Piramidy finansowe mają się dobrze


04.08.2012 | kategoria: Newsy i Akcje

W ostatnim czasie Amber Gold zasłynął jako właściciel linii lotniczych OLT Express.  Poprzez pośrednika, sami kupiliśmy bilety na tę właśnie linię dla naszych dzieci – studentów Akademii Sztuk Pięknych, którzy marzyli o zabytkach Rzymu. Mieli wybrać się w podróż w listopadzie (tańsze hotele i jest wiele zniżek), aby zobaczyć na własne oczy liczne dzieła sztuki i architektury starożytnej,  sakralnej i świeckiej. Nic z tego  – linie te ponad tydzień temu, zawiesiły loty i złożyły wniosek o upadłość, a pośrednik próbuje odzyskać pieniądze, które są raczej nie do odzyskania. Jak podaje TVN, również bezpośredni klienci Amber Gold alarmują, że nie mogą odzyskać swoich pieniędzy. Skąd znana jest ta firma? Wspominano o niej na łamach Network Magazynu, przestrzegając przed pozostawianiem tam pieniędzy w formie depozytów.

Amber Gold to przede wszystkim popularna wśród poszukiwaczy szybkich i wysokich zysków, lokata w złoto na zasadzie piramidy finansowej. Jak podaje Gazeta Wyborcza, jeszcze tydzień temu, kiedy należąca do Amber Gold linia lotnicza OLT Express straciła płynność finansową i zawiesiła loty, prezes Plichta zarzekał się, że kondycja Amber Gold jest dobra. Gdański pośrednik zaoferował klientom nową „lokatę” (tym razem gwarantując 10 proc. w skali roku) i utworzył specjalny zespół do monitorowania problemów klientów. Już wcześniej, fora internetowe wypełniały się rozpaczliwymi wpisami klientów, którzy nie mogą wycofać swoich pieniędzy, choć termin ich „lokat” minął. Kilka dni temu pierwsi klienci udali się do gdańskiej prokuratury, zarzucając szefom Amber Gold oszustwo. Tym czasem już ponad 40 osób zgłosiło się w tej sprawie do krakowskiego prawnika i doradcy finansowego Piotra Sielickiego.  Zgłaszają się osoby z całej Polski. Białystok, Szczecin, Rzeszów, Kraków – wylicza prawnik. Do tej pory zebrał prawie 40 osób, które łącznie włożyły w „lokaty” Amber Gold ponad 4 mln zł.  Według szacunków Piotra Sielickiego w sumie przez Amber Gold poszkodowanych może być nawet 80 tysięcy osób. W piątek biura firmy Amber Gold w Warszawie i w Krakowie były zamknięte. Wisiała na nich kartka „Nieczynne z przyczyn technicznych, przepraszamy”. Na podany numer nie można się było dodzwonić.

Prezes spółki Amber Gold Marcin Plichta powiedział TVP Info, że firma nie ma „technicznej możliwości” wypłaty pieniędzy z depozytów swoich klientów. Plichta dodał, że Amber Gold nie ma żadnego rachunku bankowego, z którego mogłaby wypłacać środki. Czy to nie jest dość zastanawiające?

Usprawiedliwieniem może być tłumaczenie, że pieniądze są w formie depozytów w złocie. Jak wynika z prostego przeliczenia danych podawanych przez sam Amber Gold, firma ma obecnie 100 kg złota wartego góra 17 mln zł. Czyli jedną czwartą pieniędzy, które podobno zebrała od klientów.  A gdzie reszta pieniędzy?

TVN cytuje Roberta Nogackiego, prawnika zajmującego się międzynarodowym prawem gospodarczym: – Możemy jedynie spekulować, że ostatnie transakcje, jak straceńcze i skazane od samego początku na porażkę uruchomienie linii OLT Express, a teraz zakup Finroyal mogą wskazywać, że właściciele Amber Gold szukają możliwości doprowadzenia do upadłości spółki w taki sposób, żeby nie ponosić odpowiedzialności karnej. Im więcej podejrzanych transakcji, rozproszonych po całej Europie, tym trudniej będzie ustalić, gdzie podziały się pieniądze klientów.

