+48 509 970 880
office@renatazarzycka.online

Meryemana – Dom Marii Dziewicy, Matki Bożej – przenikanie kultur i powstawanie historii

"Czas na zmiany"

Meryemana – Dom Marii Dziewicy, Matki Bożej – przenikanie kultur i powstawanie historii

O Meryemana dowiedziałam się przy okazji ubiegłorocznej wyprawy na wybrzeże Lacyjskie w Turcji, gdzie miedzy innymi, zwiedzaliśmy piękne, starożytne miasto – Efez. Mimo, iż usiłowano wychować mnie w tradycji religii rzymsko-katolockiej, nigdy wcześniej nie słyszałam o tym miejscu. Wielu moich znajomych i rodzina, również nie miało pojęcia, jak potoczyły się dalsze losy Maryi – matki Jezusa.

Obecny Efez (zdjęcie z podróży – Turcja 2011) oddalony jest od morza o ok. 8 km. Dzięki korzystnemu położeniu geograficznemu (u ujścia rzeki), Efez rozwinął się jako miasto portowe i ośrodek handlowy. Okazuje się, iż w okresie jego świetności była tutaj zatoka, która z upływem czasu zamulając się, pozostawiła po sobie liczne bagna. Efez w starożytności był jednym z 12 miast jońskich w Azji Mniejszej. Znany był w starożytności jako jeden z najstarszych i największych ośrodków kultu bogini Matki. Blisko dwa tysiące lat temu, miasto to przyciągało wielu ludzi – w tym świętego Pawła, św. Jana zwanego Ewangelistą oraz Marią – matkę Jezusa. Zanim jednak zacznę o nich pisać, chcę wrócić do ciekawostek z życia miasta, które nadały bieg dalszej historii chrześcijaństwa.

Odwieczny kult Królowej Niebios, Matki

Kult Pramatki Ziemi i Królowej Niebios – CEBELE

Efez przez wieki, znany był z kultu Cebele – bogini Pramatki Ziemi i Królowej Niebios. Czczono ją przez tysiąclecia w całej Azji Mniejszej jako Magna Mater tzn. Wielka Bogini, Matka Ziemia, Królowa Niebios, Wielka Macierz, Bogini Matka. Oznaczało to zazwyczaj dawczynię wszelkiego życia, uosabiającą płodność i macierzyństwo. Często uznawana również była za matkę bogów.

Kult Bogini,  Matki Dziewicy – ARTEMIDA

Jak głosi legenda, jednym z głównych bóstw starożytnej Licji była Leto – mityczna bogini, matka Apollina i Artemidy. Wierzono, że Leto była kochanką Zeusa i gdy dowiedziała się o tym zazdrosna Hera, zaczęła prześladować patronkę Licji. Wówczas Leto udała się do licyjskiego miasta, Patary, i tam zrodziła dwójkę swych dzieci – Apolla i Artemidę. Były to trzy główne bóstwa Likii. Zatem Kult Artemidy wywodził się z Kultu Cybele (hetyckie Kubaba, gr. Kybele lub Kybebe, łac. Cybele lub Cybebe), frygijskiej bogini płodności, urodzaju, wiosny i miast obronnych, czczonej od tysiącleci w całej Azji Mniejszej jako Wielka Macierz.

W VI wieku p.n.e. król Krezus zbudował w Efezie świątynię Artemidy, która została później uznana przez Greków za jeden z siedmiu cudów ówczesnego świata. Artemida była czczona zarówno jako Bogini-Matka (jej słynny posąg w Efezie przedstawiał kobietę o niezliczonych piersiach) jak i Wieczna Dziewica. Według greckich legend, miasto zostało założone przez Amazonki. Hymn do Artemidy (237-245) głosi, iż Amazonki ustawiły drewnianą podobiznę Artemidy pod dębem w Efezie, zaś po złożeniu ofiary odtańczyły dla niej taniec wojenny i grały pieśni. Następnie wokół drewnianego posągu zbudowano fundamenty.  Posąg Artemidy efeskiej ma obnażone piersi oznaczające matkę, boginię płodność i opiekunkę zwierząt (do dziś duży dekolt u kobiet symbolizuje i oznacza opiekuńczość danej osoby jako jedną z jej cech) oraz plastry miodu, które kojarzą boginię z pszczołą – królową i matką społeczności nie tylko w ulu. Na monetach bitych w Efezie już w IV wieku p.n.e. widnieje pszczoła (królowa-matka) jako symbol miasta i jego bogini.

Wykopaliska archeologiczne potwierdziły także istnienie w Efezie świątyni Isis – egipskiej Bogini-Matki, która była czczona pod postacią Bogini Matki z Dzieciątkiem, karmiącej go piersią. Kult Królowej Niebios był dobrze znany w Efezie, istniał na całym Bliskim Wschodzie np. pod postacią bogini Isztar czy Asztarte. Wspomina o tym Stary Testament:

“Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by robić pieczywo ofiarne dla królowej nieba, a nadto wylewają ofiary z płynów dla obcych bogów, by Mnie obrażać. Czy Mnie obrażają – wyrocznia Pana – czy raczej siebie samych, na własną hańbę?” – (Księga Jeremiasza 7:16-20) w rozdziale 44. swojej księgi prorok Jeremiasz wspomina o kulcie Królowej Niebios, któremu oddawały się głównie kobiety hebrajskie. Cóż – przewrotność losu zrządziła, iż to przed czym przestrzegał Stary Testamet w postaci konkurencyjnego Bogu kultu kobiety –  “Królowej Nieba”, umocniło się i przetrwało do dziś w religii chrześcijańskiej.

