Coco Chanel – „zwykłość” niezwykłej kobiety


29.05.2011 | kategoria: Rozwój osobisty

„Sukces osiągamy dzięki temu, czego nas nigdy nie uczono” – Gabrielle Chanel „Coco”

Coco Chanel wyprzedzała swoją epokę rozumiejąc kobiety z czasów, które miały dopiero nadejść. Choć Coco już od lat nie ma wśród nas, pozostała w każdej damskiej zapinanej na suwak torebce na łańcuszku, która skrywa czerwoną szminkę, w każdej kobiecie noszącej spodnie, luźne sukienki, strój kąpielowy i krótką fryzurę oraz we flakoniku perfum Chanel nr 5.  Nauczyła kobiety chodzić w spodniach i pierwsza spaliła damskie gorsety. Pierzastym kapeluszom powiedziała stanowcze „nie”. Za przykładem zbuntowanej Coco, kobiety zaczęły nosić na głowach chustki i opalać swoje alabastrowe ciała w strojach kąpielowych. Stworzyła wzór ekstremalnej elegancji z nieśmiertelną „małą czarną” oraz najbardziej uwodzicielski zapach na świecie – Chanel Nr 5. Lubiła powtarzać: „Kobieta bez zapachu to kobieta bez przyszłości”. W istocie zapracowana kobieta, matka dzieci czy też gosposia domowa często nie czując takiej potrzeby nawet nie pamięta o tym, aby do ubrania dodać zapach. Tak mijają jej piękne lata życia w przeciętności, po której często dochodzi do rozczarowania, kiedy mąż odejdzie z inną…

Kobieta obracająca się wśród ludzi na wyższym poziomie, zawsze powinna stosować do swojego stroju, ulubioną tonację zapachową, a tym samym nawet skromnie ubrana, bywa ponętna i przyciąga uwagę nie tylko panów z towarzystwa. Po co tak drogocenny dodatek do kobiecych strojów jak Chanel nr5?
To dlatego ponieważ często „mężczyźni zapominają, że w środku sukni jest jeszcze kobieta” – twierdziła Coco. Tym samym zadbała o pobudzenie większej ilości męskich zmysłów.  Zdaniem Chanel „Kobieta musi mieć dwie rzeczy: klasę i bajeczny urok”.

Pewna siebie i uparta marzycielka

Gabrielle Bonheur Chanel urodziła się 19 sierpnia 1883 r. w miasteczku Saumur we Francji w wielodzietnej rodzinie. Po śmierci matki, mając 11 lat trafiła do przyklasztornego sierocińca, gdzie przebywała do roku 1900. Przez dwa lata przebywała w szkole prowadzonej przez siostry zakonne w miasteczku Moulins, gdzie nauczyła się szyć. Wakacje spędzała z ciotkami, które nauczyły ją sztuki kapeluszniczej. Tu zaczynała snuć plany na przyszłość – marzy o sławie i bogactwie, które mają jej przynieść projektowane kapelusze. Niestety nie wie jeszcze, co szykuje jej los…

 

Mając dwadzieścia lat Gabrielle Bonheur Chanel zatrudniła się w sklepie ze strojami ślubnymi, ubrankami dla dzieci i odzieżą dla kobiet. Od 1905 r. wieczorami występowała w małomiasteczkowej kawiarni „La Rotonde”, śpiewając piosenkę, „Kto widział Coco w Trocadero?”. Wraz ze swoją siostrą śpiewała w kabarecie piosenkę o kotku, który przepadł na dachach Paryża. Dzięki tej piosence Gabrielle zdobyła rozgłos wśród oficerów i artystów odwiedzających kawiarni i szybko trafiła do francuskiej elity, gdzie po raz pierwszy nazwano ją „Coco”. Młodzieńcze przyjaźnie zawarte w kawiarni „La Rotonde”, otworzyły Coco drzwi do wielkiego świata.

Pewna siebie i uparta udowodniła, że jeśli się czegoś pragnie, można to osiągnąć, że spełnianie marzeń to tylko kwestia czasu. Prywatne znajomości potrafiła wykorzystać do własnych celów – arystokrata Etienne’a Balsana zapewnił jej pierwsze klientki. Po wielu przygodach miłosnych, Coco poznaje bogatego sportsmena Arthura „Boya” Capela.

