+48 509 970 880
office@renatazarzycka.online

Czy jesteś Liderem? Twoje szanse na skuces.

"Czas na zmiany"

Czy jesteś Liderem? Twoje szanse na skuces.

Czy zastanawiasz się czasem, dlaczego stoisz w miejscu, albo cofasz się? Czy winni temu są inni ludzie? Może to Ty popełniasz jakieś błędy w życiu i w biznesie? 
Brian Tracy twierdzi, że „Za sukces płaci się z góry. To jak wejście do baru szybkiej obsługi. Mówisz czego chcesz, płacisz z góry i dopiero wtedy możesz zjeść. Większość ludzi myśli, że sukces to jak odwiedzenie restauracji. Mówisz co chcesz, jesz co zamawiasz i na końcu płacisz. Z takim podejściem nigdy nie poruszają się do przodu.” Co ciekawsze – ludzie Ci wciąż nie rozumieją dlaczego nie odnoszą sukcesów!

Dobry Lider – Sponsor wie, że aby otrzymywać od losu kolejne sukcesy, trzeba najpierw dać z siebie jak najwięcej. Powszechnie mówi się:  “aby wyciągnąć należy najpierw włożyć”.  Włożyć wkład w swój biznes… oczywiście.

Problem w tym, co zrobić, kiedy spotyka nas rozczarowanie do tych, na których liczyliśmy i którym poświęcaliśmy nasze myśli czas i pieniądze?
Jak postępować, kiedy mimo, iż daliśmy z siebie bardzo wiele – “włożyliśmy”:  zainwestowaliśmy własne pieniądze w nagrody, poświęciliśmy sporo prywatnego czasu w darmowe szkolenia dla ludzi ze struktury, aby wskazać im drogę w ich rozwoju osobistym, aby dać wskazówki. To wszystko dobry Sponsor robi dla osób, które twierdzą, że chcą osiągać sukcesy i zależy im na nich. Co jeśli czasem mimo tak wielkich wysiłków i zaangażowania, nie mamy pożądanego efektu i nie otrzymujemy nic w zamian od ludzi, którym zaufaliśmy i na których liczyliśmy?

To tak jak mówi Brian Tracy – jakby ludzie  potraktowali Sponsora tak jak dobrą restaurację, skonsumowali wszystko gratis, a na koniec wyszli i nie zapłacili, pokazując jak bardzo szanują gospodarza i mają go gdzieś.  Wtedy przychodzi czas na analizę sytuacji i zastanowienie się nas sobą i ludźmi.

„Wobec wszystkiego, co Ci się przydarza, możesz albo sobie współczuć, albo traktować to, co się stało, jako prezent. Wszystko jest albo okazją do rozwoju, albo przeszkodą, która zatrzyma Twój rozwój. Wybór należy do Ciebie.” – Wayne Dyer

Co jakiś czas każdy Sponsor boryka się z tego typu ludźmi nadmiernie angażującymi jego myśli, zabierającymi mu czas, który mógłby przeznaczyć dla bardziej wartościowych współpracowników. Niekiedy pochłaniają sporo jego pieniędzy (przecież jeszcze nie zarabiają jak twierdzą). Sponsor drukuje dla nich materiały, robi kopie, pożycza lub prezentuje  książki i inne pomoce dydaktyczne takie jak np. laptop w formie nagrody, zachęcającej do dalszej współpracy i osiągania sukcesów.
Tym czasem warto się zastanowić, czy aby nie za szybko honorujemy swoich ludzi i nagradzamy ich?
Czy aby nie za szybko chwalimy ich, a oni “obrastają w piórka” i zaczynają dyskutować ze Sponsorem a nawet podważać to, co on do nich mówi?

Myślę, że zanim pochwalimy kogoś publicznie, zanim przekażemy mu symboliczny upominek bądź droższą nagrodę, każdy powinien przejść test czy aby faktycznie spełnia kryteria Lidera i jest dobrym przykładem dla innych?
Czy warto pokazywać taką osobę publicznie zbyt szybko i dawać za przykład
czy lepiej jednak powstrzymać się na pewien czas i poobserwować?  Wszak nasz “Lider” mógł celowo jednorazowo dokonać większego zakupu, aby otrzymać od nas nagrodę a dalej w następnych miesiącach nic nie robić lub oddać zakupione produkty do salonu sprzedaży. Jednorazowy skok w obrotach w górę nie powinien, zatem oznaczać, że dana osoba jest dobrym Liderem i zasługuje na naszą pochwałę na forum publicznym bądź na kosztowną nagrodę. Liderem MLM nie jest sprzedawca na Allegro czy też w Sklepie Internetowym. To nie MLM. To dylemat wielu sponsorów –  czas pokaże czy było warto, czy osoba ta nas zawiodła robiąc nam tylko złudzenia i nadzieję na to, że jest bądź stanie się Liderem. Bardzo  pomocna w tym jest ankieta – sprawdź w jakim procencie Liderem jesteś TY oraz ile pracy masz jeszcze Ty i Twoi współpracownicy, aby faktycznie odnosić długotrwałe sukcesu a nie tylko pojedyncze – wypełnij ANKIETĘ:
Czy jesteś Liderem MLM – Twoje szanse na skuces >>

Wszak nasz ‘Lider” mógł celowo jednorazowo dokonać większego zakupu, aby otrzymać od nas nagrodę a dalej w następnych miesiącach nic nie robić lub oddać zakupione produkty do salonu sprzedaży. Jednorazowy skok w obrotach w górę nie powinien, zatem oznaczać, że dana osoba jest dobrym Liderem i zasługuje na naszą pochwałę na forum publicznym bądź na kosztowną nagrodę. Liderem nie jest sprzedawca na Allegro czy też w Sklepie Internetowym.

