Święto obchodzone 25 grudnia – starsze niż chrześcijaństwo?


23.12.2011 | kategoria: Newsy i Akcje

Żyjemy w czasach coraz większej świadomości związanej z rozwojem intelektu. Fakty historyczne nieco mijają się z opowieściami jakie przez lata wpisano do naszej religii chrześcijańskiej. Dotyczy to choćby duszy, która – jak już w starożytności w V w. p.n.e.  twierdził filozof grecki Platon  –  „jest nieśmiertelna” ( to nie wymysł Kościoła),  jak również faktu historycznego życia mądrej kobiety i czczonej – Marii Magdaleny równej Apostołom,  którą dla marketingowych potrzeb poniżenia roli kobiety i „zamknięcia jej ust” oraz wyeliminowania mocnej konkurencji dla św. Piotra czy innych apostołów,  mężczyźni rządzący Kościołem przerobili z czasem na ladacznicę (tajemnice kultu Marii Magdaleny w Europie >> oraz Ewangelia Marii Magdaleny>>).  Ale o tym – innym razem. Warto tez prześledzić historie niezwykłe kobiety Hypatii, z której na potrzeby ludu zrobiono św. Katarzynę >>

Oto fragment książki  „Anioły i demony” – Dan Brown
” – Langdon zwrócił się teraz do całej grupy: – Aureola, podobnie jak wiele innych chrześcijańskich symboli, została zapożyczona ze staroegipskiego kultu Słońca. W chrześcijaństwie można znaleźć mnóstwo przykładów oddawania czci Słońcu.
Przepraszam – odezwała się ponownie dziewczyna z pierwszego rzędu – ale ja przez cały czas chodzę do kościoła i nie widzę, żeby czczono tam Słońce.
Naprawdę? A co świętujecie dwudziestego piątego grudnia?
Boże Narodzenie. Dzień narodzin Jezusa Chrystusa.
Tyle że zgodnie z Biblią Jezus urodził się w marcu, więc dlaczego świętuje się to pod koniec grudnia?
Cisza.
Langdon uśmiechnął się.

Dwudziesty piąty grudnia jest, moi drodzy, starożytnym pogańskim świętem soi invictus, Słońca Niezwyciężonego, które zbiega się z przesileniem zimowym. Jest to ten wspaniały okres roku, kiedy Słońce powraca, a dni zaczynają się robić coraz dłuższe.
Ponownie ugryzł jabłko.
Zwycięskie religie – ciągnął – zazwyczaj przejmują istniejące już święta religii podbijanych, żeby zmiana była mniej gwałtowna. Nazywa się to transmutacją i pomaga ludziom przyzwyczaić się do nowej wiary. Wierni mają święta religijne w te same dni, co dotychczas, modlą się w tym samych świętych miejscach, używają podobnej symboliki...  i po prostu zastępują dotychczasowego boga nowym.
Dziewczyna, która wcześniej z nim dyskutowała, teraz była już wściekła.
– Sugeruje pan, że chrześcijaństwo jest tylko swego rodzaju… przerobionym kultem Słońca!
– Absolutnie nie. Chrześcijaństwo nie ograniczyło się do zapożyczeń z kultu Słońca. Na przykład chrześcijańska kanonizacja jest wzorowana na starożytnym rytuale tworzenia bogów, opisanym przez Euhemera. Z kolei jedzenie boga, czyli komunia święta, zostało zapożyczone od Azteków. Nawet koncepcja Chrystusa umierającego na krzyżu za nasze grzechy prawdopodobnie nie jest wyłącznie chrześcijańska, gdyż poświęcenie się młodego człowieka dla zmazania grzechów swojego ludu pojawia się w najwcześniej szych podaniach związanych z kultem Quetzalcoatla.
Oczy dziewczyny zapłonęły gniewem.
– A czy chrześcijaństwo w ogóle ma cokolwiek oryginalnego?
Żadna zorganizowana wiara nie ma zbyt wielu elementów oryginalnych. Religie nie rodzą się z niczego. Wyrastają jedna z drugiej. Współczesna religia jest kolażem… ciągnących się od zarania dziejów poszukiwań człowieka starającego się zrozumieć istotę boskości.