Chrześcijaństwo i powstanie Kultu Maryjnego

W I wieku wraz ze Św. Pawłem, do Efezu dotarła wiara chrześcijańska. Z Efezem jest związana również postać św. Jana Ewangelisty. Św. Jan osiedlił się w Efezie wraz z matką Jezusa – Maryją. Zdaniem wielu badaczy – sprowadził ją z Jerozolimy do Azji Mniejszej, wraz ze św. Pawłem. W tym czasie, rosnąca liczba osób przyjmujących nową wiarę, spowodowała zmniejszenie zamówień związanych z kwitnącym na tym terenie kultem Artemidy i jej złotą figurką. Nie spodobało się to efeskim rzemieślnikom, którzy urządzili manifestację w teatrze, podczas głoszenia nauk przez św. Pawła. Tłum, wykrzykujący hasło “Artemida z Efezu jest wielka!”, wzbudził zamęt w teatrze. Po tych wydarzeniach św. Paweł opuścił Efez (Dzieje Apostolskie 19,8-20,1), a św. Jan został wygnany i osadzony na wyspie, gdzie napisał swoja Ewangelię. Chrześcijaństwo w Efezie jednak przetrwało. Do gminy chrześcijańskiej św. Paweł skierował jeden swój list do Efezjan, a drugi list do Efezjan znajdujemy w Apokalipsie św. Jana (Ap 2,1-7).

W pierwszych wiekach naszej ery, na kulturę licyjską, chrześcijaństwo wywarło  duży wpływ. Budowano wiele kościołów. Likia znalazła się w Cesarstwie Bizantyjskim, więc później budowano kościoły głównie w stylu bizantyjskim. Powyżej ruin Efezu,  około 7,0 km od dzisiejszego  Selçuk, na wzgórzu Coressus zwanym Wzgórzem Słowików, znajduje się niewielka kapliczka (zdjęcie z podróży – Turcja 2011). Została wybudowana w IV w.n.e. ,  na fundamentach domu z I w. n.e., w którym, zgodnie z legendą, zamieszkała Maria (Dom Marii Dziewicy). Stąd wg. wierzeń chrześcijan, jej dusza wraz z ciałem została wzięta do nieba. Nazwa tego miejsca to Maryam (Meyremana – to po turecku “Dom Marii Matki”). To miejsce, gdzie ostatnie lata swego życia miała spędzić Maria – matka Jezusa. Sanktuarium Maryi Panny Dziewicy, matki Jezusa Chrystusa - Meyremana – to po turecku Dom Marii MatkiDo Wzgórza Słowików prowadzi aleja starych cedrów i drzew figowych. Wzdłuż drogi prowadzącej na wzgórze umieszczono szereg tablic informacyjnych, w różnych językach – również po polsku. W drodze powrotnej jest sporych rozmiarów ściana próśb do Matki Boskiej, które wierni piszą na karteczkach i przypinają. Wśród mieszkańców wsi Kirkince wyznania prawosławnego przetrwała ustna tradycja, którzy zachowali obyczaj pielgrzymowania na wzgórze, do miejsca które nazywają Panaya Kapulu, dla uczczenia dnia Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. Tutejsza ludność wzięła pod opiekę to miejsce, przez wieki otaczała czcia i kultem, lecz świat nic nie wiedział o tym miejscu. Domek odnaleziono dzięki proroczym snom Katarinie Emmerich, niemieckiej zakonnicy. Miejsce to zostało odnalezione 29 czerwca 1891 r. przez wyprawę badawczą zorganizowaną przez księży lazarytów z Izmiru, po opublikowaniu książki Anny Katarzyny Emmerich pt.: “Życie Najświętszej Maryi Panny”. Objawienie się sprawdziło.  Każdego roku, 15 sierpnia odprawiana jest tu msza św. także w języku polskim. Watykan uznał to miejsce za święte. W 1967 roku przybył tam papież Paweł VI, a 30 listopada 1979 r., podczas wizyty w Turcji, sanktuarium odwiedził papież Jan Paweł II i odprawił tu mszę pod gołym niebem.

Obok domu widoczna jest zagłębiona w ziemię cysterna, w której zbierano wodę. W niewielkiej kaplicy znajduje się ołtarz z figurą Matki Bożej i świece zapalane przez przybywających. Przy drodze, poniżej domu są trzy źródła wody: źródło miłości, zdrowia i szczęścia. Obok, na specjalnie przygotowanych kratach, pielgrzymi zawieszają prośby kierowane do Matki Bożej.

Po edykcie cesarza Teodozjusza z 381 zamknięto świątynię Artemidy a chrześcijaństwo stało się religią dominującą. Pomimo odgrywania coraz mniejszej roli przez Efez.
W 431 r. Efez stał się miejscem trzeciego Soboru powszechnego Kościoła Chrześcijańskiego, który obył się w Kościele Marii Panny (zbudowanym w II wieku n.e.). Na III Soborze efeskim potwierdzono dogmatyczny tytuł Maryi jako Bogarodzicy (Theotokos). Było to możliwe dzięki temu, iż tutejsza ludność od wieków czciła boginię, matkę, królową nieba, dzięki czemu religia chrześcijańska łatwiej mogła się przebić, wtapiając się w istniejący już tutaj kult pogański Pramatki. Tak stopniowo rodziło się chrześcijaństwo na tych ziemiach.

