale. Z tego powodu również, co jakiś czas znikają ludziom ogromne pieniądze, które wpłacili tam do firmy AMBER GOLD jako depozyt w złoto, czy też wciąż  wpłacają pieniądze do różnych firm, pod pozorem “inwestycji” w karierę – do zakamuflowanych piramid finansowych?

Niestety nie możemy liczyć tutaj na nasze polskie prawo i to, że ono nas uchroni przed “złodziejską” piramidą. Urzędy umarzają kolejne sprawy i pozostawiają problem do rozwiązania nam samym: 
ZAINWESTOWAŁEŚ W PIRAMIDĘ FINANSOWĄ – TWÓJ PROBLEM – TWOJA  STRATA!

 

Sprawdź czy Twoja firma działa zgodnie z zasadami firm MLM

Działalność w formie marketingu wielopoziomowego nie stanowi, w przeciwieństwie do piramidy finansowej, czynu nieuczciwej konkurencji. Zgodnie z ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji MLM, powinno spełniać dwa warunki (art. 17c ust. 2 w/w ustawy):

 – korzyści materialne osiągane w ramach takiej działalności muszą wynikać z zysku ze sprzedaży dóbr lub usług, przy czym ceny nie mogą rażąco przekraczać ich rzeczywistej wartości rynkowej;

– osoba, która rezygnuje z działalności w tej formie ma prawo odsprzedaży organizatorowi systemu nabytych wcześniej towarów, instrukcji, próbek itp. za minimum 90% ceny zakupu; dotyczy to produktów zakupionych w przeciągu 6 miesięcy poprzedzających datę złożenia rezygnacji organizatorowi systemu sprzedaży.

Przede wszystkim MLM sprzedaje rzeczywiste towary (zamiast np. tytułu czy pozycji w „piramidzie”).
Sprawdź czy w Twojej firmie możesz dokonać zwrotu wkładu poniesionych inwestycji np. towaru,  “darowizny”, “zaliczki”, “depozytu” lub innych usług, zgodnie z powyższymi zasadami? Jeśli tak nie jest, to już wiesz, że to nie jest MLM. 

W MLM   twoją przyszłość budują nabywane stopniowo twoje umiejętności, a nie zamrożone inwestycje finansowe. Jeżeli posiadasz pieniądze, ale nie posiadasz umiejętności to dalej będziesz tu biedny. Dlatego też wiele osób zamiast wciąż uczyć się, szkolić i używać tej wiedzy w praktyce, chce iść na skróty – szuka szybszych sposobów na zarabianie, nawet z możliwością wkładu finansowego. Tym samym nieświadomie, wkracza na drogę piramidy finansowej.

W MLM nie ma miejsca zasada „kto wyżej – ten zarabia więcej”. Taka zasada natomiast jest podstawą w każdej piramidzie czy to finansowej czy hierarchii rządowej, kościelnej, szkolnictwie czy pracowniczej –  w dowolnie wybranym przedsiębiorstwie. MLM to system sprawiedliwych wypłat – zarabiają Ci, którzy więcej pracują.  Jeśli pracujesz z pasją, tworzysz dużą strukturę handlową, to również dobrze zarabiasz. Tym samym osoba, która zapisała Cię i jest nad tobą wyżej w strukturze MLM, musi również być aktywna. Jeśli nic nie robi – nie ma z Twojej pracy ani jednej złotówki. Przykład obok – struktura widoczna z góry, nie przypomina w żaden sposób zasad budowy struktury piramidy, gdyż jest niesymetryczna.

Dla mnie „świat” biznesu sieciowego MLM to wspaniała możliwość do rozwoju osobistego i osiągnięcia finansowej niezależności. Z możliwości tej korzystam już od 1992 roku z dobrymi efektami i sporym zadowoleniem. Obecnie działam z firmie CaliVita z branży wellness – więcej na zarzyccy.pl
Czym ta możliwość  pracy w branży MLM może okazać się dla Ciebie?
Sprawdź sam. Co dalej zrobisz – to już Twoja decyzja.

 

Firmy działające jako mieszkanka MLM z piramidą finansową, oferują szybkie zarobki dla Liderów!

Obecne piramidy są bardzo zakonspirowane i często komuś kto nie miał z nimi do czynienia wcześniej, trudno jest rozszyfrować, że to właśnie jest piramida finansowa, a on sam się w nią wkręca. Takie firmy działają od wielu lat w całej Europie – również w Polsce. Nie są to niestety firmy o klasycznej, czystej formie MLM,  lecz jest to mieszanka różnych systemów generowania pieniędzy.  Stworzone widoczne pozory działalności firmy w systemie MLM, poprzez sprzedaż produktu (tu trzeba mozolnie i wytrwale pracować poświęcając odpowiedni czas, aby osiągać sukcesy –  “ziarnko do ziarnka”), połączone są najczęściej z zachęcającą do szybkiej kariery i większych zarobków piramidą finansową, która działa również poprzez własne wkłady finansowe członków takiej struktury, którzy chcą szybciej dostać się na wyższe szczeble kariery niż w tradycyjny sposób – poprzez pracę.

Możliwość wykupowania kolejnych szczebli kariery, bez zakupu jakichkolwiek towarów, nie jest praktykowana w klasycznych systemach firm MLM, które polega na obrocie konkretnym produktem bądź usługą.  Dziś usłyszałam od jednej z osób, które chciały kupić produkty: “Czy to nie sekta, bo tak znajomy mówił?”
Zapytałam, czy jeśli chcemy kupować taniej, mieć rabaty, zniżki i przystępujemy do wybranej sieci konsumenckiej zostając w niej klubowiczem np. mamy kartę klienta Orlen, Tesko lub na zakup kosmetyków itd, to czy od razu musi to być sekta?
Wszak wszystko to są dobrze znane ekonomii struktury handlowe legalnych firm. Ale takie niedomówienie wciąż pokutuje w ustach osób, które nie zadały sobie trudu, na zgłębienie tematu i najczęściej działają na zasadzie “plotka – pogłoska”. Często, są to osoby z nizin społecznych, które same bazują na plotkach a nie na sprawdzonych informacjach.

Często działanie ukrytych w planie marketingu piramid finansowych, jest mylone z branżą MLM, niesłusznie krzywdząc ten sektor przedsiębiorczości. Przez to sam system MLM, czasami jest bezpodstawnie porównywany przez laików, do piramidy finansowej bądź sekty.  Być może winą jest fakt, iż wiele firm oferujących szybkie zarobki w systemie piramidy, podszywa się pod legalną w Polsce pracę w systemie MLM.

Czym faktycznie jest mieszanka z widocznym na zewnątrz MLM ( o czym niektóre firmy działające w Polsce piszą i mówią w swoich oficjalnych reklamach),  w połączeniu z systemem szybkich i dużych zysków poprzez “lokaty” – “wpłaty” – “zaliczki” – “darowizny” itp. , których nie da się natychmiast wycofać? Czyli  działającymi na zasadzie zakamuflowanej piramidy finansowej?
O tym nie wspomina się oficjalnie. Z pewnością zyski dla osób na szczycie takiej struktury są wielokrotnie wyższe, niż z oficjalnego obrotu towarami w MLM, ale ktoś z zewnątrz firmy lub nowy jej członek, najczęściej nie ma o tym bladego pojęcia, nie jest tego świadomy, a nawet często zajadle broni “swojej” firmy. Celowo nie wspominam tu nazwy żadnej firmy, aby nic nikomu nie sugerować. :)
Znacie takie firmy?

Czy firmy, mieszające system MLM (sprzedaż konkretnych produktów/usług ), dające przy tym możliwość wykupywania  szczebli kariery poprzez inwestycje  – wkłady finansowe,  dzięki czemu Liderzy z góry piramidy mogą osiągać szybkie zyski, kwalifikują się w grupie firm działających w ramach klasycznego MLM,  czy raczej nie?
Czy taka działalność to jest piramida finansowa czy też jeszcze MLM?
Czy jest to legalne czy nie?
A może to jakiś zupełnie nowy twór?

=========

DEMONY BIZNESU – W tym wydaniu specjalnym Network Magazynu dowiesz się m.in. o:

LYONESS,  INNOFLEX,  RICI, FLEXCOM, WEECONOMY, FUTURENET, FUTUREADPRO, QUESTRA HOLDINGS,

Życzymy uważnej, edukacyjnej lektury.

Nowy Network Magazyn już w sieci! >>

Źródła:
Apolandia. Piramida czy biznesowa filantropia?” >>
e-prawnik.pl , kredytoblog.pl
Jak ustrzec się piramidy finansowej  >>
wyborcza.pl,  interaktywnie.com
Apolandia – UOKiK zakończył postępowanie >>

Czym jest a czym nie jest – Network Marketing – marketing sieciowy MLM >>

 

92 komentarze

  1. Mariusz Kędzierski pisze:

    Po lekturze artykułu ponawiam pytanie-dlaczego Network Magazyn czepia sie Apolandii i nazywa ją piramidą finansową?UOKiK zakończył postępowanie wyjaśniające w sprawie Apolandii nie znajdując podstaw do zarzutów.Wrzucę kilka swoich spostrzeżeń i czekam na Pani odpowiedź.

    “Branża MLM nie ma z taką działalnością nic wspólnego. Oparta jest ona na sprzedaży konkretnego produktu”- Apolandia nie jest MLM lecz systemem darowizn skąd więc zarzut że niczego nie sprzedaje?Darowizna to nie biznes.Jeśli nie wiecie w Network Magazyn czym jest darowizna odsyłam do jakiegoś prawnika,on Wam wyjaśni.

    “. W piramidzie finansowej zyskują tylko osoby znajdujące się na jej szczycie, czyli ci, którzy ją założyli lub ci, którzy dołączyli do niej w pierwszej fazie jej istnienia.”- nie dotyczy Apolandii.Uczestnicy programu nie wpłacają pieniędzy Apolandii i nie otrzymują od Apolandii prowizji pochodzących z wpłat innych uczestników co sugeruje redaktor Maciejewski.W Apolandii nie inwestuje sie żadnych pieniędzy.