Ale… chwileczkę – włączył się Hitzrot, któremu najwyraźniej minęła senność. – Wiem, co jest oryginalnego w chrześcijaństwie. Co pan powie o wizerunku Boga? Chrześcijanie nie przedstawiają Boga jako dysku słonecznego z sokolimi skrzydłami, węża czy innego dziwactwa. Bóg jest zawsze starym człowiekiem z białą brodą. Czyli nasz wizerunek Boga jest oryginalny, co?
Langdon uśmiechnął się.
– Kiedy pierwsi ludzie nawróceni na chrześcijaństwo zrezygnowali ze swoich dotychczasowych bóstw – bogów pogańskich, greckich, rzymskich, Słońca, Mitry i tak dalej – spytali Kościół, jak wygląda ich nowy chrześcijański Bóg. Przedstawiciele Kościoła bardzo mądrze wybrali jednego z najpotężniejszych, wzbudzających największy strach… a jednocześnie najbardziej znanych bogów w historii.
Hitzrot spojrzał na niego sceptycznie.
– Starego człowieka z białą, bujną brodą?
Langdon wskazał poczet bogów greckich na ścianie. Na samym szczycie siedział stary człowiek z białą, bujną brodą.
– Czy Zeus ci kogoś nie przypomina?
Lekcja zakończyła się dokładnie w tym momencie.”

 

Pochodzenie święta obchodzonego 25 grudnia

Źródła historyczne przekazują nam wiele cennych informacji – nie zawsze zgodnych z przekazami Kościoła. Co do daty narodzin Jezusa również są odmienne relacje.
Biblia nie wspomina o dacie narodzin Jezusa. Jedna z pierwszych – wzmianka o 25 grudnia, jako Bożym Narodzeniu, pochodzi dopiero z IV wieku (336 rok). Kościół przyjął tę datę ze względów politycznych i komercyjnych, pod wpływem rzesz nie w pełni nawróconych pogan, wchodzących w jego szeregi, kiedy chrześcijaństwo stało się religią państwową w Imperium Rzymskim. W związku z tym bardziej opłacało się być chrześcijaninem niż poganinem.

W wielu kulturach świata – tak rzymskiej, greckiej (grudzień na półkuli północnej) czy też z Ameryki Południowej – Inków (czerwiec na półkuli południowej) – w najkrótszym dniu roku  przesilenia zimowego, początkującym narodziny coraz dłuższego pobytu  Słońca na Ziemi, obchodzono wielkie uroczystości ku czci boga Słońca i narodzin nowego życia. Dla boga Słońca Inkowie zbudowali wiele świątyń. Znamy też piramidę Słońca z Teotihuacan  z czasów Azteków.

Na Dalekim Wschodzie w mitologii indyjskiej czczono  boga Mitra. Było to bóstwo wedyjski. W kręgu cywilizacji perskiej z czasem urósł do roli jednego z ważniejszych bóstw zaratusztrianizmu. Główne bóstwo mitraizmu, znane jako Sol Invictus (Słońce Niezwyciężone), Kosmokratos (Władca Kosmosu), utożsamiane z Heliosem.
25 grudnia był świętem zimowego przesilenia, kiedy dzień był najkrótszy i słońce najsłabsze. Poganie obchodzili go na pamiątkę narodzin Zeusa, czczonego z boginią-matką Reą. Rzymskim odpowiednikiem Zeusa był Jowisz, syn Saturna, uważany, tak jak grecki Kronos, za (okrutnego) ojca wszystkich bogów czczonych przez ludzi. Saturnalia ku jego czci obchodzono w dniach 17-24 grudnia. Po nich następował 25 grudnia – dzień narodzin boga słońca czczonego przez Rzymian, jako dies natalis Solis Invictis, czyli „dzień niepokonanego boga słońca”.
Do czcicieli Solis Invictis należała rodzina cesarza Konstantyna, który po swym (podlegającym dyskusji) nawróceniu na chrześcijaństwo przemianował przypadające na 25 grudnia pogańskie święto na Boże Narodzenie, próbując połączyć chrześcijaństwo z pogaństwem.