Mimo nastania tu chrześcijaństwa, kultura licyjska przetrwała aż do ok. VIII wieku czyli do pierwszej fali najazdów Arabów. Wraz z nastaniem Arabów i ich kultury, skończył się okres Liki starożytnej. Najazdy Arabów, po raz pierwszy w latach 654-655 przez kalifa Muawiyaha I, a później w 700 i 716 r., przyśpieszyły proces degradacji Efezu. Efez był częścią cesarstwa bizantyjskiego w okresie od 395 do 1071 r. Kiedy Turcy Seldżuccy zdobyli Efez w 1090, był on już małą wioską.

Zabytkiem architektury islamskiej z tamtego czasu jest czternastowieczny meczet Isa Bey w Selçuk. Meczet Isa Bey Camii zbudowany w 1375 r., jest jednym z najpiękniejszych przykładów architektury islamskiej.  W 1426 r. miejsce to zostało zajęte przez Turków osmańskich. Efez został całkowicie opuszczony w XV w., ale kult Matki Bożej Dziewicy czczony był jeszcze przez setki lat i przetrwał wśród ludności tamtego rejonu aż do dziś. To właśnie dzięki niemu dowiedzieliśmy się, że niedaleko Efezu w Anatolii, w dosyć trudno dostępnym punkcie położonym na wysokości 358 metrów na szczycie Wzgórza Słowików, znajduje się jedno z najważniejszych miejsc, gdzie rodziła się wiara chrześcijańska – Dom Dziewicy Marii.
W sanktuarium Meyremana spotykają się obecnie wyznawcy trzech religii: katolicy, prawosławni i muzułmanie. Badacze historii religii zwracają uwagę na fakt, że miejsce wielowiekowego pogańskiego kultu Bogini Matki, znakomicie nadawało się do schrystianizowania religii po tym, jak Konstantyn Wielki ogłosił chrześcijaństwo oficjalną religią Cesarstwa Rzymskiego.

Kult Maryjny podbija Amerykę Łacińską

Od lat interesuję się historią świata a przede wszystkim powstawania różnych kultur i religii, zabytkami oraz przyrodą. W tym celu dużo podróżuję. Dzięki temu pewne wątki historyczno-religijne łatwiej można połączyć w całość. Przykładem może być fakt przenikania się kultur i religii w Ameryce Południowej.
Na terenach dzisiejszego Meksyku, kiedyś żyli Aztekowie. Czcili demoniczną Coatlicue – boginię ziemi, życia i śmierci. Składali jej ofiary z ludzi wierząc, że krew daje ziemi płodność. Kiedy na ich Ziemie przybyli Hiszpanie, Aztekowie nie chcieli przyjąć wiary w Jezusa Chrystusa i Boga. Dopiero nauki o Matce Bożej sprawiły, że zaczęły się tutaj pierwsze cuda. 9 grudnia 1531 roku ochrzczonemu Indianinowi św. Juan Diego Cuauhtlatoatzin ukazała się Maryja, prosząc go o przekazanie biskupowi Juanowi de Zumárraga jej życzenia, aby w miejscu objawienia wybudowano kaplicę ku jej czci. W XVI-wieczne objawienie Maryjne zatwierdzone przez Kościół Św. Matka Boża objawiająca się ubogiemu Juan Diego, przyczyniła się do masowej chrystianizacji Ameryki Łacińskiej, która dokonała się w ciągu zaledwie kilku lat. Tym samym Aztekowie zaprzestali składania ofiar z ludzi, za przyczyną Dziewicy z Guadalupe – “Depczącej Kamiennego Węża” (zdjęcie obok z podróży – Meksyk 2006). Tak dzięki kultowi Matki Bożej i początkami ewangelizacji Meksyku, rzuciły jednocześnie prorocze światło, na religijną przyszłość Ameryki Łacińskiej. Zaczęły tam powstawać kolejne miejsca objawień m.in.:
 – Matka Boża od Świętej Wody, która uchroniła miasto Banios od lawy wulkanu Tungurahua, Ekwador. W tym miejscu powstała La Basilica de Nuestra Senora del Rosario de Agua Santa (zdjęcie z podróży – Ekwador 2011)
Matka Boska z Quito, której pomnik góruje nad miastem (zdjęcie z podróży – Ekwador 2011)
Matka Boska, Cerro San Cristobal, Santiago de Chile  (zdjęcie z podróży – Chile 2007)

Matka Boza od Swietej Wody, La Basilica de Nuestra Senora del Rosario de Agua Santa , Basilica of Our Lady of Holy Water. Banos Tungurahua

(kliknij i powiększ zdjęcia)

 

Źródło:   Kybele –  wikipedia      Wielka Bogini (lista bogini  różnych kulturach) – wikipedia      IZYDA (IZIS, ISET, ASET, AUSET)

Inne wpisy na podobny temat:

Święto obchodzone 25 grudnia – starsze niż chrześcijaństwo? >>

Kim była św. Katarzyna z Aleksandrii czyli Hypatia – symbol wolności słowa i myśli >>

 

 

13 komentarzy

  1. Mezamir pisze:

    Chrześcijaństwo/neojudaizm kształtowało się stopniowo przez stulecia, wchłaniając poszczególne kulty.
    W II czy III wieku nie było kultu maryjnego czy obchodzenia Bożego Narodzenia (a już zwłaszcza w zimowe przesilenie).