    Według opracowanego przez Apolandię systemu uczestnicy przekazują sobie darowizny pieniężne do czego mamy prawo w tym kraju jeśli jest to czynione w sposób oficjalny a tak jest w tym przypadku.Polega to na tym że uczestnik jest darczyńcą dla jednej osoby a darowizny dla siebie otrzymuje od swojej grupy.Jakiekolwiek pieniądze swojemu darczyńcy wpłaca tylko wtedy gdy otrzymał już darowizny dla siebie.Jeśli więc żadnych pieniędzy nie otrzymałem nie wpłacam nic mojemu podopiecznemu.Nie ma więc możliwości żebym poniósł JAKIEKOLWIEK straty finansowe.

    Jedyna straty jakie poniosłem do tej pory to te moralne,czytając to co pisze redaktor Maciejewski.

    “W Polsce organizowanie bądź kierowanie systemem sprzedaży lawinowej jest czynem nieuczciwej konkurencji zagrożonym karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 (art. 24 a ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji z dnia 16 kwietnia 1993 r., tekst jednolity: Dz.U. 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm.). – UOKiK zakończył postępowanie wyjaśniające nie doszukując sie naruszenia tego przepisu prawa.Pozostałe organy państwowe takie jak policja i prokuratura nie zareagowały w sprawie Apolandii pomimo donosów ze środowiska MLM.Dlaczego?Ano dlatego że żadnej piramidy tu nie ma.

    “Niektórym na szczęście udało się odzyskać wkład”- w Apolandii nikt nie wpłaca żadnego wkładu,odsyłam do opisu powyżej.Nie ma tu możliwości utraty pieniędzy.

    • Dziękuję za wyrażenie swojego zdania. Powyższy artykuł celowo nie traktuje o żadnej konkretnej firmie właśnie po to, aby nic nikomu nie sugerować. Ma na celu raczej zwrócenie uwagi na podstawowe różnice. Każdy może sobie sam przeanalizować firmę, z którą współpracuje. W tym również pomocny jest artykuł “Czym jest a czym nie jest – Network Marketing – marketing sieciowy MLM” – link podany wyżej w materiałach źródłowych.

      Na tej podstawie można zastanowić się czy to piramida finansowa, MLM czy może ich mieszanka i przede wszystkim odróżnić je wszystkie od siebie, a nie “wsadzać do jednego wora”, jak to robią laicy.
      Szczególnie pragnę zwrócić uwagę, na coraz częstsze zakonspirowane piramidy finansowe, w mieszance planów marketingowych MLM-u z planem piramidy finansowej. A czy tą ostatnią jest właśnie Apolonia???
      Tego nie ma napisanego wyżej w tekście. Ale kto zna plan marketingu tej firmy, sam będzie mógł to przeanalizować. Ja go w szczegółach nie znam – mogę więc tylko bazować na opinii innych specjalistów, a jeśli posłużę się przykładem, zawsze podaję równocześnie źródło informacji.

    • Maciek pisze:

      Pani Makowska, albo nie rozumie Pani tekstu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, albo nie zrozumiała Pani uzasadnienia UOKiK-u sporządzonego w sprawie Apolandii. Jakby nie było, to chyba alfabetyzm. Przecież UOKiK wyraźnie stwierdził, że na razie Apolandia generuje zbyt małe dochody i nie ma z czego wygenerować dla niej kary, więc stosuje niską szkodliwość społeczną, ale będzie się jej przyglądać:
      http://www.networkmagazyn.pl/apolandia_uokik_zakonczyl_postepowanie
      Więc to nie jest tak jak pani wypisuje w różnych miejscach, że “nie znaleziono podstaw do zarzutów”.
      Proszę się dogłębnie zapoznać z historycznymi już piramidami finansowymi typu Skyline czy Global Investment. Nie ważne jest na jaki nr konta uczestnicy takiego systemu wpłacają pieniądze! Wiem, e to fajny pomysl na ominiecie ustawy. Moglby byc, ale gdyby ustawodawca tego nie przewidzial. A tak licyz sie ORGANIZATOR, nie nr konta.

      • Mariusz Kędzierski pisze:

        UOKiK nic takiego nie stwierdził,to Pańska interpretacja:)Nie ma w polskim prawie czegoś takiego jak niska szkodliwość czynu w przypadku piramid finansowych.Piramida jest albo jej nie ma.Proszę podać kilka przykładów piramid finansowych które otrzymały od UOKiK decyzję o zakończeniu postępowania wyjaśniającego.Wtedy porównamy.Oczywiście takich firm nie ma.

        Uczestnicy programu nie wpłacają pieniędzy na żadne konto bankowe Apolandii.Pieniądze krążą pomiędzy uczestnikami systemu,pieniądze trafiają tylko i wyłącznie na konta ludzi.Mamy prawo przekazywać sobie darowizny jeśli jest to czynione w sposób oficjalny a tak jest w tym przypadku.

        Baza danych uczestników zarejestrowana jest w GIODO,każdy figuruje pod imieniem i nazwiskiem oraz numerem konta więc Urząd Skarbowy jakby co będzie wiedział kto ile darowizn otrzymał.

        Sugeruję panie Macieju kontakt z jakimś prawnikiem ponieważ jak widzę ma Pan niewielką wiedzę na temat:)Nie rozumiem też czemu wprowadza Pan ludzi w błąd sugerując że uczestnicy programu wpłacają pieniądze do Apolandii i otrzymują prowizję z pieniędzy innych uczestników.Jest to ewidentna nieprawda.

        • Mariusz Kędzierski pisze:

          Doczytałem właśnie o Skyline i Global Investment i nie widzę żadnego związku z Apolandią.W obu tych przypadkach ludzie wpłacali pieniądze na konta tych firm i potem ich nie odzyskali.

          W Apolandii nie wpłaca sie żadnych pieniędzy na konto tej firmy.Pieniądze krążą tylko i wyłącznie pomiędzy uczestnikami systemu.Jakiekolwiek pieniądze przydzielonemu mi uczestnikami wpłacam dopiero wtedy kiedy otrzymałem swoje darowizny.Oto zasady systemu:

          http://bhc.apolandia.com/zasady-programu.html

          Jak widać żadnych pieniędzy stracić tu nie można.Nie rozumiem czemu celowo wprowadza Pan w błąd czytelników Network Magazyn.Pewnie wynika to z braku znajomości prawa.Skoro w swoich artykułach robi Pan błędy ortograficzne typu “pułka” to i trudno oczekiwać żeby Pan miał jakiekolwiek pojęcie o przepisach prawa:)

          • Mariusz Kędzierski pisze:

            Aha,dopiero co zauważyłem- czemu Maciej zwraca sie do mnie per pani Makowska?:)Nie jestem kobietą.

          • Pozwolicie, że wtrącę się na chwilkę w dyskusję.
            Śmię zauważyć, że w Amber Gold również oficjanie nie było wpłacanych pieniędzy, bo jak się dowiadujemy z prasy – ta firma nie ma konta. Pieniądze krążyły w formie lokaty, czy jak kto woli – depozytu w złoto i… Jak się dalej dowiadujemy, 3/4 całości wartości tego złota, gdzieś przedało. Może gdyby firma miała pieniądze na koncie, można by je szybko zamrozić i zwrócić ludziom? Brak wpłat na konkretne konto spowodował zniknięcie wielu wkładów finansowych, co pewnie może być teraz trudne do udowodnienia dla wpłacających. Zostali z bezwartościowymi papierami w ręku. Szczegóły wpis poprzedni: https://renatazarzycka.pl/2012/08/piramidy-finansowe-maja-sie-dobrze-w-polsce/

          • Gość pisze:

            A co za różnica czy przekazuje się gotówkę, weksel, złoto, papier wartościowy, akcję czy równowartość jakiejś kwoty w formie karmy dla psa?
            Ludzie przekazują to co im przynosi korzyść i nie jest obarczone konsekwencjami – ucieczka w darowizny nieopodatkowane czy lokaty emerytalne… co za różnica w czasach gdzie środkami płatniczymi są kartki z nadrukiem… Piramida występuje wtedy gdy ktoś zgarnia pulę czegokolwiek z wszystkich osób pod sobą …

            Artykuł był nie o tej firmie i powtarzanie co chwile, że wy przekazujecie darowizny a nie papierki nie zmienia faktu, że nowy przekazuje cos komuś nad nim.

    • Jak tam #APOLANDIA? A nawet #LYONESS jest w grupie piramid finansowych??? WOW!!!
      Tak mi się kiedyś wydawało jak Agata Gikuma z Londynu (od 6 lat robiła już wiele różnych MLM-ów) pokazywała nam Plan marketingowy, gdzie niby był towar na jakieś bony do kupienia w tym paliwo, ale głównie zarabiało się na wpłatach po 1300zł, po 2600zł chyba i jakieś ponad 9000zł. Ludzie byli namawiani na te duże pakiety, bo mieli szybciej zostać Menadżerami, czy coś takiego. To było ponad 6 lat temu. Wtedy przyleciała z planem marketingu niby firmy MLM – LYONESS specjalnie do nas do Polski. Tak mi to pachniało piramida. Mylące były tylko te niby zakupy i usługi ze zniżką w firmach partnerskich. Nawet napisałam o tym wpis na swoim blogu – j.w. Wtedy nie pisałam dokładnie o którą firmę chodzi, jednak opis był typowo a tej właśnie firmie.
      “coraz więcej słyszę o firmach budowanych na zasadach niby MLM, które w swoich planach marketingu mają ukrytą typową piramidę finansową. Kto nie chce w tradycyjny sposób budować biznesu MLM, stopniowo przyłączając kolejnych liderów i klientów, poświęcać na to dość dużo czasu i za wkład włożonej pracy osiągając adekwatne sukcesy, budując przy tym silny i stabilny biznes, może „zarabiać” inaczej. Liczne oferty wprost kuszą i namawiają do tego.
      Kto pragnie szybkich zysków, może przyspieszyć swoją karierę wykupując sobie za odpowiednie kwoty (nawet kilkutysięczne), kolejne szczeble kariery w piramidzie. Wiele osób „łapie się” na to.”

