BATYCKI – polska marka galanterii skórzanej


26.08.2011 | kategoria: Newsy i Akcje, Rozwój osobisty

W dniu 25 sierpnia 2011 Magazyn Businesswoman&Life oraz Klub Biznesowy Pure Sky Club (Złote Tarasy 22 piętro – Warszawa) zorganizowały galę, gdzie gościem honorowym była Bożena Batycka. Zaproszenie takie trafiło również do mnie – postanowiłam wybrać się na te imprezę i poznać osobiście Panią Bożenę.
Bożena Batycka to jedna z najbardziej wpływowych kobiet biznesu – właścicielka marki „Batycki”. Jest absolwentką ekonomii i handlu zagranicznego na Uniwersytecie Gdańskim jednak los nie pozwolił jej spełniać się w swoim zawodzie. Rodzina, wychowanie dzieci przez wiele lat były dla niej na pierwszym miejscu. Chcąc przełamać szarą rzeczywistość, po czterdziestce założyła w Trójmieście własny sklep z torebkami swojego teścia. Tadeusz Batycki pochodził ze Lwowa i miał swój sklep również w Rzeszowie w czasach komunistycznych – jak mawiają „starzy” Rzeszowiacy. Pani Bożena rozwinęła firmę Batycki i promując tę markę galanterii skórzanej, przyczyniła się do podtrzymania tradycji rodzinnych.
Bożena Batycka to samorodny talent w dziedzinie projektowania – w szkole nikt nie uczył jej tego biznesu. To polska projektantka toreb, która za filozofię swojego życia jak i twórczości, uważa minimalizm. Konsekwentne dążenie do harmonii i prostoty, zaowocowało niejedną mistrzowską kolekcją. Jak sama mówi, jej działalność jest ukłonem w stronę tradycji rodzinnej. Firma ta działała już od 1948 r. Obecnie jest najstarszą w Polsce firmą produkującą galanterię skórzaną. W wywiadzie na gali z Bożena Batycką zorganizowanym przez magazyn Magazyn Businesswoman&Life , Bożena Batycka opowiadała o sobie:
„Byłam aktywna zawodowo przez 20 lat. Żyłam efektownie, ciekawie, bardzo intensywnie. Praca albo myślenie o pracy wypełniały cały mój czas. Gdyby ktoś z boku spojrzał na ten okres mojego życia, pomyślałby, że to horror nie do opisania. A ja czułam się szczęśliwa. Praca była moją pasją, więc nie czułam jej ciężaru. Ale w pewnym momencie to, co dotąd dawało mi wyłącznie poczucie satysfakcji i spełnienie, zaczęło ciążyć. Czas bywania, luksusu, ubierania się minął. Nadal ważny jest dla mnie wygląd, ale nie jest on już dla mnie tym samym, czym był 10 lat temu. Zaczęłam chodzić w sportowych kurtkach, adidasach. Zdarza mi się jeszcze od czasu do czasu kupić parę obłędnych butów, ale już nie bardzo wiem po co. Zewnętrzne atrybuty luksusu przestały mieć znaczenie.
Kiedy kolejny raz je się najlepszy tort na świecie, to on nie robi już takiego wrażenia, jak wtedy, gdy próbowało się go pierwszy raz w życiu. Zawsze żyłam wygodnie i dostatnio. Rodzina mojego ojca pochodziła z Kresów. W Gdyni, gdzie się wychowałam i gdzie mieszkam do dziś, jest wiele rodzin o wschodnich korzeniach. Zauważyłam, że ludzie z Kresów są operatywni i mają żyłkę do robienia interesów. Tak jak mój tata, który był bardzo przedsiębiorczy. Miał w domu aż cztery kobiety (mamę, moje dwie siostry i mnie) i potrafił zapewnić nam wygodne życie. Czuję w sobie energię Kresów i myślę, że dzięki niej sprawdziłam się w biznesie. Dawniej grałam wiele ról. Byłam idealną matką, żoną, szefową. Żyłam luksusowo i intensywnie”.
Teraz Bożena Batycka szuka wewnętrznego spokoju twierdząc: „Już nic nie muszę”.

To zrozumiałe – jeśli jesteś kimś – nie musisz każdego dnia udowadniać, że jesteś wartościowym człowiekiem. Jak mówi chińskie przysłowie:  „Góra nie musi udowadniać, że jest górą. Góra nią jest”.

Pani Batycka podkreślała też, że jej charakter w dużej mierze kształtuje jej pochodzenie. Wywodzi się ona bowiem z Kresów (Wilno), gdzie ludzie pełni odpowiedzialności i umiaru w życiu codziennym wykazują niebywałą przedsiębiorczość, energię tworzenia i zaraźliwy optymizm. To ta pewność siebie i wiara w lepsze jutro popchnęły Panią Bożenę ku podjęciu nowych, trudnych, ale jak się okazało, właściwych działań, zmieniając na zawsze rynek polskiej galanterii skórzanej.