Liderem jest osoba, które pociąga za sobą tłumy –  wiele innych osób – osoba, która uczy się sama i jest na każdym szkoleniu wraz ze swoimi ludźmi, a dalej naucza biznesu innych.  Lider to osoba, która ma wokół siebie ludzi słuchających jej a nie samych “dyskutantów”. Potrafi swoim przykładem i poprzez naukę nauczyć innych duplikacji oraz pokazać im to jak można zostać Liderem i człowiekiem sukcesu.
Liderem nie jest osoba, która nie posiada bezpośredniego kontaktu z ludźmi w swojej strukturze, która sponsoruje wyłącznie przez Internet i nigdy nie spotyka się osobiście z ludźmi współpracującymi ze swojej struktury MLM. Liderem jest człowiek, który spotyka się z innymi i zabiera ich na możliwie wszystkie szkolenia oraz imprezy motywacyjne organizowane, które sam organizuje, u swojego Sponsora oraz u Sponsorów w górnej linii. Czy Ty możesz powiedzieć, że jesteś Liderem w 100%?
Czy rozumiesz, że jest przed Tobą jeszcze sporo nauki i szkoleń?

Czasem spotykamy osoby zawiedzione branżą MLM, które wprost piszą – MLM mnie nie interesuje, co może oznaczać, że wiele na ten temat nie wiedzą. Osoby broniące się przed MLM lub wygadujące o nim jakieś bzdury np. “MLM to piramida finansowa”, co nie ma odzwierciedlenia z faktami. Dlaczego tak jest?
Z pewnością czynników powodujących taką sytuację jest bardzo wiele. Z pewnością dokładają się do niej osoby będące początkującymi w branży MLM a z pewnością nie są to Liderzy. Najczęściej są to osoby początkujące, które przekazują wiele bzdur i nieprawdziwych informacji na temat odnoszenia sukcesu czy też pracy w MLM, chcąc szybko, łatwo i droga na skróty  włączyć do struktury inne osoby. Lecz na oszustwie nie mnożna zbudować silnej struktury i dużego biznesu – to rzetelna informacja i zaufanie jest podstawą.
Oto najczęstsze przykłady braku profesjonalnego przekazu:
“aby osiągnąć sukces wystarczy zarekrutować 2-3 liderów”
“tu nic nie musisz robić – poszukaj tylko 6 osób do pierwszej linii”
“zapisz 2 osoby a pieniądze same będą do ciebie przychodziły”
” są ludzie, którzy już po roku mają tu emeryturę i nie muszą nic robić do końca życia”
“łatwe szybkie pieniądze, praca na luzie, wyjazdy zagraniczne, premie, samochody i wolność finansowa”
Co za bzdury. Nie dziwie fakt, że niekiedy tak sponsorowani ludzie,  kojarzą MLM z piramidą finansową lub jakimś nielegalnym biznesem. A jest przecież zupełnie inaczej.

Branża MLM należy do najtrudniejszych biznesów, przeznaczona tylko dla najlepszych uczniów, a dalej nauczycieli i dla najwytrwalszych ludzi. Tylko nieliczni kończą ten kurs wieloletniej nauki i odnoszą tu wymierne sukcesy. Dlaczego? Zobacz, co w biznesie MLM należy realizować, w 100% aby odnosić kolejne sukcesy i piąć się po drabinie kariery. Niższe wyniki procentowe nie pozwolą Ci na odniesienie oczekiwanego sukcesu – nie pozwolą na żaden sukces, bo sukces w 50% to nie jest Twój wymarzony sukces.

Obligatoryjne w odnoszeniu sukcesu jest konieczność już na samym początku inwestowanie w samego siebie swojego czasu (czytanie książek, słuchanie audiobooków, konsultacje, szkolenia) jak również pieniędzy np. na książki, płyty audiobook, szkolenia i imprezy motywacyjne oraz zrozumienie podstaw podstaw!
Co to takiego? Oto one:

1/ Mam zapisane na kartce marzenia, wyznaczone cele oraz mocne pragnienie ich realizacji
2/ Jestem w pełni zdeterminowany/a, mam nastawienie na sukces i wiarę we własne siły
3/ uczę się każdego dnia – każdego dnia czytam fragmenty pozytywnych książek dotyczących ludzi sukcesu, tematyki motywacji, marketingu, sprzedaży bądź MLM
4/ Każdego dnia jadąc do pracy lub podczas innych domowych czynności, słucham motywacyjnych kaset i audiobooków z powyższej tematyki
5/ Przynajmniej raz dziennie prowadzę prezentację biznesu i produktów dla 1 osoby lub grupy słuchaczy czy to bezpośrednio czy w inny sposób.
6/ Odbywam konsultacje z doświadczonym sponsorem tzw. słucha rad sponsora a nie dyskutuje z nim dążąc do własnej racji na zasadzie “widzi mi się” i marnując tym samym czas sponsora.  Pewien profesjonalista od e-mailingu Piotr Majewski, dał tu  wszystkim radę i określił to tak: „Nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i dobije “doświadczeniem”.
7/ Jestem na wszystkich szkoleniach i warsztatach bez wyjątku pokazując, że mi zależy na własnym rozwoju i osiąganiu sukcesów,  tym samym zależy mi na Sponsorze i jego współpracy. Nie szukam wymówek typu “nie mam pieniędzy”, “mam chorą mamę” lub ”chore dziecko” – szukam rozwiązań tych problemów i uczestniczę wraz ze swoimi ludźmi na wszystkich spotkaniach biznesowych w grupie.
8/ Na imprezach branżowych nigdy nie jestem sam.  Na każdą imprezę organizowaną przez swojego sponsora lub sponsorów z jego górnej linii,  zabieram ze sobą swoich nowych ludzi w strukturze oraz aktywnych Liderów. Szukam rozwiązań i sposobów jak w ten sposób rozwijać swój biznes czyli co zrobić aby zabrać ze sobą jak największą ilość ludzi. Doskonale wiem, że to gwarantuje mi odnoszenie sukcesu. Nie stosuję usprawiedliwień samego siebie i wymówek. Daję świadectwo jak bardzo jestem zaradnym człowiekiem i wartym zaangażowania swojego Sponsora we mnie. Pokazuję tym samym, że mi zależy na rozwoju osobistym i odnoszeniu kolejnych sukcesów.