  2. Maciek pisze:

    Dlaczego per pani Makowska? Bo pod sztucznym awatarem “Mariusz Kędzierski” ma pani ten sam numer IP co pod innym sztucznym awatarem o zniewalającej nazwie “Pennis Smennis” posługujący się emailem
    maciulewski@o2.pl. W dodatku ten sam adres IP ma email biura Apolandii, który onegdaj od pani dostałem. Dzisiaj, w dobie internetu nic się nie ukryje. Albo trzeba takie rzeczy robić inteligentniej pani Makowska.

  3. Mariusz Kędzierski pisze:

    Nie jestem panią Makowską:)Pani Makowska z tego co mi wiadomo mieszka w Warszawie:)I na pewno nie piszę z biura Apolandii.Takich rzeczy w dobie internetu sie nie ukryje:)

  4. Mariusz Kędzierski pisze:

    Ciekaw jestem natomiast jakie firmy które są piramidami finansowymi uzyskały z UOKiK papier informujący o zakończeniu postępowania:)Ja o takich nie słyszałem:)

    Nie widzę też nigdzie na dokumencie z UOKiK wzmianki o tym że firma działa nielegalnie tylko że czekają do stycznia aż będzie miała z czego zapłacić karę:)I szczerze mówiąc nigdy nie słyszałem o tym żeby UOKiK działał w taki sposób:)Byłoby to absurdalne:)

    W tym momencie kończę swój udział w dyskusji bo nie ma to sensu:)

  5. Maciek pisze:

    OK. Jeśli nie jesteś panią Makowską i nie masz nic do ukrycia, to prześlij mi proszę na priv (maciej.maciejewski@networkmagazyn.pl) swój adres. Od razu wsiadam w samochód i jadę do Ciebie bez względu na odległość. Jeśli okaże się, że na prawdę jesteś Mariuszem Kędzierskim przeproszę Cię (sowicie, uwierz) a firmę Apolandia okrzykniemy najlepszym biznesem XXI wieku i zapodamy to na okładce październikowego “Network Magazynu”.

  6. Tomek pisze:

    Witam, czytając pani artykuły nabieram przekonania, że firma SIGMAPRO7 to system mieszany, między mlm a piramidą finansową. 1. Obowiązuje wpisowe, trzeba wykupić abonament usług medycznych za 40 zł, a że każą sobie płacić za pół roku z góry + 55 zł opłata aktywacyjna, to wynosi prawie 300 zł i to jest jeszcze najniższy pakiet, bo są takie za 300 zł miesięcznie, więc za pół roku, czy za rok to proszę sobie policzyć. 2. Podstawą wypłacenia gratyfikacji jest opłacenie składki, czyli można powiedzieć wpisowe. 3. Współpraca z tą firmą polega na wciąganiu w “biznes”: rodziny, przyjaciół, kolegów, znajomych, nieznajomych, kogo się da. 4. Największe pieniądze zarabiają ci co są na szczycie tej firmy. 5. Dla liderów są przygotowane extra bonusy i premie.

    • Jeśli otrzymuje Pan usługę lub towar, to nie jest piramida. Nie znam zasad pracy tej firmy. A to, że ktoś zarabia to jet normalne wszędzie – w sklepach również, więc tu nie widzę problemu. Szefowie sprzedawców sklepowych również zarabiają więcej – przynajmniej powinni, bo organizują całą logistykę, marketing itd… – ale nie zawsze tak jest. Jeśli jest to zatem MLM, to nie zawsze ten co na górze zarabia. Zarabiają przeważeni osoby , które pracują czy to w tej branży czy tez w innej.

      • Tomek pisze:

        Więc to jest firma oferująca pakiet usług medycznych, minimum za 40 zł miesięcznie. Byłem u nich na okresie próbnym przez 20 dni, nic nie zarobiłem za pracę jaką tam włożyłem, a potem kazali mi wykupić ten pakiet, a jak mi na samym początku każą płacić za coś czego jeszcze nie wypróbowałem, to od razu mi się zapala w głowie czerwona lampka alarmowa i oczywiście nie zapłaciłem. Podczas okresu próbnego zamieściłem 1200 ogłoszeń, odpowiedziałem na kilkadziesiąt e-maili i zasugerowali mi, żebym był bardziej skuteczny, to powinienem we własnym zakresie kolportować ulotki i rozklejać plakaty. Po raz pierwszy spotkałem się z czymś takim, że ja kandydat na niezależnego partnera, mam współfinansować firmę, nie mając gwarancji, że zarobię na tym interesie.

        • Panie Tomaszu, pisze Pan: “Po raz pierwszy spotkałem się z czymś takim, że ja kandydat na niezależnego partnera, mam współfinansować firmę, nie mając gwarancji, że zarobię na tym interesie.”
          Każdy tak ma, kto prowadzi własną działalność i pracuje na własny rachunek – wtedy nie czeka na żadną firmę, aż coś za niego zrobi, ale samodzielnie pracuje czy to w MLM czy tez w tradycyjnym biznesie.
          Na ten temat, kilka dni temu nagrał kilka słów słynny bloger i znawca tematu – Właśnie Maciej Budzich. Odpowiada na pytanie, czym jest marketing i reklama własnej firmy oraz po co to wszystko. Tłumaczy jak ważna to sprawa – jak wiele zależy od punktu widzenia i siedzenia z jednej lub z drugiej strony tego zagadnienia – od tego zależy nasze zdanie, wyrozumiałośc i lepsze zrozumienie pewne sprawy – link:
          http://youtu.be/2ZHj3drpXdE
          A że czasem narobimy się i nic nie zarobimy a nawet stracimy?
          To zupełnie normalne w biznesie – ten kto go prowadził , z pewnością wiele wie na ten temat z doświadczenia :)
          Aby zarabiać, trzeba albo zaryzykować dużą inwestycję i można wszystko stracić, albo zaryzykować sporo swojego czasu i wrzucić do biznesu minimalny wkład – np. w ulotki czy jakieś ogłoszenia.
          A dlaczego ludzi zgłoszą się najczęściej nie po pierwszym razie, lecz statystycznie dopiero po ok. 4-6 zetknięciu z nazwą firmy, w gazecie czy na ulotkach – to już zupełnie inny temat i wymaga szerszego szkolenia… ale to często wiąże się z inwestycją.
          Dlatego, aby dziś czegoś nauczyć się, zmienić zawód i dobrze prowadzić firmę. Często trzeba wyłożyć wiele pieniędzy na szkolenia, aby zrozumieć to co w biznesie najważniejsze, a czego w szkole nas nie nauczyli.
          Patrzymy na ludzi, którym się powiodło albo z zadumą albo z nienawiścią i zazdrością. Zapominamy najczęściej, że oni ryzykowali swój czas i pieniądze, przez wiele miesięcy niekiedy dokładali do interesu, jeśli nie byli na kosztownych szkoleniach lub studiach, to popełniali błędy. Te często kosztowały ich fortunę, zanim zaczęli odbijać się od dna i odnosić sukcesy. Dziś widzimy ich w pięknych samochodach, uśmiechniętych, maja piękne domy itd… Ale na początku nie zawsze było tak kolorowo. Każdy inwestował więcej lub mniej pieniędzy oraz swój czas. To podstawa w biznesie. Współpracując z różnymi firmami, nie czekamy aż coś za nas ktoś zrobi, bo możemy się nie doczekać. To od nas zaczyna się nasz biznes i to my mamy w tym interes, aby się rozwijał. Pozdrawiam.

  7. Tomek pisze:

    I jak nie opłaciłem składki, to automatycznie mój panel administracyjny został zablokowany.

  8. Maciek pisze:

    Tomasz, spokojnie. Piszesz o różnych ważnych w MLM rzeczach. O takich, które są sprawą normalną, tylko zapewne nikt Ci tego nie wytłumaczył, bo firma mogła zapomnieć o edukacji, ale piszesz również o takich, które w MLM nie powinny mieć miejsca. Kto kazał Ci sprzedawać produkt, którego sam nie spróbowałeś? Kto kazał Ci rozwieszać reklamy i ogłoszenia?

  9. Tomek pisze:

    Maciek odpowiedziałem na ogłoszenie dotyczące pracy dodatkowej przez internet. Odezwała się do mnie jakaś babka, że mam niepowtarzalną okazję ble, ble ble i ona mnie skontaktuje z facetem, który mi dokładnie wszystko wyjaśni, na czym ta praca polega i ile zarobię. I odezwał się zaraz do mnie liter tego ich teamu i potem już tylko on się ze mną kontaktował. Przysyłał mi masę e-maili, obszernych, z których nic nie wynikało. A właściwie wynikało: jak przyciągnąć do sigmapro7 jak największą liczbę ludzi. I tak zamieszczałem ogłoszenia oferując ludziom pracę, sam jej nie mając. Mija ósmy miesiąc, od kiedy zakończyłem z nimi współpracę, a ludzie w tej sprawie mnie zaczepiają nawet teraz. Albo polecałem też w ogłoszeniach ich pakiety medyczne, podczas gdy sam ich jeszcze nie wypróbowałem. Jednak kazli mi to zrobić po zakończeniu okresu próbnego.

  10. Maciek pisze:

    Tomku, z tego co piszesz można wywnioskować, że w tej firmie nie dba się o edukację. Nikt Ci nie wytłumaczył, że MLM to nie jest praca w etatowym sensie rozumienia tego słowa, nie dano Ci możliwości zapoznania się z produktem, nie nauczono Cię jak budować struktury. Tak się nie robi żadnego biznesu. Ani tradycyjnego ani MLM. Edukacja to podstawa!