W 1910 r Arthur „Boy” Capel opłacił Coco otwarcie jej pierwszego butiku przy rue Cambon w Paryżu. W 1913 r. otwiera sklep przy głównym deptaku w nadmorskim kurorcie Deauville, przyniósł trzydziestoletniej Chanel uznanie i wierne grono klientek. Coco zaczęła sprzedawać nie tylko kapelusze, ale również sportowe stroje dla kobiet, inspirowane modą męską i sportem. Pomysłem dla jej pierwszego chanelowskiego kostiumu stał się sweter polo – podarunek od Artura. Kostium składał się z trykotowego żakietu oraz prostej, luźnej spódnicy nad kolano.

Kreatorka mody

Cocoa zaczęła dyktować trendy wśród wyższych sfer, a nawet wpływać na zmianę trybu życia, opalając się i pływając w morzu. Za jej przykładem kobiety zaczęły nosić na głowach chustki i opalać swoje alabastrowe ciała w kostiumach kąpielowych uszytych z materiału, z którego wcześniej wytwarzano tylko bieliznę.

Podczas I wojny światowej, Arthur i Coco przenieśli się z Deauville do innego kurortu w Biarritz, gdzie wspólnie otworzyli pierwszy dom mody Coco Chanel w willi Larralde.

Dzięki zaprojektowanym kubełkowym kapeluszom, sukniom z obniżoną talią, damskim swetrom i opaskom na włosy, Coco stała się znaną projektantką. Kiedy w 1915 r. powróciła do Paryża, zarządzała już trzema sklepami. Rok później spłaciła długi zaciągnięte u Artura „Boya” Capela na swoje inwestycje. Czas wielkiej miłości skończył się dla Cocoa Chanel 22 grudnia 1919 roku, kiedy Arthur Edward Capelu nagle zginął w wypadku samochodowym. Od czasu jego śmierci Coco Chanem niejednokrotnie o swojej największej niespełnionej miłości mówiła „Dzięki niemu jestem tym, kim jestem”.

Tym samym rozpoczął się jej kolejny etap życia jako kobiety sukcesu. Kiedy później zwracano jej uwagę, że powinna dać podwyżkę swoim modelkom, bazując zapewne na własnym doświadczeniu odpowiadała: „To piękne dziewczyny. Niech sobie znajdą kochanków!”

Jeszcze w 1919 r. otworzyła dom mody, a trzy lata później stworzyła swoją własną markę perfum, Chanel No. 5. W 1926 r. Coco przedstawiła światu jeden z najgenialniejszych i nieprzemijających projektów – „małą czarną”. Dziesięć lat po tym wydarzeniu, Chanel została zarejestrowana jako projektantka mody, a pod numerem przy 31 na rue Cambon w Paryżu, otworzyła swój najsłynniejszy dom mody. Wtedy to w kolekcjach Coco pojawiały się futra i hafty oraz sztuczne perły. Wywierała dominujący wpływ na paryski świat mody przez ponad pół wieku. Podpisała nawet kontrakt w Hollywood na stroje filmowe, ale wkrótce go zerwała.

W 1938 wycofała się z życia zawodowego, wyjechała do Szwajcarii i zaniechała projektowania. Kiedy dowiedziała się, że na wybiegach Paryża królują Dior i Balenciaga nie zgodziła się na to, by kobietę znów ubierali mężczyźni mówiąc: „Ubieranie kobiety to nie jest męska sprawa. Oni ubierają je źle, ponieważ nimi gardzą.”

Kiedy kobiety odreagowały wojenną nędzę przepychem Diora, znowu sięgnęły po prostotę Chanel. Z nową kolekcją strojów damskich powróciła dopiero w 1954 r. Miała wówczas 72 lata. Mademoiselle Coco znowu była na okładkach kolorowych magazynów. Kochała ją Marilyn Monro. Jej klientkami stały się filmowe gwiazdy: Grace Kelly, Elizabeth Taylor, Katharine Hepburn, Romy Schneider.U szczytu kariery w koncernie Chanel, obejmującym – poza domem mody – laboratoria kosmetyczne oraz produkcję tekstyliów i biżuterii, pracowało ok. 3,5 tys. osób. Coco Chanel zmarła 10 stycznia 1971 r. w Paryżu.