Tak więc dzień narodzin Mitry, czyli 25 grudnia został w IV wieku przyjęty jako dzień Narodzin Jezusa Chrystusa – obecnie pokrywa się z chrześcijańskim świętem Bożego Narodzenia.
Warto nadmienić, iż w tradycji chrześcijańskiej pierwszym, który pisał o narodzinach Jezusa 25 grudnia był już w II wieku Hipolit Rzymski, natomiast święto narodzin Mitry nie było świętem państwowym. Kult Mitry był bardzo popularny w Rzymie oraz na Bliskim Wschodzie. Gdy chrześcijaństwo stało się religią państwową chrześcijanie aby osłabić kult Mitry przyjęli, że 25 grudnia, do tej pory obchodzony jako dzień urodzin Mitry, będzie dniem narodzin Jezusa.

W Izraelu obchodzono wczesną jesienią Święto Szałasów, które swoją symboliką wskazywało na przyjście Mesjasza. Święto Szałasów obchodzono przez siedem dni po tym, kiedy wszystkie plony były już zebrane, dlatego nazywano je także Świętem Zbiorów. Święta Szałasów, po hebrajsku Sukkot, brała się stąd, że tłumy Izraelitów przybywały wówczas do świątyni jerozolimskiej i mieszkały, gdzie się dało, często w szałasach budowanych na ulicach Jerozolimy aż po Betlejem. Wyjaśnia to, dlaczego Betlejem było tak przepełnione, że Józef nie mógł znaleźć noclegu dla ciężarnej Marii. Stajenka ze żłóbkiem, gdzie miał się urodzić Pan Jezus, była zapewne jednym z tymczasowych szałasów, jakie stawiano w czasie tego święta. Potocznie zwano je „Okresem Wielkiej Radości” i „Świętem Narodów”.
Święta Szałasów wypadało we wrześniu lub październiku.
Jezus urodził się w czasie spisu ludności nakazanego przez Rzymian (Łk.2:1-3). Rzymianie byli znani z tego, że takie spisy łączyli z panującymi zwyczajami. Spis w środku zimy (gdyby odbywał się w grudniu) byłby niepraktyczny. Bardziej logiczny byłby spis tuż po żniwach, który nie odciągałby ludzi od pracy ani nie narażałby ich na podróżowanie w zimowym chłodzie. Spis wyznaczony po żniwach jest tym bardziej prawdopodobny, że Żydzi wtedy przybywali do świątyni na siedmiodniowe Święto Szałasów. Z Jerozolimy było blisko do Betlejem. Oba miasta w czasie tego święta były przepełnione pielgrzymami, co zgadza się ze sprawozdaniem Ewangelii, że Józef nie mógł znaleźć miejsca dla bliskiej porodu Marii (Łk.2:7).
Według dokumentów historycznych, Maria poczęła więc w grudniu ( zgodnie z tradycją należną poczęcia książąt) lub najdalej styczniu. W dziewięć miesięcy później, a więc we wrześniu lub najdalej w październiku, urodziła Jezusa.  Więcej >>

Czy to tylko zbieg okoliczności z datą Bożego Narodzenia określonym właśnie na dzień odrodzenia Boga Słońca – obrzędu obchodzonego w wielu kulturach świata, od którego zaczynają się rodzić nowe coraz dłuższe dni?

Jest wiele, wiele pytań.  Sprzyja im coraz więcej informacji pochodzącej ze źródeł historycznych.

Co lepsze?
Czy pogański rodowód 25 grudnia i wiele pogańskich zwyczajów, które przyjęliśmy czyni tradycję wspominania narodzin Chrystusa w grudniu złą?
Niekoniecznie. Można sobie zadać pytanie:  co jest lepsze — spotykanie się w gronie rodzinnym i wspominanie narodzin Jezusa pod koniec grudnia czy nie robienie tego wcale?
Czy milsze są nam ulice i nasze domy rozświetlone pięknymi lampkami czy wolimy zimowe szarówki i długie noce?
A może praktyczniej spotkać się jest w lecie  – jak w swoim artykule w Gazecie Wyborczej napisał Jerzy Sawka?