  11. Tomek pisze:

    To znaczy była edukacja, ale powierzchowna. Oczywiście, że na tych szkoleniach mówili, że to nie praca na etacie, tylko własny biznes, ale to mi śmierdziało piramidą finansową, bo każdy miał budować swoją własną strukturę, swój zespół, który miał na ciebie pracować. Kolejne wciągnięte osoby, to gratyfikacje dla ciebie. Jeśli w określonym terminie zdobędziesz określoną liczbę klientów, albo pozyskasz tylu a tylu niezależnych partnerów, to premia specjalna, nawet samochód.

  12. Maciek pisze:

    Tomku, sam fakt budowania struktur sprzedaży w firmie nie kwalifikuje jej jako piramidy finansowej. Tego widzę nie rozumiesz. Piramidą finansową jest przedsięwzięcie, kiedy buduje się struktury, ale prowizje wypłacane uczestnikom danego systemu pochodzą z wpłat owych uczestników. Czyli, kiedy mamy tylko obrót pieniędzmi. Czyli kiedy nie mamy sprzedaży produktu lub usługi. Jeśli w SigmaPro7 jest usługa to mamy normalny biznes. Przedsięwzięcie, w którym kuleje edukacja, bo nikt tego nie uczy.

    • marian pisze:

      Jak zwał, tak zwał. Idea jest ta sama: oskubać naiwnych robaczków, którzy liczą na lukratywne wypłaty i nękają rodzinę i znajomych namawiając do zakupy badziewia, które sprytny manipulator wciska jako cudowne odkrycia natury. Żenada na poziomie call center i telefonów od naganiaczy, głównie z numerów zastrzeżonych. Odwagi bowiem brak, żeby się ujawnić.

  13. Tomek pisze:

    Maćku napisałeś, że “Piramidą finansową jest przedsięwzięcie, kiedy buduje się struktury, ale prowizje wypłacane uczestnikom danego systemu pochodzą z wpłat owych uczestników”. Dokładnie to ma miejsce w sigmie. Jak ja pozyskam nowego klienta, albo niezależnego partnera, to z tego mam wypłacaną prowizję. Na szkoleniach online to dokładnie tłumaczono, że raz pozyskany klient gwarantuje ci takie, a takie gratyfikacje, przez pół roku, czy rok. Jeszcze jedna rzecz świadczy o piramidzie finansowej tej firmy. W Wikipedii znalazłem informacje na temat różnic występujących między mlm, a piramidami finansowymi: “W piramidzie finansowej zarobek węzła pochodzi wyłącznie z bardzo wysokiego wpisowego, wpłacanego przez nowych członków struktury za prawo włączenia się w tę strukturę”. Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Marketing_wielopoziomowy
    A więc tak jak pisałem, wpisowe było wysokie prawie 300 zł, ale na szczęście nie stałem się jeleniem. Jednak chciałbym przestrzec innych.

    • Tomku, masz rację “W piramidzie finansowej zarobek węzła pochodzi wyłącznie z bardzo wysokiego wpisowego, wpłacanego przez nowych członków struktury za prawo włączenia się w tę strukturę”. Niektórzy wpłacaja znacznie wyższe wpisowe – nawet kilkutysieczne a i tez kilkunastotysięczne i namawiaja do tego ludzi z dołu. Wtedy oni sami mają szybko pieniądze z częsci wpłati tak to się kręci. Są takie piramidy finansowe… Na przykładzie definicji, która podałeś wyraźnie widać, że to nie jest MLM. W MLM kupujemy szampon, tusz do rzęs czy witaminkę C juz nawet za 20- 30 zł i tak jak w aptece czy sklepie kosmetycznych – pieniążki biorą się z promocji, reklamy i obrotu towarami lub usługami.

      • Tomek pisze:

        Na podstawie tego co pani napisała, ja nadal twierdzę, że Sigmapro7 to piramida finansowa, bo z mojej składki i ze składek partnerów i klientów, których ja pozyskam są opłacani ci liderzy i kierownictwo firmy. Im jesteś wyżej, tym więcej zarabiasz. I to już nie chodzi o to, że ja muszę zapłacić za pół roku z góry, ale 55 zł dodatkowo muszę wyłożyć na tzw. opłatę aktywacyjną.

    • marian pisze:

      Tomku, Twoje przestrogi pewnie zdadzą się na nic. Nie brakuje naiwnych, którzy ciągle napychają kasę cwaniaczkom. Mój jak sądziłam światły znajomy, właśnie został członkiem calivita i jeszcze sam ma sponsora i sponsoruje jakiegoś łosia. Żal

      • Wybacz Marianie lub Marianno – napisałaś jako kobieta, więc nie wiem dlaczego się ukrywasz – ale nie lubię jak się obraża ludzi, którzy uczciwie pracują i wyzywa od “łosiów”. Na ogół ten co tak robi, sam jest łosiem i chce się dowartościować, więc swój kompleksem zrzuca na innych. Każdy żyje według własnej wiedzy i własnych przekonać. Jeśli czegoś nie rozumiesz – a wygląda na to, to nie obrażaj proszę innych ludzi, ale może zapoznaj się bliżej z tematyką ich pracy, zapytaj dlaczego tak postępuję itd.. No chyba, że nie jesteś dobrym człowiekiem i ich przyjacielem, ale typowym zazdrosnym Polakiem. Nie rozumiem też dlaczego mieszasz do tego jedną z najbardziej przyjaznych dla zdrowia ludzkiego firm CaliVita, dzięki której setki tysięcy ludzi “wyszło” z ciężkich chorób, a inaczej to ujmując – odzyskały zdrowie. Czy według Ciebie Marianie/Marianno znaczy to, że są one łosiami, czy może Ci, którzy nie dali się namówić na suplementy, właśnie wyszli na “Łosiów”, bo chorują coraz bardziej, a wielu już dawno umarło stosując leki farmakologiczne i chemioterapię?
        Myślę, że faktycznie czegoś tu nie rozumiesz i… najwyraźniej nie chcesz rozumieć, bo to byłoby dla ciebie niewygodne stanowisko Marianno bądź Marianie. Czy ten znajomy coś Ci zrobił, skrzywdził cię niebogo, że masz do niego tyle żalu???

        • marian pisze:

          Zwyczajny mistyping, który Pani też się przytrafił w wielu postach powyże i w tym również. Uczciwa praca oparta na naiwności innych to chyba niemozliwe?

          • A co ty Marianie właściwie uważasz za nieuczciwe?
            Amber Gold i tym podobne firmy oferujące łatwe zyski są dla mnie równie podejrzane i mogą okazać się również nieuczciwe. Ale te firmy nie należą do uczciwych i niestety żerują na naiwności ludzi leniwych, którym nie chce się zapracować na pieniądze, ale łakną szybkich zysków. Jeśli jakaś firma jest uczciwa, to samo określenie “uczciwa” eliminuje nieuczciwość. Więc jeśli mówimy o uczciwej pracy, to mówimy o uczciwej pracy. A naiwność innych dla ciebie to naiwność “Łosiów”, ale dla kogoś drugiego, to ty możesz wyjść na durnia, rozumując z przestarzałą mentalnością komucha czyli sam z siebie robisz “łosia”. Zatem okazuje się, że każdy może pewne sprawy postrzegać zupełnie odmiennie.
            Jeśli ktoś ciężko pracuje prawie 24 godziny na dobę to będzie pracował nieuczciwie czy uczciwie?
            Jeśli jego klienci będą zadowoleni i będą mu bardzo dziękowali za jego pomoc, to będzie on pracował uczciwie czy nieuczciwie?
            Również dobrze można powiedzieć, że wszyscy prywatni przedsiębiorcy są nieuczciwi, bo “żerują” na naiwności innych, którzy dają im zarobić?
            Czy Pani w prywatnej aptece i Pan w sklepie z komputerami, i kolejne supermarkety, i cały ten prywatny biznes, to niby sami nieuczciwi naciąganie?
            I wychodzi nam tutaj total nonsensus, czyli idiotyzm i bzdura.
            Przyznam,, że ostro tępi nic nie wnoszące slogany typu masło maślane : ‘Uczciwa praca oparta na naiwności innych to chyba niemożliwe?”
            Jeśli coś piszesz, to proszę popieraj to konkretnym przykładem, bo czytelnik nie bardzo wie o czym piszesz, czy o Amber Gold, czy o ZUSie, czy swoim zakładzie pracy, czy o samym sobie?
            Może masz dobre intencje, ale opisane są niestety niejasno. To raczej kolejny slogan typu nieokreślonego bliżej: “pieniądze szczęścia nie dają”.
            Czy zatem według ciebie, prywatne sklepy powinny rezygnować z marży i działać charytatywnie, bo przecież jak zarobią, to na Twojej “krwawicy”, a to wg. Ciebie jest nieuczciwe?