    Paweł poddał chrześcijaństwo Hellenizacji (zakaz obrzezania, likwidacja koszerności, nakaz monogamii)
    Origenes wprowadził alegoryczne czytanie Biblii (jak u pogańskich Greków)
    w późniejszych czasach wprowadzono Trójcę… i tak dalej.

    1 Wielka bogini Egiptu Izis urodziła Horusa także jako dziewica, jej statuę z niemowlęciem na ręku obnoszono przez parę pokoleń w uroczystych procesjach.

    2 W Denderach, świątyni boga Hetora widniało malowidło przedstawiające kobietę z dzieckiem w ramionach (dziś w Paryżu). Napis głosił, że jest to dziewica-matka

    3 Na murach egipskiego Luxoru widnieje napis, że jej budowniczy, faraon Amenefis III, urodził się z dziewicy.

    4 Kult matki-dziewicy istniał w bardzo wielu krajach, tylko imiona matek były różne. W Turkiestanie na przykład występuje dziewica-matka Kariti”, w Chinach – Kuan-Y-in”, w Japonii – Kwaunon”.

    5 Najciekawszą analogię znajdziemy w Indiach, gdzie w roli matki bożej” występuje królowa Devaki, rysowana i rzeźbiona zazwyczaj z małym Kriszną na ręku. To Kriszna właśnie jako niemowlę, przechowywany w ubogiej stajence, w koszyku z sianem, cudownie uniknął śmierci, gdyż pastuszka Nana, słysząc o zarządzonej rzezi niemowląt podmieniła swą martwo urodzoną córeczkę na żywego Krisznę. Co nam to przypomina?

    Rzeź niewiniątek opisana w Biblii to fikcja,w ogóle nie miało miejsca takie wydarzenie
    “Rzeź niewiniątek” nie jest znana z innych źródeł niż jEwangelie.

    Józefa Flawiusz, historyk żyjący w tamtym okresie,nie przepadał za Herodem
    i w swoich pismach zamieścił obszerną listę zbrodni króla. Nic jednak nie wspomniał o owej rzezi.
    Gdyby do takiej rzezi doszło,na pewno nikomu nie umknąłby ten fakt.

    6 Wśród cudownie urodzonych dzieci są: Herkules, Dionizos, Jowisz, Pitagoras, Pluton, no i… Cezar August.
    i wielu innych.

    7 – Bóg Athis także przyszedł na świat z dziewicy zapłodnionej zjedzeniem kawałka granatu -nieźle!

    8 Matka Buddy Maya “zwiastowana” została przez bramina w identyczny sposób jak Maria przez Gabriela. Kuzyn zaś Buddy Akanda (patrz Jan Chrzciciel!) urodził się z “niepłodnej staruszki” (patrz Elżbieta!).
    Gdy Maya rodziła, wskaźnikiem jej miejsca pobytu była rgwiazda przewodnia”.
    (O buddzie szczególnie czwartym historycznym Gotamie- to już w ogóle obszerne opisy i legendy powstały na ten temat…)

    9 Twórca religii Iranu – Zaratustra (Zoroastra) urodzony został, gdy matka wypiła napój zapładniający “koma”.

    KULT MATKI BOGÓW w chrześcijaństwie był długo nie znany -świat znał już dawno!
    Pierwszą świątynie kultu Maryjnego ( bo o tym mowa) wzniesiona została dopiero w
    IV w w Efezie. ( sobór Efezki)

    • Bardzo dziękuję za tę profesjonalna wypowiedź i kolejną we wpisie “Święto obchodzone 25 grudnia – starsze niż chrześcijaństwo?
      https://renatazarzycka.pl/2011/12/swieto-obchodzone-25-grudnia-starsze-niz-chrzescijanstwo/

      Przyznam, że jestem pod wrażeniem. Również od jakiegoś czasu poszukuje prawdy opartej na faktach a nie tylko mitach. Dzięki licznym podróżom, oczy otwierają mi się szeroko ze zdziwienia, wiąże coraz więcej faktów z historii powstawania religii. Pana wypowiedź tylko mnie umacnia w tym, że warto być otwartym na nowe informacje, a nie ślepo przyjmować opowieści z przed tysięcy lat. Nie jest to żaden atak na religie czy Kościół, lecz szukanie prawdy i zadawanie sobie pytań, skąd pochodzą korzenie religii.
      Mam też zgromadzony ciekawy materiał na temat Marii Magdaleny – domniemanej żony Jezusa, z którym rzekomo miała co najmniej czwórkę dzieci i była jego najlepszą apostołką – kobiety w dawnych czasach mogły być kapłankami i nikogo to nie dziwiło. To wynika z różnych źródeł historycznych.
      Zastanawiam się, czy publikować ten materiał?
      Wszak większość społeczeństwa nie jest moim zdanie, gotowa na tak szokujące informacje zaczerpnięte z historycznych opisów i ksiąg …
      Wiele jest pytań np. czy istniała ewangelia Marii Magdaleny, Filipa i Judasza?
      Czy faktycznie w Egipcie do około II wieku czczono Judasza za jego heroiczny czyn i poświęcenie dla Jezusa? Itd…