Taki Lider nie oszukuje tym samym siebie i innych twierdząc jak bardzo mu zależy, lecz ma zawsze ze sobą jak największą grupę uczestników z własnej struktury, co świadczy o jego mocy i jakości jego samego jako wartościowego Lidera MLM. Udział w dużych imprezach motywacyjnych o wysokiej jakości, ma ścisłe odzwierciedlenie w doskonałej motywacji na wiele kolejnych miesięcy dla ludzi z jego struktury. Obserwujemy to później w obrotach grupy i kolejnych sukcesach osobistych takiej osoby.

9/ Jestem  100% klientem kupującym dla siebie i rodziny bądź znajomych na minimum 600 zł miesięcznie lub więcej.
10/ Duplikuję swojego Sponsora –  uczę innych – korzystam z wielu szkoleń i sam je organizuję.

Spełniając te wszystkie punkty w 100% a nie w 75% czy 50%, każdy profesjonalny Lider pracuje nad własnym rozwojem i pomaga w rozwoju innym ludziom. Tym samym pracuje nad tym, aby stać się człowiekiem sukcesu.

W innym przypadku każdy z Was osiągnie porażkę –  nie da się oszukać Sponsora, losu i siebie samego mówiąc, że Ci zależy tylko “teraz nie możesz bo… ”  lub tłumacząc “moi ludzie są do ….” , i tym samym nie uczestniczyć w kolejnych szkoleniach, dużych imprezach motywacyjnych, nie czytać książek, nie słuchać często audiobooków,  czy też nie robiąc prezentacji odnosić sukcesy itd… To niemożliwe.

Teraz usiądź wygodnie  i zastanów się czy jesteś 100%- owym Liderem, który ma szanse na odniesienie sukcesu w życiu, czy sporo Ci jeszcze brakuje???

Aby się tego dokładnie dowiedzieć, zrób sobie wykres stawiając przy każdym zagadnieniu  z powyższych 10-ciu po punkcie od 1 czyli 100% wykonanego zadania do 0,5 czyli to 50% sukcesu bądź przy niektórych zagadnieniach wpisze  “zero”, jeśli ich nie realizujesz.

Teraz wszystkie uzyskane cyfry pomnóż ze sobą np.:

1 x 0,2 x 1 x 1 x 0,6 x 1 x 1 x 0 x 0,2 x 1 = 0,024 czyli masz wynik  2,4 % szans na sukces

1 x 1 x 1 x 1 x 1 x 1 x 1 x 0 x 1 x 1 = 0 czyli masz w chwili obecnej “ZERO”  szans na osiągnięcie sukces – nigdy go nie odniesiesz jeśli się nie zmienisz.

Twój sponsor cierpliwie obserwuje Twoje poczynania i pewnego czasu nie będzie miał już miejsca na grafiku spotkań z Tobą – nie będzie udzielał Ci rad w postaci konsultacji, ponieważ będzie widział, że stoisz w miejscu i nie rozwijasz się, zatem nie odrobiłeś wcześniejszych lekcji. Musisz cofnąć się i nadrobić stracony czas lub zrezygnować z marzeń i lepszego życia.

Do sukcesu nie ma drogi na skróty!

W ten oto prosty sposób stosując wymówki, usprawiedliwienia czy zrzucając winę na innych ludzi – bo to oni nie chcieli iść na szkolenie – wynikać może tylko jedno – nie potrafisz słuchać Sponsora i niczego się nie potrafisz nauczyć lub chcesz iść na skróty  i nie chce Ci się uczyć. Pewnie nie chcesz inwestować w swój rozwój osobisty – może szkoda Ci pieniędzy na szkolenia i książki?
Tym samym jesteś typowym człowiekiem porażki, zrzucającym winę za swoją niemoc, niechęć do poszukiwania wiedzy i swoje nieudacznictwo na innych ludzi. Winy szukasz u innych ludzi,  a nie szukasz jej w sobie. Dam Ci jedną radę – Twoje życie i Twój biznes zaczyna się od Ciebie – zacznij zatem od siebie i zastanów się, jakie popełniłaś/łeś błędy?