            Sądzę, że problem naszego narodu polega na tym, że nie zrozumieliśmy jeszcze, iż bogate Państwo to bogaty obywatel, a bogaty obywatel może być majętny nie na państwowym, ale na swoim. Dlaczego?
            Bo na państwowym nikt za nic nie odpowiada, czy zrobi więcej czy mniej to ma stałą pensję i za błędy również nie odpowiada. O tym właśnie Margaret Thatcher mówiła w czasie wielkiego kryzysu w Wielkiej Brytanii: “Nie chcemy takiego społeczeństwa, w którym państwo odpowiada za wszystko, a nikt nie odpowiada za państwo”. Dzięki takiemu rozumowaniu, dziś jest tam dobrobyt, a blisko 2 miliony Polaków w ostatnich latach uciekło z kraju właśnie tam. Dlaczego? Bo u nas nie da się prowadzić prywatnych firm, bo inni często wprost zioną nienawiścią i zazdrością do tych, którzy poprzez ciężką pracę doszli do majątku – którym powiodło się w życiu.
            A jak jest faktycznie w tym w prywatnym biznesie? Czy aby tak kolorowo i pieniądze same z nieba nam spadają?
            Jeśli coś zrobimy źle, jeśli popadniemy w lenistwo, jeśli nie nauczymy się czegoś o swoim produkcie czy marketingu bądź reklamie, to będzie ignorancja z naszej strony dla naszego klienta. My nic nie sprzedamy, ani usługi, ani towaru itd. i nie przetrwamy – splajtujemy. Dlatego najważniejsze jest w bogatym i wysoko cywilizowanym Państwie, aby jak najwięcej ludzi dbało o swoje stanowisko pracy, a tym samym dbało o dobro kraju, płacąc dla niego podatki. Możliwe jest to przede wszystkim w prywatnych firmach i biznesach i na uczciwych zasadach państwa. Dobrobyt obywateli zależy tylko od dobrej jakości pracy i wysokiego poziomu usług oraz… od ich własnej mentalności. Jednak jeśli ktoś jest niezadowolony z własnego życia, jest niezaradny, leniwy, uważa się za nazbyt mądrego i nie ma w sobie pokory oraz szacunku do drugiego człowieka. Będzie z niego szydził, nabijał się, wyzywał np. od łosiów i opluwał gdzie się da. Dlaczego? Bo jest niespełniony i żal mu, kiedy inni chcą się zmienić na lepsze, chcą czegoś więcej i za chwilę on sam może czuć się gorzej wobec nich – im się powiedzie, oni się ustawią w życiu, a my przez kojne 10 – 20 lat będziemy tkwić w tym samym miejscu. Lepiej na to nie pozwolić kolegom i znajomym, lepiej nie życzyć im powodzenia i sukcesów, ale wyśmiewać się z nich i udawać, jakby się wszystkie rozumy zjadło – to jest prostsze i nie trzeba niczego się uczyć, nic robić i można sobie dalej narzekać, że nikt nam nic nie dał i manna z nieba też nie spadła. Mam wrażenie, że wielu tego typu ludzi wyciąga rękę do państwa, sadząc, że im się coś należy. Nie chcą rozpocząć własnej działalności na własny rachunek, w której muszą wziąć się do roboty i skończyć z lenistwem, narzekaniem, obgadywaniem i opluwaniem innych ludzi, pracujących uczciwie na swoim. Wolą nazywać ich dalej “naciągaczami”, bo przecież Ci prywatni przedsiębiorcy zarabiać muszą na marży, a mogliby przecież działać za darmochę… Tak, jest wygodniej – szydzić z ludzi, niż samemu coś dobrego dla nich zrobić, prawda Marianie?
            Nie wszyscy posiadający własny biznes, są od razu nieuczciwi, podobnie jak nie wszyscy Polacy za granicą to złodzieje. Czyż nie tak jest?
            Chyba jest już zrozumiałe dla wszystkich myślących ludzi, dlaczego w naszym kraju jeszcze długo nie będzie dobrze. Winą jest mentalność Polaków i fatalne nawyki negacji wszystkiego i wszystkich, którym się lepiej wiedzie. Przecież był taki jeden, który nawoływał do nienawiści przeciw bogatym… Czy on chciał faktycznie dla naszego kraju dobrze, czy robił to aby tylko pod publiczkę, znając naszą mentalność narodową i ziejącą nienawiścią brat do brata?

            A dlaczego nie możemy być pozytywnie nastawieni do ludzi, życząc każdemu wielu życiowych sukcesów i dużo szczęścia?
            Od razu w kraju byłoby każdemu lepiej – nam również. Czy kiedyś skończy się ta zawiść i zazdrość? Kto ją chce wciąż podsycać?
            Czy musimy iść za tłumem i krakać tak jak oni? Czy nie potrafimy myśleć samodzielnie?
            ,,Nie idź za tłumem, bo nigdzie nie dojdziesz” – Margaret Thatcher ,,The Iron Lady”

          • Tomek pisze:

            Pani Renato tu chyba nie chodzi o niechęć do wszystkich bogatych, biznesmenów, czy drobnych przedsiębiorców, ale do tych co zachowują się jak XIX-wieczni kapitaliści. Ja mam dużo zastrzeżeń i nie mam zaufania do wyzyskiwaczy, niepłacących na czas, zatrudniających na czarno i zwyczajnych oszustów i złodziei. A tych ostatnich niestety najwięcej jest w firmach telekomunikacyjnych i teleinformatycznych. Że wymienię tylko kilka: Amber Gold, Sigmapro7, Telekomunikacja Novum SA, AKAZOO. Jakieś 10 lat temu naciąłem się na firmę Clean Busines (jeśli dobrze wpisałem nazwę) i ta firma spod krzaczka nadal działa. Każą wpłacić (wtedy 100 zł), teraz pewnie więcej za materiały instruktażowe i produkcyjne, a dostajesz świstek papieru, z którego niewiele się dowiesz.

          • Dziękuję Pani Tomku za wyrażenie swojego zdania. Również przed laty zainwestowaliśmy w ten Global, ale nie czujemy się “Łosiami”, “durnym ludkiem”czy jakoś tak, jak usiłował tu obrażać ludzi Marian. być może miał dobre intencje, ale jakoś mu nie wyszło – tak nie można. “Inwestorzy” tego Amber Gold również nie są Łosiami, ale ludźmi, którzy tak jak każdy z nas, popełnili błąd. Któż nie popełnia błędów? Czy każdy, kto się pomyli w życiu i podejmie niewłaściwą decyzję będzie “łosiem”, “durnym ludkiem” lub nazwany zostanie innym epitetem?
            Przecież na błędach najlepiej się uczymy. My byliśmy już później ostrożniejsi – zakładam, że Pan również – i nie inwestowaliśmy pieniędzy w tak niepewne firmy, które zbudowane są na piramidzie. Również do wielu przedstawicieli różnych firm sprzedażny bezpośredniej, którzy na siłę chcą mi coś sprzedać bo np. dziś tylko jest promocja, nie mam zaufania. Kiedyś również płaciłam spore prywatne bezpiecznie, ale kiedy dowiedziałam się ile faktycznie dostane z tego po 10 latach to… wycofałam się z tego szybko. Po kilku latach z uzbieranych ponad 6 tys. dostałam tylko 1000 zł. To była “inwestycja” w ubezpieczenia emerytalne. Teraz nikt mnie niestety na to nie namówi. Wole inwestować we własna firmę i inne środki dające pasywny dochód.
            Tym, samym nie jestem jednak za obrażaniem nikogo, kto zainwestował w tego typu piramidy, ale im raczej współczuję, bo potracili majątki życia.
            Co do “Łosia” Marian zastosował ten zwrot m.in. w stosunku do swojego znajomego, który został konsumentów suplementów CaliVita, a to jest już bardzo niestosowane i nieuczciwe ze strony Mariana w stosunku do znajomego, który jak zakładam, pewnie mu proponował możliwość tańszych zakupów a może nawet dorobienia sobie do pensji lub więcej.
            Czy to, że ludzie kupują jakieś dobrej jakości produkty i po niższej cenie, w systemie MLM ma oznaczać, że są łosiami?
            Na taką obrazę ludzi nie mogę przystać. Osobiście stosuję suplementy Calivita w swojej trzypokoleniowej rodzinie od ponad 14 lat i dzięki temu, nie chorujemy na poważne choroby, cieszymy się zdrowiem tak najmłodsi członkowie rodziny, jak też seniorzy i nie korzystamy ze szkodliwych leków , szczepionek czy antybiotyków – to nie jest konieczne. Dzięki temu również moja mama mając grubo ponad 80 lat, jest wciąż sprawna umysłowo i fizycznie. Ale 15 lat temu tak nie było.
            Nie życzę sobie takiego niestosowanego obrażania więcej na moim blogu, tym bardziej, że dotyczy ono Klubowiczów CaliVita – ludzi, którzy dzięki znacznie tańszym suplementom i znacznie lepszej jakości niż porównywalne w aptece, cieszą się zdrowiem, a wielu z nich odzyskało je po latach.
            Tym bardziej taki stosunek Mariana do kolegi z Calivita oznacza jego zupełny brak wiedzy i rozumowania, co do tekstu powyższego wpisu i omawianej w nim różnicy między piramida finansową z zasadami zakupów konsumenckich lub pracy w systemie MLM. Tego nie można sobie ot tak mylić i chlapać jęzorem bzdury trzy po trzy, usiłują obrażać ludzi na prawo i lewo. To kojarzy mi się raczej z chęcią własnego dowartościowania się Mariana, poprzez umniejszanie pozycji innych – w tym przypadku znajomemu i jego znajomych. Tym samym chciał umniejszyć on w ten sposób wartość moralną całej kilkadziesiąt tysięcznej grupie uczciwych ludzi.
            Panie Tomku – tak niestety nie można.

  14. Maciek pisze:

    Tomku, nie tak napisałem. Napisałem: “Piramidą finansową jest przedsięwzięcie, kiedy buduje się struktury, ale prowizje wypłacane uczestnikom danego systemu pochodzą z wpłat owych uczestników. Czyli, kiedy mamy tylko obrót pieniędzmi.Czyli kiedy nie mamy sprzedaży produktu lub usługi.” Rozumiesz? A w Twoim przypadku pozyskanie do struktury nowej osoby to przecież = sprzedaż jej usługi. W piramidzie finansowej prowizja wypłacana jest od “łebka”. W biznesie, każdym, od sprzedaży towaru lub usługi. Taka subtelna, delikatna, aczkolwiek potężna różnica.

  15. Maciek pisze:

    PS. Oczywiście nie wiem czy w SigmaPro7 produkt działa. Nie miałem przyjemności sprawdzić. Trzeba to sprawdzić.

  16. Tomek pisze:

    Maćku to gdzie mogę sprawdzić, czy ta usługa sigmy działa? Gdzie mogę się w tej sprawie zwrócić?

  17. Maciek pisze:

    Rany Boskie Ty powinieneś Tomku skorzystać z usługi zanim zaczniesz ją sprzedawać. Jak inaczej mieć PEWNOŚĆ i KOMPETENTNOŚĆ? Jeśli wpłaciłeś starter, to powinieneś dostać produkt. Dostałeś? Skorzystałeś z usługi?