      A skąd znamy ów tekst: “Szukajcie a znajdziecie”???
      Dokładnie się do niego stosuję i szukam prawdy.
      Pozdrawiam serdecznie ;)

      P.S.
      Ciekawi mnie co Pan może dodać na temat tajemniczego istnienia św. Katarzyny z Aleksandrii. Wspomniałam o tym przy okazji wpisu “Hypatia – symbol wolności słowa i myśli”
      https://renatazarzycka.pl/2011/04/hypatia-symbol-wolnosci-slowa-i-mysli/

  2. […] Meryemana – Dom Marii Dziewicy, Matki Bożej – przenikanie kultur i powstawanie historii>> […]

  3. […] Meryemana – Dom Marii Dziewicy, Matki Bożej – przenikanie kultur i powstawanie historii>> Podziel się: […]

  4. Mezamir pisze:

    Ogólnie powiem tak,jestem Rodzimowiercą :) zupełnie nie ma to dla mnie co jest prawdą a co jest fikcją w mitologii hebrajskiej.

    Wszystko w co wierzą “semici duchowi”
    (wyznawcy jednej z wielu semickich religii,np judaizm,judeochrześcijaństwo,islam,katolicyzm)
    to są ich wewnętrzne sprawy i niech sobie z nimi radzą jak potrafią a jeżeli nie potrafią to nie nasz problem.

    Ich dogmaty,sprzeczności w hebrajskiej Biblii itd itp
    aby te kwestie rozwiązywać trzeba doskonale znać żydowski język,kulturę,tradycję,obyczaj,religię,etc.

    Kto zna to wszystko doskonale?Żydzi :)
    W takim razie niech sobie sami rozwiązują swoje sprawy,czemu my goje mamy się w to angażować?

    Oni wiedzą najlepiej jak odpowiedzieć na swoje pytania.
    My nie mamy nic do roboty w ich sprawie.
    Niech sobie radzą sami z własnymi wewnętrznymi kwestiami.

    Słowianie mają własne słowiańskie kwestie do rozwiązania.

    Hebrajska biblia,Ewangelia Mateusza 15:24
    Jehoshua mówi:”Jestem posłany TYLKO dla zmarłych owiec Izraela”
    “zbawienie bierze początek od Żydów”Ew. Jana 4:22

    Mnie interesuje nasz tradycja i kultura,polecam te artykuły
    http://bialczynski.wordpress.com/2012/03/20/lekcja-6-narodziny-nowa-wiara-slowianska-i-nowy-narod-na-swieto-swiat-w-wielka-noc-nowego-roku/

    Arkaim – ciągłość od Atlantydy do współczesnej Słowiańszczyzny – starożytne pismo słowiano-indo-skołockie
    bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/slowianie-pochodza-znad-dunaju-i-wisly/14935-2/

    Jama Arki – Wieda i Wiara
    bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/czworksiag-wielki-wiary-przyrody/tom-iv-ksiega-wiedy/jama-arki-wieda-i-wiara/

    bialczynski.wordpress.com/2012/04/24/arkaim-z-lotu-ptaka-i-igry-bogow-seria-filmow-siergieja-strizaka/

    youtube.com/watch?v=2_GmURYektI&feature=player_embedded

    “Jako specjalista od scenariuszy – superwizor scenariuszy filmów Pasikowskiego czy Lindy stwierdzam, że jest to trypowy film reklamowy i propagandowy zrobiony przez zawodową wytwórnię na zlecenie, za spore pieniądze. Pieniądze te to część najprawdopodobniej budżetu reklamowego tej książki i kasa wydawcy książki.

    Logo na książce – nie kojarzę do końca tak z biegu – ale jest logiem wielkiego wydawcy z wielką kasą – Litera M podobna do dawnego logo komunistycznej “Muzy”. Cała sprawa wygląda – po scenariuszu i jego analizie – na propagandową zadymę. W filmie mamy kompletne pustosłowie, ale kto chce może tam oczywiście iść i posłuchać i nagrać co “mówią” kamienie.

    Skoro tyle się w filmie mówi o wiedzy ukrytej w kręgach to wypadałoby przedstawić parę rysunków i liczb – tak jak my to chociażby czynimy w wypadku pokazywania odległości świętych wzgórz i kopców od siebie – które leżą w określonych interwałach. Czy też kiedy pokazujemy pewne linie. Dużo tu mowy o tej wiedzy a ani jednej proporcji, ani jednego kodu = za to okładkę nachalnie, jak w typowym lokowaniu produktu w filmie czy programie (tu mam spore doświadczenie z mojej pracy w Agencji Filmowej i Reklamowej Crackfilm) pokazuje się w kilku miejscach i namiętnie zbliża.

    Bardzo grubymi nićmi szyta propaganda katolików i książki, robota która źle świadczy o umiejętnościach autora scenariusza i realizatorów – kiepski reżyser, kiepskie założenie reklamowe. Czemu nie pokazano latającego talerza, który leży sobie w środku miasta i nikogo nie interesuje. Na koniec jeszcze atak na psychotroników, którzy razem z panią podobno zrobili nagrania i badania a nie są oczywiście żadnymi naukowcami – nie wiem kogo pani Piepiórka ma na myśli. Czy chodzi o zabezpieczenie się przed ich opinią?