Jeśli nie wiesz – zapytaj Sponsora, ale nie dyskutuj z nim tylko zapisz wszystko na kartce i zastanów się. Jeśli faktycznie zależy Ci na sukcesie w biznesie i spełnianiu marzeń, dążeniu do celów – poproś o konsultację  –  naucz się słuchać – nie dyskutuj i nie marnuj czasu na własne gadanie – jesteś przecież człowiekiem niedoświadczonym z tych zagadnieniach, a Twój Sponsor ceni sobie czas i z pewnością nie chce go marnować na zbędne dyskusje. Ma dla Cię tylko 1 godzinę. Kiedy odrobisz “pierwszą lekcję”  – znajdzie dla Ciebie z pewnością kolejną godzinę, a może nawet więcej…

Warto, zatem zapamiętać, że droga do sukcesu w MLM to duplikacja i nauka od Sponsora. Warto nauczyć się słuchania tego co mówi, a nie dyskutowania z nim. Wprowadzanie własnych niesprawdzonych pomysłów na zasadzie wydaje mi się, a już z pewnością podważaniem kompetencji osoby, która osiągnęła już sukcesy – jest zupełnie niestosowne i źle świadczy o takim psudo – Liderze. Może to również świadczyć o fakcie, że ktoś kto podważa autorytet takiego Sponsora -autentycznego Lidera, nie jest w pełni profesjonalistą  a raczej nie ma większego pojęcia w danej dziedzinie.

Jeśli masz już własne struktury a w nich ludzi rokujących szanse na to aby być Liderem – ludzi, którzy mówią Ci, że bardzo chcą działać i proszą abyś im pomógł/pomogła i chcą odnosić sukcesy, koniecznie  na kolejnej konsultacji, sprawdź ich dokładnie  – punkt po punkcie i pokaż, jak dużo jeszcze mają pracy nad sobą.

Jeśli w którymś punkcie zawiedli – wytłumacz im, kogo chcą oszukać nie pracując nad sobą – samych siebie czy Sponsora?

Sponsor nie da się dalej nabierać –  takie osoby, które nie pracują nad własnym rozwojem, wizerunkiem i poprawieniem wyników – nie mają żadnych szans na większy sukces. To nie jest już problem Sponsora, ale problem życia tych ludzi w ciągłej porażce, narzekaniu i niezadowoleniu z wszystkich na około, ale nie patrzy na samego siebie. To syndrom życiowej ofiary, o której pisze w swojej książce Eker.

Jeśli tego szybko nie zrozumiesz i nie poprawisz wyników np. w większej ilości sprzedanych w swojej grupie biletów na dużą imprezę motywacyjną MLM organizowaną przez Sponsora w górnej linii – zapomnij o odnoszeniu jakichkolwiek poważnych sukcesów w swoim życiu – zapomnij o zostaniu profesjonalista w branży MLM.

Biznes  nie jest dla amatorów lecz dla profesjonalistów i tylko Ci ostatni odnoszą tu sukcesy!

Czy udało Ci się osiągnąć wynik mnożenia 1?
1 x 1 x 1 x 1 x 1 x 1 x 1 x 1  x 1 x 1 = 1

Czy twarde zasady biznesu i to  co faktycznie powinien robić człowiek, aby stać się wytrawnym Liderem, jest już nieco prostsze do zrozumienia dla Ciebie? Jeśli okazało się, że w Twojej strukturze masz ludzi, którzy zawodzą – poszukaj innych, bo Ci ściągają Cię w dół poprzez swoje narzekanie, niezaradność i złą energię. Zrób miejsce dla nowych i zagospodaruj dla nich więcej swojego czasu. Pozostali muszą teraz “odrobić zadanie” i udowodnić Ci, że faktycznie zależy im na odnoszeniu sukcesu i współpracy z Tobą. To dla nich czas sprawdzianu ich wartości – czas odwzajemnienia się i zapłaty. Jeśli nie są honorowi, jeśli nieświadomie oszukiwali siebie i Ciebie – odejdą i więcej nie będą absorbować Twojego cennego czasu. Działaj zawodowopoświęcaj czas tym, u których widzisz wyniki.    “Kto pokonuje samego siebie – jest wszechwładny”. ~ Lao Tzu

Ankieta – Czy jesteś Liderem MLM – Twoje szanse na sukces >>

 

Logowanie >>
WYNIKI ANKIETY>>

PUBLIKACJE  DLA  LUDZI  DĄŻĄCYCH  DO  SUKCESU  OSOBISTEGO  I  ZDROWOTNEGO >>

 

23 komentarze

  1. Piotr pisze:

    Niemal wszyscy zaczynający biznes w MLM zachowują się jak niewidomy zapisujący się na kurs nauki jazdy samochodem. Nie mając żadnej wiedzy o charakterze tego biznesu, również o tym, jakie osoby odnoszą tutaj sukcesy rzucają się na głęboką wodę, która niemal zawsze okazuje się zbyt głęboka. Tylko nieliczni, którzy mają więcej siły, by ciągle płynąć pod prąd dochodzą do wyników. Nie znając nawet podstawowych prawideł biznesu, nie posiadając najmniejszych umiejętności wpadają pomiędzy ludzi i na podstawie tego, czego nauczyli ich rodzice i nauczyciele próbują osiągać sukcesy. Większość ludzi nie rozumie, że biznes to zmiana myślenia, działania i środowiska. To nowy świat z nowymi kryteriami i nowymi regułami gry. MLM to biznes, a nie towarzystwo wzajemnej adoracji. Jedni zarabiają w MLM na życie i wkładają w niego ogromny wysiłek, czas a czasem nawet zdrowie, a dla innych jest to zwyczajnie fajna zabawa. Dlatego nauczmy się rozdzielać osoby traktujące biznes jako biznes od tych, którzy mają jedynie miłą zabawę i po efektach ich działania nie widać powagi w tym, co robią. Oni po czasie i tak odejdą do innej „piaskownicy”, potem do kolejnej i te ich zamki z piasku zawsze będą się rozsypywać. Niestety ludzi, którzy odnoszą sukcesy jest zaledwie kilka procent i te statystyki się nie zmieniają. Zawsze będą tacy, którzy przejdą metamorfozę i zrozumieją, że biznes to zmiana samego siebie i tacy, którzy nigdy się tego nie dowiedzą ponosząc porażkę za porażką.
    Dlatego, by zacząć właściwie i ze zrozumieniem tematu MLM i dalej prowadzić swój biznes, powstał Instytut Edukacji MLMhttp://www.iemlm.pl/
    Na nic szkolenia z zakresu sprzedaży, komunikacji, perswazji, autoprezentacji i dziesiątek innych tematów, jeśli “ludzie bez nóg” nie zrozumieją, że piłka nożna nie jest dyscypliną dla nich i że lepiej dla nich będzie jak wybiorą inny sport. MLM jest „sportem”, w którym potrzebna jest głowa, ale ja to mówią taka “głowa na karku”, bo to ona jest odpowiedzialna za porażki i sukcesy.