    • Tomek pisze:

      Jeśli przywołujesz tu rany boskie, to widać gołym okiem, że coś tu nie tak. Wszak Jezus cierpiał te rany nie ot tak sobie, a dla zgładzenia grzechów całej ludzkości. Powinienem skorzystać z usługi, bo powinienem wypróbować to co sprzedaję? No to ok, to powinno być tak, że z początku płacę za jeden miesiąc. Jak mi to przypasuje, to brnę w to dalej, a jak mi nie odpowiada, to mówię do widzenia i kończę współpracę, a nie że mnie się zmusza do zapłacenia za pół roku z góry, za minimum 300 zł i płacę w ciemno! Oczywiście, że nie zapłaciłem ani złotówki, bo aż tak głupi nie jestem, ale naiwnych nie brakuje. Polecam forum, gdzie ludzie piszą na ten temat. Są zarówno pozytywne, jak i negatywne opinie. Aczkolwiek przypuszczam, że te pierwsze są pisane na zamówienie szefostwa firmy, albo pisane przez jej pracowników: http://forum.gazeta.pl/forum/w,140,99133244,137957762.html?f=140&w=99133244&a=137957762&wv.x=2

      • Masz racje. Jeśli dystrybutorka jakiejś firmy z kosmetykami ie wypróbuje kilku z nich, jak może namawiać do zakupu innych, mówiąc, że są świetne. Przecież mogą uczulać. Jeśli ktoś z firmy z suplementami nie wypróbuje na sobie lub rodzinie kilku suplementów, do tego czasu również nie wie czy dany produkt jest skuteczny. Trudno mu zatem szczerze namawiać kogokolwiek, do zakupu takiego produktu lub korzystania z klubu konsumentów. Co do “płacenia w ciemno” to faktycznie chyba jakiś obciach, pod warunkiem, że nie można skorzystać z usługi medycznej. A z jakiej usługi Ty mogłeś skorzystać od razu, wiążąc się z tą firmą? Czy usługi dentystycznej, czy w razie kataru i przeziębienia lub innej? Napisz czego Was uczyli w tym zakresie, o konkretach proponowanej usługi i w jaki sposób mogli z niej korzystać uczestnicy?

        • Tomek pisze:

          Ja nie korzystałem z ich usług, bo nie wykupiłem pakietu usług medycznych. Tu jest jakiś paradoks, bo zamieszczając ogłoszenia, że oferuję pracę, bądź usługi, a nie korzystając z nich zachwalałem firmę w ciemno, a tu się podaje argument, że jak mogę coś zachwalać, nie znając produktu? A więc mogę i to robiłem przez 20 dni. Poza tym idąc tym tokiem rozumowania, to jak idę do sklepu po piwo, to ekspedientka powinna do mnie powiedzieć: “sprzedam panu to piwo pod warunkiem, że pan poda jego skład i recepturę, a jak pan nie wie nic o tym towarze, to do widzenia”.

        • marian pisze:

          Bardzo mądry pomysł: wypróbować towar na rodzinie :( Skoro odważny nabywca chce, to niech próbuje na sobie, rodzinę raczej niech zostawi w spokoju.
          Cóż za hipokryzja i ten uprzejmy ton. Widać wyćwiczonego, przeszkolonego na wszelkie możliwe sposoby manipulatora. A durny ludek dalej na was pracuje.

          • Tomek pisze:

            Stwierdzenie “Cóż za hipokryzja i ten uprzejmy ton. Widać wyćwiczonego, przeszkolonego na wszelkie możliwe sposoby manipulatora. A durny ludek dalej na was pracuje” kierujesz do mnie, czy do naciągaczy z Sigmy? Ja się nie dałem im naciągnąć, byłem tylko na 20-dniowym okresie próbnym, gdzie nic nie zarobiłem.

          • Znów uważasz się za mądrale tego świata, nie mając pojęcia faktycznie o czym piszesz?
            Czy nigdy nie kupowałeś nic w sklepach i nie próbowałeś niczego?
            Jeśli choć raz coś nowego kupiłeś – to może oznaczać marianie, że zaliczasz się zatem do swojej własnej kategorii czyli… durnego ludka, który pracuje na właściciela supermarketu bądź innego sklepu.

    • marian pisze:

      Po co mieszać do tego rany Boskie?

  18. Maciek pisze:

    Tak, na pewno nikt nie może nikogo zmuszać do płacenia czegokolwiek. Tylko wiesz, czy ktoś Cię torturował? Ktoś przystawił pistolet do głowy? Po co się za to w ogóle zabrałeś, skoro to takie złe? Jak Cię zmuszano?

    • Tomek pisze:

      Skoro by mi przystawili pistolet do głowy, to to by już nie była piramida finansowa, a gang, mafia, a o działalność mafijną ich nie oskarżam. E-mailowo mnie do tego zmuszano, a to też jest jakaś forma nacisku. Jednak nikt mi nie powiedział, że jeżeli przez ten 20-dniowy okres próbny nie zarobię ani złotówki, za czas i zaangażowanie jakie w to włożyłem, bo podstawą wypłacenia wszelkich gratyfikacji jest wykupienie półrocznego abonamentu. Więc nawet jeśli przyciągnąłbym 100 klientów, bądź partnerów, którzy opłacą składki, a sam tego nie uczynię, to nic nie zarobię.

      • To normalne, że trzeba opłacać składki bądź być 100% klientem we własnej firmie. Chcesz być z systemie i odbierać gratyfikacje za swoją pracę – powinieneś więc korzystać z produktu lub usługi, aby samemu mieć je taniej, wypróbować je, dobrze je poznać i oferować innym. Nie bardzo rozumiem, po co dawać ogłoszenia, nie będąc nawet w systemie? Wszak chętni ludzie na taką usługę ominą Cię i zgłoszą się do kogoś innego. Trochę to wszystko dziwne, ale to Twój wybór. To nie było zmuszanie – nikt nikogo do niczego nie zmusza w dzisiejszych czasach. To była raczej sprytna manipulacja i raczej nękanie listami e-mail. Ostateczna decyzja o współpracy i ogłoszeniach, należała wyłącznie do Ciebie – nie do tej firmy ani do jej liderów.

        • Tomek pisze:

          No to rozumiem, płacę abonament 40 zł za jeden miesiąc i wypróbowuję usługę, jestem zadowolony – to opłacam dalsze składki, nie – to rezygnuję, a nie że płaci się za pół roku z góry + opłata aktywacyjna – razem prawie 300 zł i to jest jeszcze najniższy abonament, który nie wiele oferuje. A umowę zawieram na rok czasu, jak mi się coś odwidzi, to nie mogę jej zerwać, bo będę płacił karę umowną.

          • Dokładnie tak – nie rozumiem, dlaczego nie mogłeś się wycofać i zabrać swoich pieniędzy w określonym czasie opisanym w regulaminie firmy. Taką możliwość zwrotu za zakup produktów, daje wiele firm MLM. Faktycznie to dziwne. A ta kara umowna – coś przedziwnego i nie stosuje się takich manipulacji w MLM. Nie chcesz – to nie kupujesz i po roku komputer sam Cie wykluczy z bazy konsumentów. Faktycznie dziwne co opisujesz…

          • Tomek pisze:

            To znaczy ja nie wszedłem w ten biznes, tylko mówię jak to funkcjonuje u nich, bo reguły mają jasno sprecyzowane. Tak, aby nikt im nie mógł niczego zarzucić, że o czymś nie poinformowali. Ale właśnie dlatego, że te reguły są dla mnie nie do przyjęcia, to nie podpisałem umowy i nie wykupiłem pakietu.

          • Maciek pisze:

            Ja już nic nie rozumiem. Jak mogłeś działać bez podpisania umowy i bez wykupienia pakietu startowego? To może dlatego nie otrzymałeś edukacji…

          • Tomek pisze:

            Maćku tak jak pisałem, byłem na 20-dniowym okresie próbnym, bez żadnych zobowiązań finansowych z mojej strony. Dopiero po tym okresie wykupuje się abonamentowy pakiet medyczny od 40 do 300 zł, ale każą sobie płacić za pół roku z góry + opłata aktywacyjna 55 zł. W przypadku najniższego pakietu zielonego to wychodzi dokładnie 295 zł. Platynowy kosztuje 300 zł za miesiąc. Na okresie próbnym jest się po zarejestrowaniu w ich serwisie i aktywacji konta. Otrzymujesz swój panel administracyjny, w którym rejestrujesz nowo pozyskanych klientów, bądź partnerów.

  19. Tomek pisze:

    Niepotrzebnie mi się tu wkradło słowo “jeżeli”, sorki*

  20. Maciek pisze:

    Widzę, że przede wszystkim ta firma ma wielki problem z edukacją swoich ludzi.

    • Tomek pisze:

      Po pierwsze nie tylko z edukacją, ale też z jasnymi regułami gry i z wypłacalnością. Znam osobę, która pracowała u nich w sekretariacie i do dzisiaj nie może odzyskać zaległej wypłaty. Po drugie ciężko mówić o tym, że byłem ich człowiekiem, bo wykorzystałem, a właściwie tylko straciłem cenny czas, poświęcenie i dobre imię, bo na niektórych portalach ogłoszeniowych do dzisiaj jestem zablokowany, przez zamieszczanie ogłoszeń sigmy. Po trzecie wystarczy, że nadepniesz im na odcisk, a jesteś przez nich nękany i straszony wymiarem sprawiedliwości.

    • marian pisze:

      Fakt, mają jeszcze za mało wyprane mózgi. Może zaprzyjaźniona sieć przeszkoli?