Sukces osiągamy dzięki temu, czego nas nigdy nie uczono

Sekretem sukcesu i niezwykłego charakteru Coco, które uczyniły z niej jedną z ikon XX wieku, była „zwykłość” niezwykłej kobiety – kobiety sławnej, znanej w całym świecie i podziwianej. Podziwianej za co? Przede wszystkim za rewolucyjne projekty ubiorów prostych i wygodnych tworzonych z tanich materiałów np. dżerseju, które idealnie odpowiadały zmianom społecznym dokonującym się na skutek I wojny światowej i emancypacji kobiet. Takim strojem była np. “mała czarna” sukienka sięgająca do kolan, pozbawiona ozdób czy tzw. kostium Chanel – prosta spódnica po kolana, rozpinany żakiet z półokrągłym wycięciem i rękawy długości 3/4. Coco Chanel nie musiała stwarzać stylu, ona nim po prostu była. Inspirowała się czernią – kolorem dzieciństwa spędzonego w sierocińcu przy klasztorze. Nie stać jej było na prawdziwe perły – stąd pomysł na sztuczne, a piżama jej kochanka, w której chodziła po domu, zainspirowała powstanie żakietu. Oto skąd czerpała inspiracje, które przyniosły jej tak wielki sukces – z prostoty. „Prostotę można naśladować, ale nie można jej skopiować” mawiała Gabrielle Chanel. Tym samym Coco na zawsze zrewolucjonizowała damski styl ubierania, zmieniła zawartość szaf, komód i garderób. Instynktownie wiedziała, że: „Moda przemija, styl pozostaje”.

Chanem zrozumiała, że chce wyrwać się ze swojego ubogiego środowiska jak najszybciej i nigdy więcej do niego nie wracać. Jej rodzicami byli biedni kramarze: analfabetka i pijak, a rodzeństwem również nie chciała się chwalić. Mówi się, że Coco Chanel ponoć zapłaciła swojemu rodzeństwu za zniknięcie z jej życia, by ukryć swoje pochodzenie. Instynktownie czuła, że aby odnieść sukces i być wolną, niezależną od nikogo kobietą, musi wyrwać się ze środowiska, które ją blokuje. Szybko zrozumiała ten jeden z wielu tajników, tak niezbędny w drodze do sukcesu. Kolejnym tajnikiem było to, aby poczuć się jak ktoś na wyższym poziomie rozwoju – jak ktoś lepszy i z determinacją dążyć do tych zmian – chciała uchodzić za damę z wyższych sfer. Do innych tajników sukcesu można zaliczyć jej indywidualne cechy: drobna, zadziorna, nieustępliwa, asertywna, pewna siebie, ma cięty język i mówi to co myśli, marzycielka i wizjonerka.

Wierzyła, że „Moda, w której nie można wyjść na ulicę nie jest modą”. Twierdziła, że moda istnieje tylko wtedy, gdy „zejdzie na ulicę”, a jej wyznacznikiem jest prostota i wygoda. Stąd pomysł na bardziej praktyczną odzież. Tym samym miłośniczka prostoty i minimalizmu przyniosła ulgę kobietom, które wcześniej z trudem poruszały się w rozkloszowanych spódnicach i ciasnych gorsetach. Mimo, że „Ikona Paryskiej Mody” – Coco Chanel zmarła 40 lat temu, do dziś pozostała po niej „mała czarna”, sznury sztucznych pereł, fryzura na pazia, kostium Chanel wchodzący w klasyczny dress code, zapach Chanel No. 5 i wciąż żywa legenda.

Coco obok rewolucyjnej mody i stylu przekazała kobietom wiele cennych spostrzeżeń wartych zapamiętania, wynikających z głębi serca i jej bogatych doświadczeń życiowych:

„Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć”
— Coco Chanel

Renata Zarzycka-Bienias Double Golden Palm Manager CaliVita – Paris – January 2009 from Renata Zarzycka on Vimeo.

 

 

Podziel się:
  • RSS
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Yam
  • Google Buzz
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Kciuk.pl
  • Pinger
  • Live
  • Tumblr
  • email
  • Drukuj