„Wyzwoliłem się ze świątecznego terroru. Nie będzie żadnej wigilii, nie będzie lepienia pierogów z kapustą. Żadnych prezentów nie chcę i sam ich nie dam – pisze Jerzy Sawka
Nie cierpię całej tej przedświątecznej krzątaniny, tysięcy ludzi w sklepach, poszukiwania prezentów, stania w kolejkach, sprzątania w domu, dylematów z wybieraniem podarunków.
Ktoś musi przerwać ten zaklęty krąg, pomyślałem sobie. Ja nie ja to kto, jak nie teraz to kiedy?
I stało się.  (…)  Od teraz będę dawał prezenty komu i kiedy będę chciał, z rodziną i przyjaciółmi spotykał się wtedy, kiedy wszyscy będziemy mieli na to czas i ochotę.
A specjalne święta urządzę sobie w czerwcu, bo bardzo lubię ten miesiąc.
I wszystkim życzę świątecznej wolności.”

Komercja i Materializm świąt
Obecnie niemal całkowicie okres świąteczny zamienił się w czas komercjalizmu i materializmu. Drogi w miastach są nieprzejezdne, w sklepach ogrom ludzi. Różnorodne kolorowe reklamy zachęcają do kupna coraz to wymyślniejszych i droższych prezentów. Banki z kolei zachęcają do zaciągania kredytów na zakup właśnie tych prezentów, które później trzeba spłacać przez cały rok.
Dorośli i przede wszystkim dzieci nie cieszą się tyle z narodzin Chrystusa, co z otrzymanych prezentów i ogromu słodyczy.

W wielu domach, jest to okazja do pijackich przyjęć, zabaw i ekscesów wszelkiego rodzaju. Takie to przykłady świętowania dają właśnie dorośli, a dzieci przyglądają się i uczą tej „nowej tradycji”. Bardziej przypomina to owo pogańskie święto ku czci Mitry, gdzie również w tym święcie królował materializm i obżarstwo. Mam wrażenie, że daleko odbiegliśmy od podłoża dawnego święta ustanowionego przez cesarza Konstantyna – dnia narodzin Jezusa – obecnie Świąt Bożego Narodzenia.  Jest to raczej coroczna okazja do lekceważenia faktycznego celu tych świąt oraz utraty rozsądnego zachowania, przemyśleń i zadumy.

W obliczu tak wielu faktów historycznych, starożytny filozof Heraklit z Efezu z pewnością wypowiedziałby swoje słynne słowa:   Panta rei…

Wszystkim obchodzącym nadchodzące święta, życzę radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.

 

Inne artykuły związane z ta tematyka:

Boże Narodzenie u polskich baptystów
Oszustwo świąt Bożego Narodzenia
=====

Holandia: Masowe odejścia z Kościoła
Kościoły pustoszeją w Niemczech
Papież o pedofilii: rozumiem odejścia z Kościoła
Milion Niemców odwraca się od Kościoła 
„Rozumiem odejścia z Kościoła w obliczu przestępstw” 
Masowe odejścia wiernych z Kościoła w Finlandii  
„Wystąpienie po włosku”… na Malcie – Przesiadka z „apostazji” na „świadomy chrzest”  

Msza jest nudna, a Kościół staroświecki 
Witamy na Apostazja.info! – Jak wypisać się z Kościoła katolickiego
Krystyna Janda: Występuję z Kościoła! 
Świadomy Chrzest
Rzeszów: ksiądz skazany na 2,5 roku więzienia za molestowanie seksualne nieletniej
Nagi ksiądz przed WSIiZ w Rzeszowie!
Kościół w Polsce czekają wielkie zmiany
Dziewięcioro dzieci księdza
Chcę wystąpić z Kościoła, ale nie wiem jak!

Święta Bożego Narodzenia bez Boga?

oraz polecam:

Wagina: od boskości do sromotnego wstydu czyli Czy Bóg na pewno jest mężczyzną?

 

Inne wpisy na podobny temat:

Kim była św. Katarzyna z Aleksandrii czyli Hypatia – symbol wolności słowa i myśli >>

Meryemana – Dom Marii Dziewicy, Matki Bożej – przenikanie kultur i powstawanie historii>>

 

 

Podziel się:
  • RSS
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Yam
  • Google Buzz
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Kciuk.pl
  • Pinger
  • Live
  • Tumblr
  • email
  • Drukuj