  2. Określę ten wpis jednym słowem: WOW ! Ten tekst daje dużo do myślenia każdemu bez wyjątku bez względu na poziom w danej firmie. Zawiera rzeczy nad którymi każdy powinien się zastanowić i przemyśleć swoje dotychczasowe działanie. Szukałem takich informacji w wielu książkach, ale tak na prawdę na tym blogu znalazłem kwintesencję moich poszukiwań. Ten tekst będę szeroko polecał swoich współpracownikom, bo wierzę, że nastąpi w nich tzw. “przebudzenie”. Jestem wielkim miłośnikiem Pani tekstów. Może jakaś książka ? :D
    Pozdrawiam Serdecznie

  3. Marzena Kolano pisze:

    Dużo ludzi jest zafascynowanych MLM-em i zaczyna robić “coś” co “niby” ma im przynieść sukces, ale robią to po swojemu. Tylko, że tutaj poznajemy MLM w praktyce ucząc się na swoich błędach, ponieważ nie mamy za sobą 5 lat studiów na kierunku MLM plus dodatkowo “odrobionego” stażu. Choć i studia nie dają gwarancji czy ktoś osiągnie sukces w MLM, czy nie. Przedstawienie warunków i zasad współpracy podczas rozmowy z nową osobą w bezpośredniej formie, w jakiej napisałaś Renato artykuł, zrobiłoby prawdziwą “sieczkę” inaczej selekcję ludzi na tych, którzy chcą spróbować w MLM, a tymi którzy podejmują decyzję raz a dobrze nie mając biletu powrotnego i zapasu pomysłów na wypadek gdyby w MLM nie wyszło. Jestem za. Oczywiście nie trzeba dodawać, że trzeba zacząć najpierw od siebie.

  4. Tak, jeśli na początku byłyby określone dokładnie zasady i warunki, zamiast mówić, że to łatwe – wprowadź 2 osoby i tyle… to ludzie wiedzieliby, że to ciężka praca i nauka, a nie zabawa i żarty – tak jak wielu laików postrzega MLM i traktuje zabawowo. Później tacy myślą, że pieniądze zarabia się tu za darmo czyli z nieba spadają… Większość, która próbowała działać w MLM wie, że nie tak łatwo jest tu zarabiać te wymarzone kwoty i trzeba być faktycznie profesjonalistką. Aby takim zostać trzeba przez wiele miesięcy i lat wyrzec się nadmiaru rozrywki, spotkań i seriali TV, a w tym czasie robić spotkania i prezentacje oraz szkolić siebie i szkolić innych… Pozostali nie chcąc przyznać się do tego, że albo się nie nadają albo im się nie chciało uczyć, czytać, szkolić i pracować – wolą “psioczyć” na MLM lub firmę lub produkty, że te były złe. Nie każdy rozumie co to faktycznie oznacza bycie profesjonalnym Liderem – stąd porażki, za porażką, mimo częstej zmiany kolejnych firm zamiast pracować nad sobą i rozwijać się stawiając sobie coraz wyższą poprzeczkę. Znam wiele takich osób. I jeszcze jedno – nie mylmy sprzedawcy internetowego z Liderem – to nie to samo.

    P.S. Czy studia podyplomowe uczynią z Ciebie Lidera?
    Czy absolwenci takich kierunków odnoszą spektakularne sukcesu już w trakcie lub zaraz po ich zakończeniu?
    Zam wielu tego typu absolwentów, na których rodzaj tego typu teorii szkolnej jakoś nie wywarły aż takich emocji, aby pobudzili oni swoje marzenia i znaleźli w sobie taką motywację, aby “przenosić góry” w MLM. Przyglądam się i nie wiedzę różnicy w obrotach i sukcesach przed studiami dyplomowymi i po nich…
    Nie znam ani jednej takiej osoby, która po takich studiach ruszyłaby jak szalona z pracą w MLM, ale znam wiele takich osób, które po naszych szkoleniach, seminariach które organizowali Sponsorzy czy warsztatach szkoleniowych wspinały się na wyżyny swoich możliwości MLM. Wiele z nich dopingowaliśmy bo chciały one zostać “Gwiazdami MLM” tak jak powinno wspierać się dzieci w przedszkolu czy szkole, rozwijać pasje, wizje i marzenia budując tym samym silna osobowość Lidera, a nie zabijać ich marzenia. Taka właśnie role ma Sponsor – profesjonalny Lider MLM.