      • Marianie bądź Marianno – jak napisałaś w formie kobiety w innym poście – moim zdaniem, to życie pierze ludziom mózgi, a później mamy taki zniechęcony, narzekający wiecznie naród, któremu ciężko jest dogodzić i żaden polski rząd nie jest w stanie temu zjawisku zaradzić. Polacy znani się za granicą ze swoich negatywnych cech. British Prime Minister na początku swojej kariery powiedziała, że silne państwo to silni ludzie poprzez stworzone liczne małe biznesy. U nas uważa się to za zło, bo chyba taką komunistyczną mamy wciąż mentalność. Powiedziała: “Nie chcemy takiego społeczeństwa, w którym państwo odpowiada za wszystko, a nikt nie odpowiada za państwo”. A jak jest u nas – nagonka na ludzi, którzy chcą coś zmienić w swoim życiu, którzy chcą pchnąć ten kraj do przodu, którzy chcą mieć swój mały biznes? Są łupani przez Urząd Skarbowy i ZUS ciężkimi opłatami, tak, że nie są w stanie prowadzić swoich biznesów i w końcu wielu cennych ludzi tracimy – wyjeżdżają tam, gdzie warunku prowadzenia biznesu są dobre – gdzie ludzie żyją godnie i tak traktuje ich państwo, gdzie nią ma niemądrych i zazdrosnych ludzi, tak jak u nas, którzy swojemu bratu podłożyliby chętnie ogień pod karczmę lub zatruli życie, a wszystko to z zazdrości, lenistwa i własnego nieróbstwa. Tacy ludzie mają wyprane mózgi przez życie i złe środowisko, do tego nie chcą się niczego nauczyć. Patrząc na innych. którzy pragną w życiu czegoś więcej, piszą takie rzeczy jak Ty wyżej – to zazdrość i złość a nawet nienawiść, niestety kompleks większości Polaków, o czym powszechnie wiadomo. Wygląda na to, ze jesteś jednym z tego rodzaju ludzi, no chyba , że się mylę i jesteś dobrym , życzliwym człowiekiem, który przyjacielowi i znajomym, życzy z całego serca, powodzenia i samych sukcesów?

  21. Tomek pisze:

    Miało być: wykorzystałem 20 dni* – szkoda, że tu nie można edytować, a czasami się zrobi błąd.

  22. Maciek pisze:

    Tomku, jeśli napiszesz do mnie na priv (maciej.maciejewski@networkmagazyn.pl) to zajmiemy się to sprawą. Tak nie może być w porządnym biznesie.

    • marian pisze:

      Słuszna decyzja. Rozmowa staje się niebezpieczna. Namolny Tomek wyjawia zbyt dużo szczegółów ze skrzętnie chronionej strategii naciągaczy. Lepiej wytłumaczyć Mu to poza forum publicum.
      Czyż nie tak właśnie was szkolą?

      • Tomek pisze:

        Człowieku już Pani Renata Ci dowiodła, że nie rozumiesz tego co czytasz. Jakbyś dokładnie przeczytał co napisałem, to byś doszedł do wniosku, że ja nie jestem jednym z nich, a przestrzegam przed współpracą z nimi. 2 klasa szkoły podstawowej się kłania.

        • marian pisze:

          Tomku, niepotrzebnie atakujesz sojusznika. Nie wyczułeś sarkazmu w moim poście? Po prostu stwierdziłem, że zadając tyle kłopotliwych pytań broniącym przegranej sprawy, prowokujesz do zastanowienia innych potencjalnych naiwnych (sorry ale tak to postrzegam ) przed powtórzeniem Twojego błędu.

          • Tomek pisze:

            No właśnie nie byłem pewien czy jesteś moim sojusznikiem czy przeciwnikiem, bo posty były różne, a przecież Cię nie znam. Nie nastawiłem się na to, że może tu być ukryty sarkazm. Mój błąd był tylko na początku, jak się zarejestrowałem w serwisie Sigmy, ale nie popełniłem kolejnego błędu, czyli nie zapłaciłem składki abonamentowej.

          • I dobrze zrobiłeś, że nie zapłaciłeś tej składki, jeśli nie widziałeś korzyści jakie ona by miała Ci przynieść lub były one podejrzane. Niestety nie wszystkie firmy działają uczciwie,a le szkoda, że te niektóre niszczą obraz pozostałych firm i ich dystrybutorów. To tak jak jest z polskimi złodziejami w Niemczech – kilku nieuczciwych cwaniaków, postarało się na to, że właściwie w Niemczech i Anglii Polacy są postrzegani jak złodzieje i przestrzega się przed nimi dobrych znajomych. A przecież znacząca większość Polaków jest jednak uczciwa.

  23. Jak myślicie, jakie znaczenie mają te słowa: ,,Nie idź za tłumem, bo nigdzie nie dojdziesz” – Margaret Thatcher ,,The Iron Lady”

    • marian pisze:

      A może by tak:

      “Masz w sobie wszystko czego potrzebujesz do spełnienia własnych marzeń i celów – my pomożemy Ci dotrzeć do Twoich ukrytych możliwości i pomożemy Ci je w pełni wykorzystać!”

      Motto: Centrum Rozwoju Osobistego

      Demagogia…

      • Brzmi ciekawie… Fakt, że wiele osób należy do ludzi zdolnych, ale jest w dzisiejszym, galopującym świecie, często zagubiona… A to Amber Golde, a to inna firma tego typu. trzeba się jakoś odnaleźć między uczciwymi firmami współpracującymi z ludźmi a między firmami oferującymi szybkie zyski i czasem naciągającymi klienta. Inna sprawa to fakt, że często zapominami, iż bez pracy nie ma kołaczy. Nie ma nic za darmo. W każdej dziecinie czy to praca na etacie, własny biznes prywatny lub MLM czy też jako samo zatrudniony – trzeba zasuwać często prawie 24 godziny na dobę. Bo kiedy nawet fizycznie nie pracujemy, to na ogół zasypiając i budząc się rano, wciąż myślimy o swojej firmie, snujemy dalsze plany jej rozwoju, planujemy szkolenia, reklamę, logistykę itp. Jeśli powyższe motto wypływa z uczciwych zamiarów i chęci pomocy w przekierowaniu na drogę ku lepszej przyszłości – to czemu nie skorzystać?

      • Dodam do całości, jedno zdanie Anthony de Mello:

        “Widzimy ludzi i rzeczy nie takimi, jakimi są, ale takimi, jakimi my jesteśmy.”

        Zatem nazywając kogoś niezbyt pochlebnie, właściwie mówimy o sobie samych.

        Pozdrawiam ;)

  24. Tomasz pisze:

    Ciekawa dyskusja :).Marianie i Tomku, dajcie już tej Pani spokój…współpracuję z Amway Polska…wyżyjcie się teraz na mnie ! :),zapraszam do dyskusji :)

  25. Gość2 pisze:

    Dzień Dobry,

    Chciałbym się zapytać jak wygląda sprawa legalności reklamowania czegoś co de facto jest piramidą wielu-do-wielu udającą MLM? (jest struktura sprzedaży MLM, jest niby nawet produkt ale pod jego nazwą niczego nie ma oprócz ceny za to są obietnice fantastycznych zarobków).
    Uczestnictwo raczej nie jest karalne. Ale co z tymi którzy namawiają innych do uczestnictwa w taki czy inny sposób tworząc rozmaite strony zachęcające do udziału, wysyłając majle itp?

    • To faktycznie trudna sprawa i nawet dziennikarzom trudno jest o tym pisać, jeśli w pełni nie zbiorą dowodów. W innym wypadku może ich ktoś podać do sądu. Dlatego firmy takie udające branżę MLM i podszywające się pod nią mają się dobrze… :/
      Polecam skontaktować się z redaktorem Maciejem Macijewskim z Network magazyn,. On od czasu do czasu porusza ten temat, sam za to obrywa od Liderów takich firm, ale na stornie NM jest tez lista firm zakazanych i podejrzanych o nieuczciwe działanie. proszę tam zaglądnąć: http://www.networkmagazyn.pl/strona/lista-anty-firm

      • Gość2 pisze:

        Dziękuję bardzo i pozdrawiam.

        • Paweł Meler pisze:

          Witam.
          Mam pytanie do Pani Renaty Zarzyckiej i/lub do Pana Macieja Maciejewskiego.
          Ostatnio zapoznałem się z ”projektem” przynosić ma wiele dobrego jeśli chodzi o dobro drugiego człowieka a dodatkowo daje szanse na zarobienie trochę pieniędzy.

          Jak pisał Pan Maciej Maciejewski i Pani Renata Zarzycka -To co odróżnia MLM od piramidy finansowej to to że w piramidzie nie ma sprzedaży produktów czy usług,jest tylko obrót pieniędzmi.

          Nawiązując do tego ,proszę o opinie czy ten ”projekt” jest zgodny z prawem i czy według Państwa opinii nie jest to piramida finansowa.
          Jeśli jest to nie zgodne z prawem i jest to piramida finansowa nie będę namawiał rodziny i znajomych i zrezygnuję z uczestnictwa w tym ”programie”
          W skrócie:

          Usługą w tym programie jest (modlitwa za osobę,osoby która wpłaciła nam pieniądze na konto) różne są usługi przypuszczam że może być i taka.

          Za taką usługę płacimy 2 zł na pierwsze konto.Kont w programie jest pięć.Po wpłacie tych 2 zł na pierwsze konto i po namówieniu paru(powiedzmy pięciu) osób do programu ,wpisujemy swój nr konta na piąta pozycję(pierwszy nr konta znika).
          To co otrzymujemy za te 2zł to modlitwa dla nas od osoby która otrzymała zapłatę.
          Dalej te pięć osób zaprasza do”projektu” kolejne pięć osób itd.W chwili gdy nasze konto będzie na pozycji pierwszej ,możemy liczyć na zarobek(3125 osób razy dwa złote). Jest to tylko możliwość zarobienia nic pewnego.Oczywiście jeśli pieniądze wpłyną na konto ,trzeba będzie pomodlić się za odpowiednią liczbę osób.

          Proszę o opinie czy ”program” jest zgodny z prawem.

          Paweł Meler

  26. Maciek pisze:

    Piramida jak smok. Kto to wymyślił? Ojciec dyrektor?

