Referendum 2015 czyli jak sami siebie mijamy…


14.09.2015 | kategoria: Newsy i Akcje

Referendum-JOW-Profilowe1W dniu 6 września 2015 mieliśmy bardzo ważny dzień dla naszego kraju – referendum zmiany porządku parlamentarnego w Polsce. Zastanawiałam się tego dnia, skąd taka rezygnacja wśród Polaków z oddania własnego głosu na referendum?
Co sprawiło, że zamiast zmieniać Polskę na taką, o jakiej marzyli i o jaką walczyli ludzie jeszcze 30 lat temu – taką gdzie głos każdego z nas jest decydujący i ważny w wyborach dla każdego posła, a parlamentarzyści liczą się z nami – wyborcami i my jesteśmy dla nich ważni  –  My Polacy w większości staliśmy obojętni obok, byliśmy obojętni, zrezygnowani i właściwie poddaliśmy się…
Mnie ta sytuacja kojarzy się z pewnym pięknym wierszem namawiającym nas do podążania za innowacjami i przewodzenia narodowi  –  Modlitwa Św. Augustyna:
baner-referendum-jow„Panie, jak to jest, że wędrujemy by podziwiać potężne góry, kąpiel morską, meandry rzeki, wspaniałość oceanów i orbity gwiazd…
A samych siebie mijamy bez zachwytu?”

Źródło: „Magia metafory” Nick Owen

A tak wyglądało to jeszcze ponad miesiąc temu.
TAK dla Ruchu Obywatelskiemu JOW Bezpartyjni

jow-nezpartyjni-manifestacja

Mały okręg w jednomandatowych ordynacjach wyborczych, daje gwarancje wyborcom większego decydowania. Wyborcy mogą większe prawa w decydowaniu czy ma być ten czy  inny ich kandydat w Sejmie – taki, którego znają i mogą się do niego z łatwością zwrócić, w razie potrzeby pomocy. Taki poseł miałby też swoją siłę – siłę poprzez wyborców i jego partia czy też stowarzyszenie nie tak łatwo by dała radę usunąć go ze swoich szeregów, jeśli by miał inne zdanie – przekonania i wartości, które kłóciłyby się z przekonaniami partii. Natomiast sami wyborcy wiedzieliby, że warto iść na wybory i głosować na takiego posła, gdyż ich głosy są decydujące i bardzo ważne. Nawet osoby niezależne i bezpartyjne mogłyby brać udział w wyborach jako jednostki indywidualne – osoby wysokiego zaufania publicznego i wybitni społecznicy w swoim rejonie.

Kazmierczak WojciechW dniu 12 września 2015 na pięknej starówce we Wrocławiu, miałam przyjemność porozmawiać z Prezesem Stowarzyszenia JOW Bezpartyjni Wojciechem Kaźmierczakiem (zdjęcie ze strony http://jow.pl).
Pan Prezes
był uprzejmy poświęcić mi kilka godzin i dokładnie wyjaśnił różnice między dzisiejszym Sejmem a proponowaną innowacją czyli 460 jednomandatowymi okręgami wyborczymi. Dokładnie omówił korzyści jakie płyną z takich okręgów wyborczych. Jako wyborcy – korzyści z takich okręgów mamy znacznie większe wraz z prawem decydowania niż teraz. Wreszcie każde wybory byłyby nasze i nasz głos liczyłby się w nich znacznie bardziej, niż głos prezesa i zarządu różnych partii.
To wyborcy decydowaliby, kogo w swoim okręgu obdarzyć największym zaufaniem i liczbą głosów, kto się sprawdził i jest stąd, kto mieszka w naszej okolicy od lat, działa społecznie i żyje w naszym środowisku tu i teraz. Myślę, że w tym miejscu warto przytoczyć wywiad Wojciecha Kaźmierczaka w TVP w dniu 30 lipca, opublikowany na stronie   Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych

„Polska w polityce, w sferze publicznej, potrzebuje odpowiedzialności, skuteczności i efektywności w zarządzaniu, skuteczności działania instytucji państwowych, sprawniejszego państwa i w tym obszarze ordynacja większościowa realizowana w 460 jednomandatowych okręgach wyborczych ma wyraźną przewagę.

referendum2015Wybory jednomandatowe trzeba traktować jak taki konkurs, na który zgłasza się kilku kandydatów i wyborcy z danego okręgu wybierają najlepszego, żeby ich reprezentował. Myślę, że Obywatele, Polacy, chcieliby czuć, że rzeczywiście są reprezentowani i że mają realny wpływ na karierę tych wszystkich polityków: czy oni wypełniają obietnice wyborcze, czy je realizują, czy utrzymują kontakt na bieżąco z wyborcami, czy tego nie robią, a jeżeli tego nie będą robić to ich kariera polityczna się skończy. I ta odpowiedzialność posłów przed wyborcami przekłada się później na funkcjonowanie całego państwa. W JOW-ach, z reguły nie ma rządów koalicyjnych, ponieważ jednomandatowe okręgi wyborcze powodują również to, że partia, która wygrywa wybory, nie ma już tej wymówki, że koalicjant nie pozwala i realizuje program, z którym szła do wyborów.”

Źródło: http://vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/minela-dwudziesta/wideo/30072015/20803029

30 lipca br. w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info na żywo red. Karolina Lewicka rozmawiała o JOW-ach z drem Wojciechem Kaźmierczakiem, prezesem Stowarzyszenia JOW i drem Piotrem Zakrzewskim, politologiem z UKSW.

Jako podsumowanie promenuję wrócić do podstaw ABC Jednomandatowych Okręgów Wyborczych i przypomnieć sobie, co powiedział na ten temat, legendarny kurier Jan Nowak-Jeziorański (ur. 1914 zm. 2005):

Zacząłbym od reformy ordynacji wyborczej, a więc od wprowadzenia Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Usunęłoby to podstawową słabość obecnego systemu, jaką jest przerost partyjniactwa.

Więcej szczegółów tutaj: ABC Jednomandatowych Okręgów Wyborczych

A TAK jest TU i TERAZ

Jednomandatowe okręgi wyborcze mają absolutnie tę przewagę nad partiokracją, że tworzą relację między wyborcą a wybieranym deputowanym, posłem czy senatorem
Robert Gwiazdowski – ekonomista

 

Podziel się:
  • RSS
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Yam
  • Google Buzz
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Kciuk.pl
  • Pinger
  • Live
  • Tumblr
  • email
  • Drukuj