  5. Ten wpis Renatko zawiera wszystkie odpowiedzi jakie przez cały ten czas rodzą się w głowie i to bez znaczenia na jakim poziomie się jest w biznesie MLM. Mam wrażenie jak bym go sobie przyciągnął do siebie ale to chyba każdy może tak powiedzie kto poważnie myśli o MLM. Idealny moment na “rachunek sumienia” w biznesie! Ten tekst ma naprawdę ogromną moc w sobie.

  6. Polecam również temat dotyczące 100% odpowiedzialności Lidera za swój biznes i czy nasz biznes i jego losy, są zależny od Sponsora czy przede wszystkim od nas samych? Spór o to czy Sponsor ma udział w naszym sukcesie i w jakim stopniu??? Czy to bardzo różnie bywa, czy można ustalić jakieś cyfry i na jakiej podstawie, czy to totalna bzdura?
    Czy można mieć pretensje do kogokolwiek za to, że nic nam nie wyszło i osiągnęliśmy sukcesu? Kim jest osoba użalająca się nad sobą, która nie szuka rozwiązać lecz piętrzy porażki?

    Czy można mówić, że MLM jest jak każdy inny biznes tradycyjny, czy jest raczej jego odwrotnością, gdyż posiada wiele odmiennych cech?

    Wpis na blogu Piotra Zarzyckiego:
    “Jak skłócić sponsora z jego dystrybutorem!”
    http://www.piotrzarzycki.com/2011/07/49-to-nieslychane/

  7. Pani Renato rewelacyjny artykuł. Dzięki Pani wiem w kogo z mojej nowej struktury zainwestować. Pozwoliła mi Pani zrozumieć, że szkoda naszych sił na “wciąganie za uszy” każdego kto zdecydował się na przystąpienie do MLM. Na szkoleniu kiedyś usłyszałem o takich ludziach, że to “wampiry energetyczne” – to chyba trafne określenie. Szkoda czasu, sił i środków…

    • Piotr pisze:

      Krzysztof, miałem wczoraj całodniowe szkolenie i ten temat również poruszyłem. Kiedy powiedziałem, że wokół nas (nie tylko w biznesie) zawsze znajdzie się jakiś “wampir”, który wysysa nam energię, entuzjazm, wolę walki, pozytywny stosunek do ludzi i świata, to nastąpiła cisza i wiele osób przytaknęło głową. Myślę, że zaczęli w swojej pamięci szukać tych, którzy im bardzo przeszkadzają/wstrzymują w ich życiu.
      W biznesie jest podobnie, zawsze będą tacy, którzy zamiast robić to co do nich należy, będą czekać aż Sponsor będzie ciągnął “ciągnął za uszy” jak to słusznie ująłeś.
      Pokazałem im znany na You Tube film: http://www.youtube.com/watch?v=3sITkpwCEH4.
      Potem zakończeniu puściłem jeszcze raz ten film, ale bez obrazu, by uczestnicy szkolenia posłuchali jak brzmi głos trenera, którego śmiało można porównać do sponsora w MLM. Zobacz ten film i wszystko będzie jasne.
      A tak a’propos, bardzo niewielu ludzi potrafi w MLM dać z siebie tyle ile ten chłopak na filmie. Pozostali też dają z siebie…. ale głównie wytłumaczenia tego, że im się zwyczajnie nie chce.

    • Panie Krzysztofie – mam coś specjalnie dla Pana :)

      W ostatnich dniach z kilkoma osobami wymieniałam spostrzeżenia na temat tzw. “wampirów emocjonalnych” a inaczej zwanych “wampirów energetycznych”. Pisałam na ten temat w styczniu 2010 na portalu społecznościowym Suportio dla Liderów MLM. Jednak jak to w społeczności – często anonimowej – bywa, był tam totalny Heide Park i nieeleganckie zachowanie wielu osób w stosunku do ludzi sukcesu jak też z konkurencyjnych innych firm niż wiodący tam w obrażaniu krzykacze. Admi portalu niewiele z tym robił i pozwalał na tego typu zachowanie ludzi, a wiadomo – bezkarność pozwala na coraz więcej agresji. Uważano, że takie awantury przyciągną do tego portalu ciekawskich i nie będzie tam nudno. Hm… to był dość oryginalny sposób na marketing dla tej strony. W efekcie – większość cennych ludzi odeszła na inne portale społecznościowe…
      Dlatego też również dla tamtych osób na portalu, napisałam wtedy taki wpis na blogu.
      Po czasie przeniosłam wszystkie wpisy w inne miejsce na naszych prywatnych stronach http://www., aby były wciąć dostępne dla zainteresowanych.
      Widzę, że już nadszedł czas, aby ten wpis archiwalny ponownie opublikować na blogu i poddać krytyce – komentarzom.
      Widzę wyraźną potrzebę przekazania tego tematu dla wielu, wielu ludzi tym bardziej, że miałam sugestie od kilku osób w tej sprawie, aby ponownie o tym napisać.
      Zapraszam zatem na wpis pt.:
      “Złodzieje marzeń – wampiry emocjonalne”
      https://renatazarzycka.pl/2011/08/zlodzieje-marzen-wampiry-emocjonalne/

  8. Filip Globke pisze:

    Pani Renato, czy ankieta jest tylko dla Pani potrzeb, czy odpisze Pani coś na nią? Jestem ciekaw jakie wnioski wyciągnęłaby Pani z wyników mojej ankiety. Byłoby mi bardzo miło gdyby skomentowała ją Pani w mailu.