    Jeśli idzie o channeling i wizje oraz przekazy – one zawsze są filtrowane przez umysł i problem polega na tym wszystkim co umysł wchłonął i z czego do interpretacji musi się wyzwolić. W tym wypadku interpretuje przekaz umysł pozbawiony swobody – uzależniony od chrześciajńskich dogmatów nabytych przez indoktrynację od dzieciństwa. gdyby pani Piepiórko czytała to co pisze Winicjusz Kossakowski wiedziałaby, że JHW i całe chrześcijaństwo to nabudowana na Wierze Przyrody interpretacja pustynna i przekręcenie owej wiary, wziętej od Scytów poprzez zaratusztrianizm i dalej przekręconej.

    Sprawa Czary-Ary-Arki jest opisana w przekazach starożytnych Greków grubo przed jakąkolwiek Biblją – a system miejsc “arkowych” ludu (cz)Arki i ludu (Cz)Arowników, czyli Ariów pokazują prezentowane u nas mapy. Jest tam oczywiście L-ARK-Hill wzgórze Arki czyli Stonehenge – ale pani nie wie o tym że nazwy najdłużej trwają. Nie wie też chyba o zalanych wyspach o wybrzeża Brytanii, czyli o Doggetrmanii, która oczywiście jest interpretowana po do-germańsku – zamiast obiektywnie, ale przecież istnieje i jest znana – nie wie o Wenedach i Staroeuropejczykach i nic o genetyce ani o Scytach – których królowie nosili złotą czarkę przy pasie jako symbol władzy królewskiej i o podaniu według którego Święte Dary – w tym dzban – Zerywanów – Czara – spadły z nieba od Bogów dane.

    Zbyt dużo pustosłowia, propagandy i manipulacji jest w tym filmie by tą sprawę brać poważnie, chociaż moim zdaniem – jeśli znajdzie się ktoś kto będzie chciał zbadać górę to bardzo dobrze – zbadajmy każdą górę, którą się da. Posłuchajmy co mówią kamienie – czy każdy kamień na naszej planecie ma coś do powiedzenia? Czy ktoś rozłupał jakiś kamień z tej góry skoro ich pełno stamtąd wzięto i znalazł w nim komputer? Na przykład w kształcie lwa?

    Oczywiście prawda przeplata się tutaj z fałszerstwem w tym co pani mówi, albo z chrześcijańską propagandą, lub “interpretacją” przekazu.

    To prawda, że Kręgi nie są dziełem Gotów, jeszcze inna prawda że Goci nie byli Germanami tak jak to widzi hitlerowska i pohitlerowska a wcześniej pruska “nauka”. Genetyka jasno ustawia fakty w tym względzie. Jest prawdą jak wygląda polska nauka i że odwaga badania niewygodnych tematów w Polsce jest żadna. To prawda że kiedy nauka powstała w ogóle jako pozytywistyczna wiedza oparta na doświadczeniu i dowodach to Polski nie było na mapach a wiedza historyczna także w okresie międzywojennym była podporządkowana Berlinowi, a po II WŚ Moskwie, a historię piszą zwycięzcy – bo to żadna nauka tylko interpretacja faktów a często domysłów a nie prawdziwych faktów – najczęściej zaś wybiórczych zbiorów “wiadomości” składanych pod założoną tezę.

    Pani używa nawet pojęcia naukowców radzieckich, a takich już nie ma, ale to już jest czepianie się, chociaż pokazuje mentalne korzenie psychiki pani Piepiórko. Nie chcę mówić, że każdy oświecony, każdy zaawansowany w jodze czy zen musi widzieć tutaj i czuć to oszustwo całości materiału – powiem, że każdy wnikliwy obserwator i inteligentny człowiek musi to czuć, bo szwy oszustwa są bardzo grube w tym filmie.

    Przydałby się chociaż jakikolwiek rzut tej góry z “góry”, ale to było już za drogie przy tej produkcji filmowej – tańsze było nakreślenie piramidy na okładce książki co ma być jakąś sugestią wszechstronną.

    Można by dużo miejsca poświęcić analizie tego filmu. Niech się wypowie ktoś kto czytał tę książkę – co tam w niej jest? Czy są jakieś fakty sprawdzalne – skoro pani przez tyle lat badała Odry, Węsiory i inne kręgi, Grzybnicę, itp – to jaka według niej wiedza jest w tych kręgach – jakie kody – czy w książce są same opowieści dookoła i ględzenie bez żadnych podstaw? Nic sprawdzalnego?

    A czemu nie odtworzono nam MP3 z kamienia? Bo moglibyśmy to u siebie w domu zanalizować, w milionach domów – i powiedzieć wprost co myślimy o tym oszustwie?

    Film nie sprzedał żadnej wiedzy “z książki” co jest typowe dla reklamiarskiej roboty – ma tylko zanęcić do zakupu produktu.