Dziś „BATYCKI” to polska firma produkująca galanterię skórzaną i biżuterię z siedzibą w Gdańsku. Firma powstała w 1948 roku w Gdyni, jej założycielem jest Tadeusz Batycki – teść Bożeny Batyckiej.
Od 1997 roku główny projektantem kolekcji galanterii skórzanej i biżuterii domu mody „Batycki” jest Bożena Batycka. Od 2005 roku powstała pierwsza fabryka galanterii skórzanej B S.A. BATYCKI w Gdańsku.

Metka Batycki stała się już wśród krakowskich i warszawskich elegantek synonimem szyku. Właścicielka butiku Bożena Batycka okrzyknięta została jedną z najelegantszych i najbardziej wpływowych bizneswoman w kraju. Jej najnowszy sklep mieści się w nowym pasażu handlowym „Pod Słońcem”, położonym niedaleko Rynku w Krakowie. Wywodząca się z Gdańska projektantka wykorzystuje w tworzonych przez siebie projektach „Złoto Bałtyku”, wplatając w nie bursztynowe elementy i tworząc dodatki oryginalne i eleganckie. Torebki z limitowanej kolekcji „Batycki” to obowiązkowy element szykownego stroju!

 

 

Co wyróżnia torebkę BATYCKI?

Znawcy mówią, że istnieje co najmniej 5 powodów by ją kupić:

1. Detal – idealnie wymodelowana linia. Z pozoru drobne elementy wpływają na efekt końcowy i budują osobowość.

2. Osobowość – ma charakter, jest odważna, trochę ekstrawagancka. Zwraca na siebie uwagę – jak każda gwiazda.

3. Indywidualizm – jest ich niewiele, każda inna, odpowiadają różnym nastrojom i okazjom. Zachwycają barwami, wyszukanymi, rzadkimi materiałami.

4. Luksus – to nie tylko przedmiot, to istotny element stylu życia. Kobieta z torebką BATYCKI w dłoni to po prostu luksusowa kompozycja.

5. Możliwości – gwiazda nie lubi ograniczeń. Idealnie komponuje się z wieczorową suknią, czy wytwornymi wnętrzami. Jednak może być równie ujmująca w zestawieniu z dżinsami i klubową atmosferą. Ograniczeniem jest tylko wyobraźnia.

Za największe osiągnięcie zawodowe Bożeny Batyckiej uznaje się jej „Kolekcję bursztynową”. Jest ona połączeniem najlepszej jakości włoskiej skóry z unikatowym bursztynem bałtyckim. Jej premiera odbyła się w 2001 roku w warszawskiej siedzibie ambasadora Włoch – w pałacu Szlenkierów. Ten rok przyniósł właścicielce firmy liczne nagrody i gratyfikacje. Miesięcznik „Fashion” nagrodził ją „Oskarem Mody” i statuetką „Platynowego Gołębia” w kategorii galanteria skórzana.

Magazyn „Zwierciadło” przyznał jej tytuł „Bursztynowej Damy Biznesu” a „Businessman Magazine” uznał ją za jedną z 30 liderek biznesu, natomiast miesięcznik „Pani” – jedną ze 100 znaczących Polek. W 2003 marka została wyróżniona tytułem „Marki Przyszłości”. Ostatnim osiągnięciem była kolekcja „Podróż do Dubaju”. 

Ciekawe, jaki będzie kolejny pomysł Pani Bożeny Batyckiej na następną kolekcję?

Gali towarzyszyły pokaz mody oraz różne prezentacje produktów z przeznaczeniem dla kobiet biznesu. Oto krótki materiał filmowy.

Batycki B S.A. – zabawa „zaprojektuj” na FB >>

 

CIEKAWOSTKA dla kobiet i mężczyzn

Pokaż mi swoją torebkę, torbę, saszetkę, teczkę, neseser, a powiem Ci kim jesteś.

Nieinwazyjna Analiza Osobowości po dodatkach do naszego ubioru m.in.:  torby, torebki, teczki – wg. książki Dariusza Tarczyńskiego pt.: „Zrozumieć człowieka z wyglądu. Psychologia ubioru”.

Żyjemy w czasach, gdy liczy się wizerunek, czyli nasz wygląd. Chcesz czy nie chcesz, jesteś oceniana/y nie tylko za zaangażowanie w swoją pracę.  Okazuje się, że wolność wyboru naszego ubioru jest tylko pozorna. Zakładając to co nam się podoba, w czym czujemy się dobrze, ukazujemy jednocześnie wyraźnie naszą indywidualną osobowość, nasze pragnienia i wewnętrzne problemy oraz przeżycia nawet z czasów dzieciństwa, które w spadku ciągną się przez lata za nami, uwidaczniając się drobiazgowo w zwyczajnej bluzce, spodniach, paskach, guzikach, broszce czy kieszonce na lewej piersi, bransoletce,  torebce, plecaczku lub teczce, itp. 