    • Ta ankieta jest przede wszystkim dla każdego z nas – dzięki niej możemy sobie uświadomić jak bardzo dużo zależy wyłącznie od nas samych a nie od innych ludzi, na których czasami chcemy zrzucić winę za swoje porażki. Ta ankieta nie ma na celu zniechęcić, ale raczej zachęcić do dążenia w kierunku ideału – ankieta wytycza pewien wzorzec, do którego staramy się dostosować. Przyznam, że poprzeczka jest postawiona dość wysoko, ale duże sukcesy nie biorą się przecież z nieróbstwa. :)
      Dzięki jej wypełnieniu możemy mieć lepszą świadomość i zrozumieć ile jeszcze pracy przed nami, gdzie popełniamy błędy np. nie zabierając swoich współpracowników razem ze sobą na szkolenia, nie czytając odpowiednich książek itd… Mam nadzieję, że w jakimś stopniu każdy wyciągnie dla siebie cenne wnioski do dalszej pracy w systemie MLM i w realizacji swoich celów.
      P.S. Oczywiście napiszę również kilka słów prywatnie :)

  9. Krzysztof pisze:

    Witam Pani Renato.
    Minął miesiąc. Czas na podsumowanie. Dzięki Pani artykułowi i zawartym w nim cennym radom z sukcesem zacząłem budować moją strukturę. Teraz wiem, że udało mi się w dużej mierze to dzięki Pani. Cieszę się niezmiernie z tego, że dzięki Pani uniknąłem wielu błędów. Dziękuję:)
    Na przyszły miesiąc będzie jeszcze lepiej – planuję 50% większą sprzedaż :)

  10. Mateusz pisze:

    Witam serdecznie.
    Od 3 tygodni jestem w MLM, pani artykuł bardzo mnie zainspirował do dalszej pracy nad rozwojem osobistym.
    Na obecną chwilę nie mam jeszcze sukcesów, ale myślę , że już niedługo się pojawią.
    Pozdrawiam :p

  11. Alina pisze:

    Witam Bardzo serdecznie
    Jestem bardzo zadowolona ze trafiłam na tak fantastyczną osobę i stronę, gdzie można dużo się nauczyć. Mam pytanie co do ankiety. W mlm jestem już 2 lata osiągam małe sukcesy lecz nie jestem z tego zadowolona, ponieważ moja praca z moim sponsorem nie jest dobra. Na początku mojej działalności prosiłam o pomoc w spotkaniu z klientem gdzie mój sponsor dawał mi jasno do zrozumienia ze nie wolno mi się odzywać a jeśli coś takiego się zdarzyło zabijał mnie wzrokiem w ten sposób pokazując klientowi kto tu rządzi. Kiedy przedstawiałam na spotkaniu biznesmena mój sponsor całkowicie przejmował władzę nad pracą nad klientem co kończyło się porażką. Jeśli udał mi się zaproponować współpracę osobie z potencjałem, mój Lider osaczał go całkowicie swoja osobą. Codzienne telefony, wizyty w domu (przy okazji darmowe spanie i jedzenie) mnie w tym czasie odseparowywał od wszystkiego zatajając kontakty z moim Liderem. Kiedy była potrzeba aby sponsor mój pokazał się na spotkaniu Liderów proponował nam wtedy wyjazd po czym mówił ze zależy mu aby ktoś z grupy był przy nim, bo będzie występował na podium ale później jest z nami problem bo idzie z Liderami na obiad a my w tym czasie mamy zająć się czymś i czekać na niego. Spotkanie które organizuje polegają na spotkaniach przy kawie którą przyniesie ktoś z grupy i wypominaniu ze sala za która, płaci drogo kosztuje (25 zł). Żadnych szkoleń motywujących, tylko co mamy robić dla niego a to że nam da strony internetowe w które jak ktoś kliknie to będą jego główna stronę wynosiły w wyszukiwarce, polubienie stron na Facebooku, smsy przypominające o tym co jest na głównej stronie firmy i podawanie adresu swojej strony. W związku z tymi wszystkimi sytuacjami zerwałam kontakt z tak toksycznym Liderem. Zostałam sama. Wierzę w MLM czytam książki interesuje się codziennie tym zagadnieniem, jednak nie mam obok siebie osoby, która wskaże mi dobrą drogę i zmotywuje mnie do dalszego działania. Z moim Liderem byłam dwa razy na szkoleniu i tyle. Nie organizuje spotkań z ludźmi sukcesu, bo boi się że odejdziemy z grupy do innego mlm. Sam takiej wiedzy nie potrafi przekazać. Chce pracować w mlm bo szkoda mi tego co mam, ale stanęłam w miejscu i nie wiem jak dalej postępować. W związku z tym nie mogłam niestety wypełnić ankiety w której jest dużo o braniu udziału w szkoleniach, których mój Lider nie organizuje.
    Pozdrawiam

  12. Piotr pisze:

    Alina, kończę pisać swoją czwartą książkę i akurat tematem tej książki będzie osoba Lidera w MLM. To co napisałaś, to jakiś horror, materiał na scenariusz filmu pt. Jak zabija się MLM.
    Odcięcie się od takiej osoby było dobrym wyjściem z sytuacji, ale z drugiej strony stoisz w miejscu i nie wiesz co dalej robić. A co robi się w MLM, sponsoruje do biznesu kolejne osoby i kreuje się je na Liderów. jest jednak inny problem, nie masz motywacji. Dlaczego ktokolwiek miałby Ciebie motywować do pracy? Do działania motywują cele, odpowiednio wysokie, motywujące, atrakcyjne, dające wyjątkowe korzyści Tobie i otoczeniu. Masz takie?
    Sądzę, że nie masz takich celów, dlatego szukasz kogoś, kto Cię może zmotywować. Nie znajdziesz, jeśli nie będziesz szukać, a jedynie czekać aż sam się pojawi.
    Zaglądnij do mojej pierwszej książki o MLM, która wielu osobom pomogła: “W szkole nie nauczono mnie biznesu” na stronie http://www.publikacje-zarzyccy.pl . Może tu znajdziesz odpowiedzi na część swoich pytań. Walcz o siebie, nie poddawaj się.