    Oczywiście ktoś od nas z Gdyni powinien pójść w miejsca o których tu mowa i sprawdzić to, i napisać o tym co naprawdę myśli. I tak będzie. Nie będzie to zlekceważone, zwłaszcza że legenda o JHW pochodzi od Scytów i Hiperborejczyków – czyli Słowiano-Indo-Scytów – Aryjczyków, Ludu Arki – jak i całe podanie o Arce “ukradzione” a raczej “adaptowane” na potrzeby Ludu Pustyni i wpisane do Biblji przez Syroidów i Jug-Dewów. Po prostu wszystkie wierzenia Euroazji mają korzenie na północy – bo to jest Atlantyda – Ta całość kontynentalna i Północ.

    Dla mnie prawdziwą nowością jest cegła której naukowcy nie mogą zbadać bo to za droga dla nich sprawa. Kompletnie to niewiarygodne – żeby potrzebowali na zbadanie kawałka cegły programu rządowego.

    Pozdrawiam wszystkich”

    CB

    opolczykpl.wordpress.com/2012/05/18/mezamir-snowid-poganduszki-o-zyciu-i-smiercio-snacho-smokach-i-naturze-rodzimozofia/

    opolczykpl.wordpress.com/2012/06/29/smoki-mezamir/

  5. Mezamir pisze:

    Ramana Maharishi, Osho, Papaji i powstanie neo-adwaity

    W latach osiemdziesiątych zachodnie duchowe sfery zostały ponownie zapoznane z Ramaną Maharishim, wielkim indyjskim mędrcem, który osiągnął pewien stopień popularności w połowie ubiegłego wieku, ale był zapomniany od czasu jego śmierci. Ramana uświadomił sobie nie-dualną naturę Jaźni i nauczał dociekania Jaźni i jogi. Neo-adwaita, czasem zwana pseudo-adwaitą, ostatni pomysł Zachodu na mądrość Wschodu, pojawiła się głównie dzięki uczniowi Ramany, HWL Poonja, znanemu jako Papaji, chociaż przyczynili się do tego J. Krishnamurthi, Jean Klien, Ramesh Balsekar i inni.

    Papaji, który w czasie swojego życia był niemal nieznany w Indiach, został zauważony przez duchowe kręgi Zachodu zaraz po tym, jak Bhagawan Sri Rajnesh, posiadacz dziewięćdziesięciu trzech Rolls Royce’ów, zmarł. Rajneesh, przez wiele dla ludzi Zachodu lat źródło informacji z pierwszej ręki dotyczących oświecenia, był szczególnie pomysłowym człowiekiem, który połączył dwie w dużej mierze sprzeczne koncepcje: przyjemności zmysłowe i oświecenie. Jego idea „Budda drzemie w Zorbie” stworzyła całą generację buntowniczych, niezadowolonych, szukających społeczności ludzi Zachodu, dobrze bawiących się podczas drogi do Boga. Kiedy Rajneesh, który przechrzcił się na Osho, aby uniknąć złej karmy swojej niesławy, umarł, jego wielbiciele, zawsze gotowi na nowego mistrza, ‘odkryli’ Papajiego, w tym czasie już starszego człowieka słabnącego w Lucknow, gorącym, brudnym, głośnym mieście na brzegu rzeki Gmati, dopływu Gangesu.

    Papaji, jak Osho, był pomysłowym człowiekiem z przerostem osobowości. Był on shaktipat guru z przeogromnymi zasobami ‘duchowej’ energii, którą, jak twierdzą niektórzy ludzie, transmitował do swoich uczniów. Po transmisji, Papaji informował ich, że zostali oświeceni. Powinien wiedzieć lepiej – i najprawdopodobniej wiedział – że jest tylko jedna jaźń i ona zawsze jest oświecona. Ale to rozróżnienie nie było znane jego zwolennikom. I tak jak się wydarzyło, wielu odpłynęło na tej ‘energii’ i wyobrażało sobie, że są oświeceni, stan znany w kręgach jogicznych jako manolaya, czasowy zanik myśli, albo jeśli ktoś preferuje polski termin, epifania.

    Tak się stało, że zwolennicy Osho, pomimo faktu, że większość z nich spędzała długie okresy w Indiach, faktycznie nie miała wiedzy na temat dociekania Jaźni, pomimo tego że sami nazywali siebie ‘neo-sanjasinami’, co tłumaczy się jako ‘nowi asceci’. Asceza jest wypróbowaną i prawdziwą duchową ideą wedyjską, ale w ich przypadku nie bardzo wiadomo, czego właściwie się oni wyrzekają. Budda z pewnością był ascetą, ale trudno spodziewać się, aby Zorba porzucił cokolwiek, co sprzyjało jego entuzjastycznej celebracji życia.

    Z pozytywnych rzeczy, jego zwolennicy opracowali niektóre efektywne terapie pozwalające na pracę z różnymi neurozami. Osho był dżinistą, nie hindusem i wydaje się, że ignorował wielką duchową tradycję, która go otaczała, przynajmniej w czasie, kiedy był sławny. Jego archetypami byli Jezus i Budda. Papaji, z drugiej strony, był w pełnym tego słowa znaczeniu hindusem z bramińskiej rodziny wielbicieli Kryszny. Jego wkład do duchowej edukacji tej grupy był dwojaki. Przybliżył im Ramana Maharishiego, którego uważał za swojego guru, tak więc niecała zasługa spływała na niego. Oraz zaznajomił ich ze słowem adwaita, co oznacza nie-dualność. Pomimo że Ramana był guru Papajiego, ich podejście do duchowej praktyki, dociekania jaźni, były całkiem różne. Ramana kładł nacisk na ciągły i intensywny wysiłek, aby rozpuścić pochodzącą z umysłu/ego ideę dwoistości, natomiast Papaji nauczał tylko pytania „kim jestem?” i „siedzenia cicho”, dopóki odpowiedź nie przyjdzie, czego absurdalności nie zauważał.