Mała torebka u kobiety to mniejszy ciężar codziennego życia a zarazem większa dynamiczność w osobowości. Symbolizować może praktyczny stosunek do życia i pragmatyzm (wziął swój początek z empiryzmu angielskiego i XIX-wiecznej psychologii, co stoi w ostrej sprzeczności z racjonalizmem filozoficznym) czyli postawę, polegającą na realistycznej ocenie rzeczywistości poprzez empiryczne uruchomienie wszystkich bodźców  zmysłowych do analizy, liczeniu się z konkretnymi możliwościami i podejmowaniu działań, które gwarantują skuteczność. Mała torebka jest delikatna, lekka, więc kobieta jest swobodna, radosna, zadowolona, sprytna i zwinna i te dokładnie cechy wyraża nosząc taką torebkę. Kobieta nie męczy się dźwigając ciężką, dużą torbę, co może oznaczać, że nie dźwiga za sobą bagażu przeszłości i spraw doczesnych, dawno odcięła się od wcześniejszych problemów i chce się czuć od nich wolna, nie godzi się na obciążanie jej zbędnymi obowiązkami.
Małe torebki przeważnie zobaczymy u młodych kobiety, które są jeszcze panienkami, ale to nie jest reguła.  Kobiety noszące małe torebki, raczej skłaniają się „patrzeć sercem” jak poleca Antoine de Saint-Exupéry w swojej książce „Mały książę”. Równocześnie są wierne twierdzeniu: „Złymi świadkami są oczy i uszy ludziom, którzy noszą duszę barbarzyńców”Heraklit z Efezu  (ur. ok. 540 p.n.e., zm. ok. 480 p.n.e.).

Duża torebka – torba u kobiety to symboliczne obciążenie sprawami z lat minionych, cudzymi kłopotami i martwieniem się na zapas, co wyraża dosadnie noszenie dużej torebki.
Jeśli kobieta trzyma torebkę po lewej stronie ciała (odpowiadającej uczuciom) to tak, jakby dawała do zrozumienia, że wszystkie kłopoty, problemy trzyma w garści i nie pozwoli, by ją przerosły czy zaskoczyły.  Jeśli dodatkowo torba jest duża ma podkreślić powagę i wielkość problemów,  z którymi walczy ta kobieta. 

Kuferki podkreślają zainteresowanie konkretnymi sprawami np. wynagrodzeniem.

Torebka noszona z lewej strony może oznaczać kobietę osamotnioną np. wdowę, rozwódkę, pannę lub kobietę zaniedbaną uczuciowo będącą w związku ze stałym partnerem. W naszej kulturze mężczyzna idzie w lewej strony kobiety, a jeśli go zaczyna brakować, kobieta zastępuje go ciężarem torebki.

Torba typu „listonoszka”noszona na bardzo długim pasku u kobiet i mężczyzn symbolizuje spore obciążenie życiowe i w działaniu. Mogą one być wynikiem np. kompleksów – blokad w działaniu tzn.  hamujących działań nabytych jeszcze w okresie dzieciństwa. Torba na przesadnio długim pasku obija się o uda i w efekcie przeszkadza w chodzeniu. Symbolizuje, iż osoba ta ma w swojej świadomości duże problemy, które przeszkadzają jej w działaniu. Taka osoba będzie miała spore trudności, aby zostać osobą sukcesu, chyba, że pozbędzie się swoich zahamowań z dzieciństwa i zmieni mentalność oraz … zmieni rodzaj torebki  lub torby na inny – bardzie promujący cechy osoby sukcesu.

Przykładowo u mężczyzn, duża torba (teczka, neseser) jest symbolem męskości. To chęć podkreślenia własnej wartości i powagi sprawy, która zajmuje się mężczyzna z dużą teczka lub neseserem.  Aby jeszcze bardziej zdominować środowisko i wykazać swoją wyższość, taki człowiek będzie nosił wypolerowaną teczkę – neseser o dużych wymiarach ozdobiona licznymi zamkami z szyfrem i monogramem.  Pragnie tym samym zdominować nie tylko mężczyzn, ale ma potrzebę docenienia go wśród kobiet z uwagi na zawód, stanowisko lub fakt posiadania tak wspaniałego atrybutu męskości.