Według dokumentów, do których dotarli reporterzy programu „Uwaga!”, 27 lipca 2012 roku w brytyjskim rejestrze firm została ujawniona transakcja przeprowadzona pomiędzy Andrzejem Korytkowskim – jedynym wspólnikiem FRL Capital Limited i jednocześnie jej dyrektorem – a spółką Amber Gold. Amber Gold, właściciel upadłej linii lotniczej OLT Express oraz „złotej” piramidy.  W ubiegłym tygodniu kupił on ponad połowę udziałów w FRL Capital Limited, firmie działającej w Polsce pod nazwą Finroyal – jak ustalili reporterzy TVN „Uwaga!”.  Z prasy dowiadujemy się że, właściciel Finroyal ma problemy z prawem, firma nie płaci w Wielkiej Brytanii podatków, a jej siedziba w Londynie nie istnieje, bo pod wskazanym adresem są jakieś baraki! Skoro Finroyal wprowadza w błąd swoich klientów, to czy może wiarygodnie gwarantować im wypłatę jakichkolwiek odsetek?
Na to pytanie powinien odpowiedzieć sobie każdy z klientów działającej jeszcze firmy. Czy można wierzyć bezgranicznie, że nie jest to jeszcze jedna piramida finansowa, która rozpadnie się z wielkim hukiem, jak tylko przestaną płynąć do niej nowe pieniądze?
Zebrany materiał pozwolił reporterom „Uwagi!” stwierdzić, iż szef Finroyal jest oskarżonym o oszustwa i malwersacje finansowe , których zdaniem organów ścigania dopuścił się w swoich poprzednich firmach. Finroyal miał 880 000 akcji, teraz ma 60000. Gdzie zniknęło 820 000 akcji?
Obie firmy zajmują się działalnością podobną do bankowej. Przyjmują pieniądze na dość wysokie  procenty – wyższe od najlepszych lokat bankowych, a Amber Gold miał udzielać także wysoko oprocentowanych pożyczek. O obu firmach w ostatnim czasie jest wyjątkowo głośno. Przed obiema ostrzega Komisja Nadzoru Finansowego, obie umieściła na liście ostrzeżeń publicznych. Od trzech lat Komisja śle do prokuratury wnioski o podejrzenie popełnienia przestępstwa przez Amber Gold. Sprawa była kilkakrotnie umarzana i na wniosek KNF wznawiana. Sygnałem ostrzegawczym powinno być dla klientów, pojawienie się firmy na liście ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego – tę listę można sprawdzić na stronie KNF>>
Jak dowiadujemy się z Network Magazyn, podobna sytuacja jest z firmą BHC Apolandia, która jak na razie ma niewielką skalę działania.

Gdzie jest złoto z Amber Gold?

Dlaczego piszę o aferze związanej z tą piramidą finansową?

Otóż, irytuje mnie fakt, iż tego typu piramidy finansowe zbyt często mylone są z pracą w systemie MLM. Branża MLM nie ma z taką działalnością nic wspólnego. Oparta jest na sprzedaży konkretnego produktu – tak jak sklepy – tyle, że produkty/usługi sprzedaje się bezpośrednio od dystrybutora do klienta bądź taniej – bezpośrednio od producenta do lojalnego konsumenta, omijając koszty marży. Podobnie jak w wielu tradycyjnych firmach np. Philips czy soczki Kubuś, również w MLM są ludzie, którzy zajmują się promocją firmy i jej produktów, robią marketing i reklamę, aby w ten sposób zarabiać na życie. W MLM nie ma miejsca zasada „kto wyżej – ten zarabia więcej”. Taka zasada natomiast jest podstawą w każdej piramidzie czy to finansowej czy hierarchii rządowej, kościelnej, szkolnictwie czy pracowniczej –  w dowolnie wybranym przedsiębiorstwie.
MLM to system sprawiedliwy – zarabiają Ci, którzy więcej pracują.  Jeśli pracujesz z pasją, tworzysz dużą strukturę handlową, to również dobrze zarabiasz. Tym samym osoba, która zapisała Cię i jest nad tobą wyżej w strukturze MLM, musi również być aktywna. Jeśli nic nie robi – nie ma z Twojej pracy ani jednej złotówki.
W MLM nie inwestujesz pieniędzy lecz swój czas, pracę i umysł. W piramidzie finansowej nie musisz znać się na produkcie czy usłudze – wystarczą duże pieniądze, które zainwestujesz w system piramidalny. To zasadniczo odróżnia system pracy w MLM od systemu „inwestycyjnego” piramidy finansowej. Ale na ten temat więcej szczegółów w kolejnym wpisie.

Oto  lista anty-firm MLM >>

Piramida finansowa Amber Gold przy piramidzie ZUS, wydaje się wypadać nawet dość przyjaźnie ;)

 Źródło:

Podziel się:
  • RSS
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Yam
  • Google Buzz
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Kciuk.pl
  • Pinger
  • Live
  • Tumblr
  • email
  • Drukuj