    • Pawel Meler pisze:

      Też mi to wyglądało na piramidę.W mailu w którym dostałem zaproszenie do tego ”programu” jest wyrażnie napisane że ”program” jest zgodny z polskim prawem.
      Panie Maćku proszę napisać na jakiej podstawie twierdzi Pan że to piramida,nie chodzi mi tu o Pana przeczucia(moje są takie same) ale o konkretny zapis że jest to piramida.

      Sam Pan tu pisał że ”jeśli mamy usługi bądz towary ” to nie jest to już piramida.
      ”Jeśli w SigmaPro7 jest usługa to mamy normalny biznes. Przedsięwzięcie, w którym kuleje edukacja, bo nikt tego nie uczy.”

      Dość dużo czytam na temat piramid jak i mlm i wnioskuję że nawet jeśli ”podchodzi” to pod piramidę to nie ma Przepisów prawnych aby się do tego przyczepić.
      A już chciałem troszkę postraszyć osoby które mnie do tego namówiły.

      Paweł Meler

  27. Gabi pisze:

    Pani Rene Makowska była napisała teraz na swojej stronie: “Informujemy wszystkich Liderów MLM. W Apolandii nie można zarobić ani jednej złotówki! Proszę na to nie liczyć!
    zgadzam się z panią Jolantą Rene – Makowską bo w APOLANDII się nie zarabia tylko otrzymuje się Darowizny a darowizny nie są zarobkiem p Maciejewwski stąd UOKiK i KNF slusznie nie mógł podjąć decyzji o zakazaniu dzialalnosci Apolandii ponieważ nie jest to piramida finansowa a produktem jest oplata za usługę w serwisia tak jak w kazdym innym platnym serwisie komuś tu bardzo pomyliły sie fakty i definicje piramidy a po za tym piramida finansowa zawsze ma na celu wpłacanie, obrót czy inewstowanie pieniądzy w określone aktywa (np. nieruchomości, metale szlachetne). którzy zachęceni obiecywanymi zyskami, wpłacają pieniądze organizatorom.Taka panie Maciejewski jest definicja piramidy finansowej prosze zajrzec do wikipedii i nie pisac bzdur dotyczy to tez pani Renaty

  28. Inwestor pisze:

    Witam serdecznie,

    Nie jestem po żadnej ze stron, ani za, ani przeciw MLM czy innym tworom biznesowym, ale chętnie zapoznam się w temacie, ponieważ planuję pewnego rodzaju inwestycję, która zachacza o tego typu biznes.

    “Gabi” nie zalecam cytowania definicji z Wikipedii, które niestety w żadnym fragmencie nie stanowią definicji, jaką definiuje m.in. przepisy prawa polskiego. Wikipedia to zbiór wiedzy zgromadzona od użytkowników i w żaden sposób nie stanowi wykładni żadnego prawa.

    “Maciek” jeżeli możesz proszę podaj, na który konkretnie artykuł ustawy się powołujesz.

  29. Łukasz Moskal pisze:

    Odnośnie posta Pana Pawła Melera uważam że według prawa nie jest to piramida finansowa(jestem na drugim roku prawa).

    ”Usługą w tym programie jest (modlitwa za osobę,osoby która wpłaciła nam pieniądze na konto) różne są usługi przypuszczam że może być i taka.
    Za taką usługę płacimy 2 zł na pierwsze konto.
    Proszę o opinie czy ”program” jest zgodny z prawem”

    Po pierwsze

    Organizowanie systemu sprzedaży lawinowej pozostaje zgodne z prawem, jeśli :
    Korzyści materialne, uzyskiwane z uczestnictwa w systemie sprzedaży pochodzą ze środków uzyskiwanych z zakupu lub ze sprzedaży dóbr i usług po cenie, której wartość nie może rażąco przekraczać rzeczywistej wartości rynkowej tych dóbr i usług, a osoba rezygnująca z udziału w systemie sprzedaży ma prawo do odprzedaży organizatorowi systemu za co najmniej 90% ceny zakupu wszystkich nabytych od organizatora nadających się do sprzedaży towarów, materiałów informacyjno-instruktażowych, próbek towarów lub zestawów prezentacyjnych zakupionych w przeciągu 6 miesięcy poprzedzających datę złożenia rezygnacji organizatorowi systemu sprzedaży.

    W tym przypadku ”system” jest zgodny z prawem(moim zdaniem),gdyż jest sprzedawana usługa
    Kwestia rezygnacji z udziału w systemie ,też każdy może zrezygnować jednak zwrot w przypadku usługi jest niemożliwy.

    Po drugie sam Pan Maciej Maciejewski napisał -To co odróżnia MLM od piramidy finansowej to to że w piramidzie nie ma sprzedaży produktów czy usług,jest tylko obrót pieniędzmi.

    Może Pan Maciej Maciejewski odpowiadając że jest to piramida sugerował sie tym że jest to podobne do ”łańcuszeka”.

    Inaczej(może Pan Maciej coś więcej wypowie się w tym temacie bo sam jestem ciekawy czy mam racje)firma x wysyła mailing że zaprasza do ”systemu” w którym wpłacający 1 zł otrzyma zapalniczkę,dodatkowo jeśli zaprosi dowolną ilość osób ,które zaproszą dowolną ilość osób itd ma szanse na duży zarobek.
    Przecież jest to to samo co napisał Pan Paweł Meler tylko inaczej ujęte.

    Może chodzi właśnie o ”odpowiednie ułożenie tekstu”

  30. Ciekawy artykuł pokazujący co naprawdę jest piramidą finansową. Niestety wiele osób, z którymi rozmawiam traktuje mlm jako piramidę. Czasami szkoda czasu, żeby wyjaśniać różnice i tłumaczyć czym jest mlm a czym piramida. Chyba warto by ich odesłać do Twojego artykuły, tylko jest niewielka szansa, że poświęcą trochę czasu, żeby poznać różnicę.
    Pozdrawiam,
    Jacek Pastuszko

    • Dokładnie tak – czasami wcale nie chce im się widzieć nic na ten temat – wolą “swoje prawdy”. Ale zawsze warto spróbować – czytać to jedno a zrozumieć to co się czyta – to drugie. Pozdrawiam :)

  31. Maciek pisze:

    Łukaszu Moskal bądźmy poważni. Piramidą finansową nie jest biznes, w którym wypłaty prowizji pochodzą ze sprzedaży produktów. Przepraszam, ale to nie może być kupa zawinięta przez świstaki w sreberko. Poza tym, jak sam zauważyłeś, firma musi przyjąć towar od klienta, który z niego zrezygnuje. Nie bardzo jestem sobie w stanie wyobrazić, jak to zrobić z modlitwą :)

  32. 9 czerwca odbędzie się bodaj pierwsza w Polsce konferencja w całości poświęcona oszustwom gospodarczym (ekonomicznym). Ze względu na rozprzestrzeniające się w Polsce piramidy finansowe “Network Magazyn” objął to wydarzenie patronatem medialnym. Wejście gratis, trzeba się tylko wcześniej zapisać na listę. Szczegóły:
    http://www.networkmagazyn.pl/o_piramidach_i_innych_przestepstwach_majatkowych
    Informacje logistyczne

    Data: 9.06.2016 r.

    Miejsce: Rzeszów, Aula V1 Politechniki Rzeszowskiej, przy ul. Powstańców Warszawy.

    Przewidywana liczba osób: 300 fizycznie + streaming on-line na żywo.

    Cel konferencji: Edukacja społeczeństwa o ryzyku i zagrożeniach współczesnego świata w kontekście coraz częstszych przestępstw majątkowych. Wskazanie możliwości zabezpieczenia się oraz skutecznej obrony przed działalnością oszustów.

    Czas konferencji: start godz. 9:00, koniec – ok. godz. 17:00

    Szczegółowe informacje o konferencji można znaleźć na stronach:

    http://www.konferencje.ewpm.org.pl/rzeszow/

    https://web.facebook.com/events/1021831977841203/

    Rejestracja na wydarzenie

    Uczestnictwo w realu rejestracja tutaj: http://konferencjarzeszow.evenea.pl/

    Uczestnictwo on-line rejestracja tutaj: http://transmisjakonferencji.evenea.pl/

  33. Olga pisze:

    A co Pani sądzi o firmie NPZ Life, która buduje strukturę w Polsce i na Ukrainie w związku z mającą wejść reformą emerytalną na Ukrainie? Dla mnie to piramida finansowa a coraz więcej znajomych chce w to wejść :( Niestety nie słuchają mnie.

    • konradd pisze:

      Nie wiadomo co to będzie.
      Nie wiadomo czy będzie to wałek czy będą duże pieniądze.
      To Ukraina, tam wszystko jest możliwe.

      Mimo wielu niewiadomych, rozterek i pytań bez odpowiedzi – zdecydowałem się dołączyć do NPZ Life. Byłem we Lwowie na szkoleniu, wykupiłem polisę inwestycyjną, której nie chcę.
      Mając 10% szans na milion PLN – uważam, że warto zaryzykować. Dla mnie to cena wejścia w biznes.

      Rozumiem innych, że trudno jest podjąć decyzję mając tak szczątkowe wiadomości. Trudno jest zainwestować 2000 nie mając pewności kiedy ruszy reforma i jak to będzie.
      Ale uważam, że warto, bo to może być strzał życia. Pieniądze, które pozwolą na pasywny dochód do końca życia. A może nie być nic. Czas pokaże.

      Zbieramy zespół doświadczonych menedżerów.
      Jeśli chcesz mieć szansę zarobienia dużych pieniędzy – wejdź na stronę i zostaw kontakt. http://www.ukrainaofe.com.pl

  34. Jagna pisze:

    Są firmy MLM, które jeszcze nie zdążyły wystartować a juz mają swoje za uszami. MIałam stycznośc z taką- Provue porażka totalna a nawert nie zdążyli ruszyć porządnie.

  35. Urbbie pisze:

    Czy firma FutureNet ma charakter piramidy finansowej, czy ktoś o niej słyszał?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.