Natomiast mężczyzna, który nosi saszetkę (mała torba u mężczyzny) jest symbolem swobody w działaniu. Patrząc na niego widzimy, że nie jest niczym zbędnie obciążony, jest swobodny. Okazuje się, że faktycznie jest on w sposób niezbędny przygotowany do działania i nie chce się obciążać przeszłością czy też dużym poczuciem obowiązku. Jest szybki w działaniu, bystry, błyskotliwy, ale uwaga – może działać bez ugruntowanego rozeznania w terenie, zbyt powierzchownie i dlatego zdarza się, że często zaczyna wszystko od nowa.  Zwykle nie jest domatorem – pragnie działać w społeczeństwie.

Oczywiście do pełnej analizy toreb i torebek trzeba dodać jeszcze kolor oraz fakturę materiału (gładki, lakierowany, matowy, puszysta, miękka, wełniana, w krzyżyki, kółka, dziurki, kwadraty, linie)  i końcowy efekt wykonania– przyozdabianie w liczne zamki, sprzączki, cekiny, cyrkonie, kwiatuszki, kamienie szlachetne, półszlachetne, koraliki, szkiełka  itp.., ale ten temat jako dość obszerny, pozostawię na inny – kolejny wpis na blogu. Jeśli chcesz dostawać powiadomienia i śledzić wszystkie wpisy na blogu – kliknij w RSS i Polub na Facebooku (okienko na pasku po prawej).

Dziś na rynku znajdziemy mnóstwo podręczników z autoprezentacji – takich jak np. dzieło Kim Johnson Gross i Jeffa Stone’a – „Mężczyzna sukcesu. Jak dobrać garderobę, by zdobyć i utrzymać posadę”.  Niektórym już sam tytuł książki może wydawać się humorystyczny. Wydawać by się mogło, że przecież zdobycie dobrej pracy powinno zależeć nie  od dobrego gustu i shoppingowego zacięcia, lecz od wykształcenia oraz wiedzy zdobytej na licznych kursach szkoleniowych!
Dziś samo wykształcenie już nie wystarczy, a czasem wprost przeszkadza.  Warto jednak pamiętać, iż tam gdzie się pojawiamy – również w pracy, stanowimy „swoją własną markę”.
Dziś „twój wygląd to twoje logo”. Te hasła dość szybko zrozumiała Eva Minge – polska kreatorka mody, która pewnego dnia ścięła swoje rude logi ku niezadowoleniu większości współpracujących z nią zagranicznych przedstawicieli różnych firm. Na widok jej nowej fryzury, Włosi kazali jej dokonać cudu i natychmiast dokleić sobie rude loki, stanowiące jej niepowtarzalny, indywidualny a zarazem zapamiętywalny wizerunek.

Okazuje się, iż poprzez zmianę stylu ubierania się czy też stosowania dodatków takich jak np. torba – torebka, saszetka, teczka, neseser, możemy również zmienić swoje usposobienie i nabyć nieco innych cech osobowościowych. Jeśli nie potrafisz się zmienić mentalnie (zmienić sposobu myślenia) – odmień swoje ubranie oraz dodatki na takie, jakimi posługują się ludzie sukcesu –  to działa!
Praca nad własnym rozwojem to nie tylko praca nad umysłem, ale również nad wyglądem zewnętrznym, który ma niebywale ważne znaczenie i mówi innym ludziom o nas samych –  jak się zmieniliśmy i kim teraz jesteśmy. Po wyglądzie często jesteśmy rozpoznawani i klasyfikowani do różnych grup społecznych, kulturowych oraz wiekowych (czasami znacznie starszych od nas albo do młodszych).

 

Polecane książki z zakresu ubioru i autoprezentacji:

Carleen Binet – „Twarz zwierciadłem duszy. ABC morfopsychologii, czyli związki między kształtami twarzy a cechami charakteru” , tłum. Elżbieta Sękowska, Białystok 2003Lois P. Frankel – „Grzeczne dziewczynki nie awansują”, tłum. Marta Kącka, Gliwice 2005
Kim Johnson Gross, Jeff Stone – „Mężczyzna sukcesu. Jak dobrać garderobę, by zdobyć i utrzymać posadę” , Warszawa 2005
Catherine Joubert, Sarah Stern – „Rozbierz mnie. Psychoanaliza garderoby” , tłum. Beata Biały, Warszawa 2006
Toby Fischer-Mirkin – „Mowa stroju” , tłum. Agnieszka Cioch, Warszawa 1999
„Możliwości i ograniczenia w kreowaniu własnej atrakcyjności interpersonalnej” pod red. Elżbiety Stojanowskiej, Warszawa 2002
Dariusz Tarczyński – „Zrozumieć człowieka z wyglądu. Psychologia ubioru” , Białystok 2000
Monika Walczak – „Psychologia w kontaktach zawodowych”, Lublin 2000

Podziel się:
  • RSS
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Yam
  • Google Buzz
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Kciuk.pl
  • Pinger
  • Live
  • Tumblr
  • email
  • Drukuj