    • Alina pisze:

      Dziękuję za odpowiedz.Jeśli chodzi o moje cele to je mam i chociaż teraz mnie motywacja opuściła to wiem, że się podniosę i dam radę.Wierzę w mlm i to chce robić.Książkę przeczytam a jakże.Napisałam to wszystko aby pokazać innym jacy ludzie działają w mlm-ie i że warto dokładnie poznać osobę zanim się z nią zacznie współpracować.Dziękuję.Pozdrawiam serdecznie
      i życzę wielu sukcesów.

      • Piotr pisze:

        Jeśli istniejące cele nie motywują odpowiednio do działania, to należy je zmienić na taki które będą motywować.
        Biznesem MLM zawodowo zajmujemy się 20 lat, i możesz mi wierzyć Alina, podany przez Ciebie przykład sponsora wcale nie jest odosobniony. W MLM działają różni ludzie. Nie ma selekcji, kwalifikacji, wiec są rożni sponsorzy.
        Ale dlaczego nie poszukasz dobrego skutecznego sponsora, który pomoże Ci stać się poważnym Liderem w MLM?
        Albo inaczej, dlaczego nie działasz sama? Nigdzie nie jest napisane, że sponsor musi być, żeby odnieść sukces. Na co czekasz, skowo piszesz że wierzysz w MLM.

        • Kamil Bronikowski pisze:

          Oczywiście, że takie przykłady nie są niczym wyjątkowym. Również miałem problem z wypełnieniem ankiety ;) mój problem wynikał natomiast z innej sfery… dla mnie fizycznie nie istnieje sponsor, gdyż wdrażam autorski projekt w firmę istniejącą 17 lat. To że sponsor nie istnieje, nie znaczy że go nie potrzebuję! Co dziennie odczuwam potrzebę skonsultowania działań z “kimś” aby złapać dystans i inny punkt widzenia (mam świadomość, że podchodzę zbyt emocjonalnie do mojego “dziecka”). W ankiecie były pytania o spotkania ze sponsorem… wpisałem TAK mając na myśli każdą osobę, która wnosi wartość w danym dniu, nie koniecznie nie istniejącego “guru”. W MLM-ie sponsor jest potrzebny, gdyż znakomita większość ludzi do niego trafiających, żyję w rzeczywistości pozbawionej inspiracji… Sponsor tę lukę wypełnia… a chodzi o to żeby mieć wystarczającą siłę aby przetrwać, zanim odniesie się sukces! Dużo jest mowy w powyższych tekstach o pokorze i słuchaniu rad sponsora. Jest to prawda …góralska prawda. Po dwóch latach robienia z zamkniętymi oczami pewnego “MLM-u”, ciągłego słuchania “rób swoje, a zobaczysz”, czytania nt niezbaczania z obranej ścieżki, etc. Postawiłem się! I… owe dwa lata nauczyły mnie rozróżniać teoretyków od praktyków. Dopiero kiedy wziąłem sprawy we własne ręce, rozwinąłem skrzydła! Nie dla tego, że jestem taki “fajny” lecz dlatego że pozbyłem się osoby, która mnie blokowała swoim światopoglądem, przekonując do jedynej słuszności takiego myślenia. W związku z powyższym… Rób swoje Alino i na każdym etapie swej drogi, miej pewność że prowadzi Cię do miejsca, w którym chcesz się znaleźć :)
          Ps. kiedyś irytowali mnie ludzie cytujący zawsze te same prawdy oczywiste… dzisiaj nielogiczną byłaby irytacja własnymi myślami :)
          pozdrawiam!

        • Alina pisze:

          Działam, mam już małe sukcesy w firmie,która mnie zafascynowała dlatego nie mogę już zmienić sponsora bo to przecież niemożliwe,chyba ze zostawię moja grupę.Zaczynać wszystko od nowa? Będę dalej działać tak jak do tej pory.
          Pozdrawiam

          • Piotr pisze:

            Zmienić sponsora się nie da, ale zawsze jest ktoś wyżej do kogo się można zwrócić – w tym sensie pisałem.

          • Aldona pisze:

            Zgadza się Panie Piotrze – Sponsora zmienić się nie da ale można w górnej linii sponsorowania szukać osób które nam pomogą w trudnych chwilach.

  13. Alina pisze:

    Dziękuję Kamilu za słowa otuchy. Jasne, że będę robić swoje na tyle ile będę umiała.Wiem że będzie to dłuższa droga bo jednak jak człowiek ma się z kim skonsultować to jest zupełnie inna sprawa.Ja nie mam doświadczenia w sponsorowaniu uczę się z internetu, czytam książki,zapisuje sie na różne kursy.Jestem już osobą mocno dojrzałą i przekonania które mi wpojono tez mnie trochę blokują.Ale wierzę w MLM i wiem, że to jest droga którą chce iść i to jest przyszłość.Przekazuje to moim dzieciom od dawna.Może kiedyś przyznają mi racje. Będę szukać drogi, która zaprowadzi mnie tam gdzie zmierzam.
    Pozdrawiam
    Alina

    • Kamil Bronikowski pisze:

      To ja dziękuję Alino! Otrzymanie wsparcia daje sporo siły …poczucie bycia komuś pomocnym, czyni nieśmiertelnym! ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.