    http://jogasutry.pl/neo-adwaita-wedanta-james-swartz/
    http://jogasutry.pl/neo-adwaita-james-swartz/
    http://jogasutry.pl/neo-adwaita-james-swartz-3/

  6. Znalazłam ciekawy artykuł o Częstochowie “Prawda kole w aureolę” o aferze z początków XX w.:
    “Nikt już nie wspomina jak to kiedyś ksiądz Macoch z Krzyżanowską okradali Matkę Boską. Nikt nie myśli o tym, że jakiś inny paulin właśnie może dobierać się do jasnogórskiego skarbca.”
    http://www.blog.pl/blog-to-ci-historia_blog_pl/2012/08/14/prawda-kole-w-aureole/

  7. Mezamir pisze:

    Polecam te artykuły

    http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/czworksiag-wielki-wiary-przyrody/tom-iv-ksiega-wiedy/kopce-swiete-sanktuaria-bogow-albo-kurhany-wladcow/wawel-zaklamany-na-13-kwietnia-w-piatek-piatnice/

    [Działalności Krakowskiego Watykanu doświadczyłem wielokrotnie na własnej osobie. Chociaż jestem generalnie rzecznikiem zwrotu majątku zagrabionego przez Komuchów wszystkim prawowitym przedwojennym właścicielom, to jednak nie jestem zwolennikiem sytuacji kiedy Kościół Katolicki pozostaje poza kontrolą społeczną i posiadając olbrzymi majątek zaczyna w różnych dziedzinach życia społecznego wywierać nieformalne naciski typu, a to nie róbcie promocji takiej to a takiej książki w waszym Muzeum Archeologicznym, bo przecież to muzeum należy do nas więc jak będziecie niegrzeczni to was wywalimy, albo nie róbcie antologii mitologii słowiańskiej w Polskim Radio, bo przecież macie co robić, zróbcie antologię Jana Pawła II, itd, itp – tutaj kolejny przykład kościelnej prywaty nie liczącej się wcale z dobrem wspólnym – Oni chcą odzyskać Park który służył mieszkańcom – i oni to robią, z pomocą swoich ludzi we władzach miasta, i stawiają tam co chcą, z kim chcą – nie licząc się z nikim i niczym. Niby są właścicielem, ale czy rzeczywiście nie mogli zostawić tam parku, zamiast pazernie sięgać po kasę za wieżowce, które tutaj zbudują?!

    Ja wiem, że KK otrzymuje tylko 10% tego co miał, to co mu odebrano z pogwałceniem “prawa komunistycznego”, które było jednym wielkim gwałtem na własności, ale czasami jest coś amoralnego i obrzydliwego w pazerności Kościoła Katolickiego na własność i pieniądze.

    Do roku 1970 moje Technikum Geodezyjne mieściło się przy ulicy Pędzichów 13, a więc park który wtedy nie był jeszcze parkiem Jalu Kurka bo Jalu żył, ale był miejskim parkiem położonym na tyłach Polskiego Radia Kraków, stanowił ulubione miejsce naszych przerw międzylekcyjnych i wagarów. Szkoła miała też boisko sportowe przy kaplicy i drodze do parku. Było to rzeczywiście miejsce spacerów i tętniące życiem. Myślę że młodzi krakowianie nawet nie wiedzą o tym, że tam był kiedyś park miejski i że był to Park Jalu Kurka. C.B.]

    http://bialczynski.wordpress.com/2010/11/04/jeszcze-o-jalu-o-jego-parku-i-krakowskim-watykanie/

    http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/tradycje/winicjusz-kossakowski-takie-sobie-gadanie/czy-religie-dziela-narod/

    http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/czworksiag-wielki-wiary-przyrody/tom-iv-ksiega-wiedy/kopce-swiete-sanktuaria-bogow-albo-kurhany-wladcow/siedem-czakramow-ziemi-a-podciete-korzenie-polakow/

    http://bialczynski.wordpress.com/tag/polskie-niebo/

  8. Blog o sztuce subiektywnie
    Na tropie Cebele, wyprawa do Turcji śladami pramatki..
    http://zuloartifiziala.wordpress.com/2012/08/27/na-tropie-cebele-wyprawa-do-turcji-sladami-pramatki/

    Monika Mausolf – manager kultury, magister sztuki, obecnie studentka II roku historii sztuki na UMK w Toruniu, zainteresowania: conceptual art, feminist art, body art, bioart, environmental art

    […] https://renatazarzycka.pl/2012/08/meryemana-dom-marii-dziewicy-matki-bozej-kultura-historia-religia/ […]

  9. merkaba pisze:

    a co z malowidłami przedstawiającymi maryje z Jezusem znalezione w katakumbach w rzymie datowane na 2 wiek

  10. Robert Kukuczka pisze:

    Cos mi sie zdaje ze Panstwo naleza do sekty swiadków Jehowy. A ja tam ufałem tej firmie teraz widze, ze waszym celem jest niszczenie chrzecijanstwa.
    Z poawazaniem:
    Robert K.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.